Spis treści
ToggleMiłość, bananowy chlebek i obrączka na palcu – to tylko kolejny zwrot akcji w historii Sandry Kubickiej i Barona. Choć oficjalnie się rozstali, ich media społecznościowe mówią coś zupełnie innego. Czy to możliwe, że między nimi znowu zaczyna iskrzyć?
Sandra wrzuciła na Instagrama zdjęcie świeżo upieczonego chlebka bananowego z podpisem: „dla bobaska”. Kilka godzin później Baron… pokazuje niemal identyczne ciasto. Ten sam kształt, ta sama foremka, identyczne kuchenne szafki w tle.
Chwilę później Baron udostępnia relację z oglądania filmu „Samotni wilcy”. Niby nic nadzwyczajnego, ale… w tle słychać dziecięce gaworzenie. Dokładnie takie, jakie mógłby wydawać mały Leoś – ich wspólny syn.
Do tego jeszcze mebel z nagrania – szafka RTV – wygląda jak żywcem wyjęta z salonu Sandry. Fani nie przeszli obok tego obojętnie:
Poranek z igłą i… #dumnirodzice
Następnego dnia rano – kolejny ślad. Sandra publikuje relację z pobierania krwi u synka. Niemal równolegle pojawia się relacja Barona:
Dziś rano mieliśmy pobieranie krwi w domu. […] Leoś był tak dzielny, że nawet nie zapłakał, gdy wkłuto mu igłę. #dumnirodzice
Jak donosi „Super Express”, kilka dni wcześniej Baron przyjechał pod dom Sandry z bukietem tulipanów. Tak po prostu – kwiaty i wspólne zakupy.
Ich codzienność jest super – napisał Baron pod zdjęciem z synem.
Pierścionek mówi wszystko (albo nic)
W poniedziałek wieczorem Sandra opublikowała selfie w różowo-białej stylizacji. Wszystko byłoby jak zwykle, gdyby nie jeden drobiazg – na jej palcu błyszczał dobrze znany pierścionek zaręczynowy i obrączka ślubna.
Dla wielu to był znak: „Piękny pierścionek i obrączka.”, „Dokładnie ten sam komplet co na ślubie, nawet sprawdzałam.”
Choć formalnie są w trakcie rozwodu, Sandra i Baron zachowują się trochę jak para po przejściach… która być może chce dać sobie jeszcze jedną szansę.
Z jednej strony są wspólne chwile: pieczenie ciasta, wieczory filmowe i poranki przy pielęgniarce. Z drugiej – cisza medialna i brak oficjalnych komentarzy. Czy to powrót do siebie? A może po prostu próba zachowania dobrych relacji dla dobra dziecka?
\

Cześć. Nazywam się Iwona Samulska-Cegielska i jestem dziennikarzem. Specjalizuję się w tematyce show-biznesowej. Chcesz mi coś powiedzieć? Napisz na: kontakt@homiki.pl