Spis treści
ToggleDoda znów zalazła się centrum zainteresowania. Tym razem chodzi o kontynuację jej randkowego show „12 kroków do miłości”, które podzieliło internautów na dwa obozy: tych, co kibicowali jej w poszukiwaniach księcia z bajki oraz tych, którzy patrzyli na to wszystko z lekkim przymrużeniem oka. Czy naprawdę powstaje druga edycja? A może to tylko primaaprilisowy żart?
Czy Doda naprawdę szuka miłości?
„12 kroków do miłości” pojawiło się w Polsacie jesienią 2022 roku i od razu wywołało spore poruszenie. Format był prosty: Doda spotkała się z dwunastoma mężczyznami, którzy zostali wybrani zgodnie z jej preferencjami. Po każdej randce rozkładała emocje na czynniki pierwsze razem z psychologiem Leszkiem Mellibrudą. Internauci szybko zaczęli poddawać w wątpliwość szczerość artystki, gdyż w trakcie emisji programu była już ponoć związana z Dariuszem Pachutem. 31 marca wieczorem, tuż przed prima aprilis, Doda opublikowała w swoich social mediach post, który rozpalił internet do czerwoności:
Mówi się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale chyba nigdy nie zrozumieliście: nie wchodzi się, bo rzeka nigdy nie będzie taka sama, skoro płynie. I ten sezon też będzie inny, bo już trochę czasu upłynęło. Zgłoszenia (tylko poważne oferty) prosimy wysyłać na adres: doda12krokowdomilosci2@gmail.com
I się zaczęło.
Zachwyt, śmiech i niedowierzanie w komentarzach
Ogłoszenie wywołało prawdziwą lawinę reakcji. Jedni pisali z entuzjazmem, inni nie dowierzali, a część rzucała kąśliwe uwagi. Oto kilka z nich:
Super, nie mogę się doczekać; Poryczałam się. W końcu powraca, tak nudno było. Kocham cię normalnie; Wow, nie spodziewałam się tego, mam nadzieję, że będzie happy end z jakąś drugą połówką; Prima aprilis dopiero jutro; Co na to ten biedny psycholog; W poprzednim sezonie miała już chłopaka, w tym może być podobnie
Na część z nich zdecydowała się nawet odpowiedzieć. Gdy jedna z internautek stwierdziła bez ogródek:
Pani się nie nadaje do związku, szkoda czasu. Czasem tak bywa po prostu.
Odpowiedziała:
Pani Iwono, na szczęście nie jest pani w grupie ryzyka.
Kiedy ktoś zapytał ją o nowego terapeutę w programie, odpowiedziała bez cienia powagi:
Nowy, ostatni jest nadal w traumie.
A zapytana o obecnych partnerów rzuciła jeszcze mocniej:
Tym razem mam dwóch, ale za każdym razem mówię im to samo: jak się zakocham w 1 z 12 to bez urazy. I tak zostają.
Czy drugi sezon reality show będzie cieszył się równie dużą popularnością co pierwszy?

Cześć. Nazywam się Iwona Samulska-Cegielska i jestem dziennikarzem. Specjalizuję się w tematyce show-biznesowej. Chcesz mi coś powiedzieć? Napisz na: kontakt@homiki.pl
POWIĄZANE WPISY: