- homiki.pl - https://homiki.pl -

Jest wyrok w Naszej Sprawie 2

[1]

W Naszej Sprawie 2 zapadł wyrok: sąd oddalił powództwo stwierdzając, że powodowi i powódce nie udało się wykazać, że ich dobra osobiste – godność i cześć – zostały naruszone. Sąd nakazał pokrycie przez stronę powodową kosztów zastępstwa procesowego strony pozwanej (po 975 złotych dla pozwanej i każdego z trzech pozwanych).

 

W trakcie ogłaszania wyroku sąd uzasadnił go stwierdzeniem, że w toku postępowania strona powodowa nie wykazała, aby publikacje w „Rzeczpospolitej” naruszyły jej dobra osobiste, w tym jej godność i cześć. Kluczowe, w ocenie sądu, było to, że publikacje w „Rzeczpospolitej” dotyczyły grupy osób, grupy społecznej – osób nieheteroseksualnych jako takich – a nie konkretnie powoda ani powódki. Brak „konkretyzacji” w zachowaniu strony pozwanej (tj. brak wskazania rysunkiem lub tekstami na powódkę bądź powoda) spowodował, że strona powodowa – nawet mając tzw. legitymację procesową – nie mogła skutecznie powołać się na zarzut naruszenia jej dóbr osobistych. Zdaniem sądu takie rozumowanie potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego. Uzasadniając wyrok sąd powołał się m.in. na konstytucję RP, wolność prasy oraz Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia wyroku osoby zaangażowane w NS2 opublikują uzasadnienie wyroku wraz z obszerniejszymi komentarzami.

Z oświadczenia osób zaangażowanych w NS2: Nie zgadzamy się z tezami sądu, jednocześnie wiemy dobrze, że dopóki polskie prawo będzie ślepe na homofobiczną mowę nienawiści – nie mamy możliwości wygrania podobnej sprawy a poniżanie osób LGBTQ nadal będzie bezkarne. (Całość oświadczenia: TU [2])

Powódka i powód nie będą apelować od wyroku.

Serdecznie podziękowania należą się wszystkim osobom, które przez ponad dwa lata wspierały NS2, kibicowały jej i pomagały powodom. Są to: SPR (szczególnie Przemek Szczepłocki), PTPA, KPH (szczególnie Zofia Jabłońska), Trans-Fuzja (szczególnie Lalka Podobińska), Lambda-Warszawa i Stowarzyszenie Otwarte Forum. Osobiste podziękowania należą się: Jackowi Świecy za prowadzenie sprawy, Karolinie Kędziorze, Irminie Kotiuk i Przemkowi Szczepłockiemu za pomoc przy pisaniu pozwu i pism procesowych, Wojciechowi Szotowi za rzecznikowanie, oraz wielu innym osobom, które wspierały NS2 moralnie i finansowo. Wasza pomoc będzie jeszcze potrzebna.

* * *

Oczywiście czuję rozgoryczenie. Brałam pod uwagę taki wyrok sądu, jednak usłyszenie w majestacie prawa, że osoby nieheteroseksualne nie mogą liczyć na jego ochronę tak jak inne grupy, to przejmujące doświadczenie, pokazujące nam wyraźnie, „gdzie nasze miejsce”. Przykre, smutne – i nie napawające nadzieją.

Z jednej strony można uznać, że inicjatywa, Nasza Sprawa 2, której twarzami byliśmy ja i Michał Minałto, a za którą stało wiele osób wymienionych w oświadczeniu, poniosła klęskę. Po dwóch i pół roku prób udowodnienia sądowi, że takie publikacje, jak te w Rzeczpospolitej, są niedopuszczalne – nie udało się.

Z drugiej jednak strony odnieśliśmy – paradoksalnie – sukces. Jednym z powodów rozpoczęcia NS2 była chęć sprawdzenia, czy na gruncie prawa cywilnego istnieje możliwość ochrony czci i godności jednej konkretnej grupy społecznej – osób nieheteroseksualnych, czy to jako ogółu, czy też poprzez pokrzywdzonych jej przedstawicieli, na dodatek przedstawicieli w pewien sposób rozpoznawalnych (przypominam, że w momencie pojawienia się publikacji w Rzeczpospolitej oboje byliśmy działaczami społeczności LGBTQ, na dodatek obecnymi w mediach w twarzy i nazwisk dzieki pierwszemu transparentowi „Żądamy ustawy o związkach partnerskich”).

Udało się nam pokazać, jak bardzo potrzebne są zmiany w prawie polskim. Dziś nie da się uzyskać – ani na gruncie prawa cywilnego, ani oczywiście karnego – ochrony przed zniesławianiem osób LGBTQ. Możliwa jest ochrona uczuć czy godności innych grup – np. wyznaniowych, czego dowodzi niedawny wyrok ws. pewnej piosenkarki – a niemożliwa ochrona uczuć i godności osób LGBTQ. Nie wystawia to dobrego świadectwa naszemu państwu i jego systemowi prawnemu.

Chciałabym mocno podkreślić – Nasza Sprawa 2 nigdy nie miała na celu uderzenie w wolność słowa, prawo do poglądów czy publikowania wypowiedzi. Chodziło nam tylko o to, by osoby, które obrażają konkretne grupy społeczne, na dodatek opierając się na nieprawdzie, i czynią to w opiniotwórczych, poważnych mediach – nie mogły być bezkarne. By wzmacnianie w społeczeństwie szkodliwych i niebezpiecznych stereotypów (pedał = zoofil = pewnie i pedofil) nie uchodziło płazem. By w ramach wolności słowa można było walczyć o godność tych, których godność jest naruszana.

Obecnie, przy wykorzystaniu narzędzi, jakie daje nam prawo cywilne (a to ono służy do ochrony dóbr osobistych) – jest to niemożliwe. Jest to główny powód, dla którego postanowiliśmy nie składać apelacji od wyroku. Dziś nie możemy obronić ani siebie, ani naszej społeczności. Będziemy nadal działać, by kiedyś okazało się to możliwe.

Uschi Pawlik