Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor – zawsze uśmiechnięci, pełni energii, z dystansem do siebie i świata. Ich ostatnia rozmowa z dziennikarzem Plejady rzuciła nowe światło na ich relację. Okazało się, że nawet ci najbardziej „zgrani” też się czasem kłócą. I to wcale nie rzadko.
Zabawne rolki, wspólne wygłupy, przekomarzanki – ich konto na Instagramie jest z tego znane. Małżeństwo zgromadziło ponad milion obserwatorów.
Jakiś czas temu para wrzuciła na Instagram filmik z badania USG. Nie brakowało osób, które już chciały gratulować trzeciej ciąży. Ale nic z tych rzeczy – chodziło o kontuzję kolana Joanny po grze w tenisa.
I właśnie przy okazji jednego z branżowych eventów dziennikarz Plejady zagadnął ich o zdrowie Joanny. Rozmowa szybko zeszła jednak na temat… ich małżeństwa. I wtedy zrobiło się ciekawie.
Przetrenowałam. Zagrałam trudniej z facetami i jeszcze chyba nie byłam na to gotowa i muszę wrócić na treningi – powiedziała Joanna
Maciej dorzucił swój komentarz:
Asia jest zbyt ambitną tenisistką.
Aktorka od razu zripostowała:
Dlaczego zbyt? Zbyt to jest w znaczeniu, że sobie nie radzę. To teraz proszę coś pozytywnego, bo wyjdę.
No i wtedy padł ten tekst:
Asia jest bardzo zaangażowana, ale jednak pięćdziesiątka już za pasem.
Joanna tylko westchnęła:
Ja cię kręcę. Słuchajcie, jak ja z nim wytrzymuję? Bardzo dużo się kłócimy po prostu.
Joanna zapytana o to, czy mąż opiekuje się nią w czasie kontuzji, odpowiedziała szczerze do bólu:
Nie, bo wyjechał. My naprawdę nie jesteśmy utopijnym, słodko-pierdzącym małżeństwem.
I dodała jeszcze:
Tak jak strasznie mnie wkurzały jego teksty, takie złośliwości – zazwyczaj jak mi mówił coś niemiłego, to potem mówił: „Żarcik”. Teraz, im jestem starsza, jak mnie ktoś pyta, czy mi to przeszkadza, to tego już nawet nie zauważam.

Cześć. Nazywam się Iwona Samulska-Cegielska i jestem dziennikarzem. Specjalizuję się w tematyce show-biznesowej. Chcesz mi coś powiedzieć? Napisz na: kontakt@homiki.pl