Wizyta u marszałka Sejmu i manifestacja

Wczoraj w Warszawie miały miejsce dwa wydarzenia związane z walką o związki partnerskie.

Po południu pod Sejmem odbyła się manifestacja poparcia dla formalizacji związków osób tej samej płci. Organizatorzy z Grupy Inicjatywnej i Ruchu Poparcia Palikota zaplanowali jej porę tak, by uniknąć spotkania z szalejącymi w Warszawie w tym samym dniu związkowcami, a jednocześnie umożliwić dotarcie osobom pracującym. Niestety, nie przyniosło to spodziewanej frekwencji, bo na manifestacji pojawiło się ok. 50 osób. Tomasz Szypuła odczytał list otwarty do premiera o następującej treści:

W przeddzień objęcia przez Polskę prezydencji w Radzie Unii Europejskiej zwracamy się do Pana Prezesa Rady Ministrów – Donalda Tuska z apelem o podjęcie działań w celu przyjęcia rozwiązań prawnych zrównujących prawa związków hetero i homoseksualnych. Blisko 70 procent obywateli Unii Europejskiej mieszka w kraju, który reguluje prawa par jedno bądź różnopłciowych. Takie rozwiązania przyjęły kraje, które wspólnie z Polską w 2004 roku przystępowały do UE: Czechy, Słowenia i Węgry, a także starająca się o akcesję do Unii Chorwacja.
Nie chcemy być obywatelami drugiej kategorii w UE! Żądamy praw którymi cieszą się obywatelki i obywatele większości krajów Unii Europejskiej!
Debata publiczna dotycząca praw lesbijek, gejów, biseksualistów i osób transpłciowych (LGBT) trwa w Polsce już od lat 90. ubiegłego wieku, a zmiany prawne w tej dziedzinie nie są zadawalające. Dotychczas dostosowano jedynie zapisy kodeksu pracy do prawa Unii Europejskiej, tak aby wyeliminować dyskryminację w miejscu pracy. Tylko raz (w 2003 roku) podjęto próbę przyjęcia kompleksowych rozwiązań prawnych dla osób LGB w postaci ustawy o związku partnerskim autorstwa Marii Szyszkowskiej.
Obecnie w Polsce, jak nigdy w trakcie ostatnich 20 lat, potrzebna jest debata wokół związków partnerskich par hetero i homoseksualnych.
Ustawa o związkach partnerskich dałaby lesbijkom i gejom jedyną możliwość zawarcia formalnego związku. Usunęłaby dyskryminację, która sprawia, że nie mamy równych praw opieki nad chorym partnerem, pochowania zmarłego, dziedziczenia wspólnie wypracowanego majątku na takich prawach jak małżonkowie, odmowy zeznań przeciwko najbliższej osobie, czy możliwości wspólnego opodatkowania.
Panie Premierze, najbliższe pół roku jest wyśmienitą okazją dla Pana rządu, aby pokazać że prawa i wolności obywatelskie zawarte w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej leżą w centrum Pana przekonań i działań.

List, podpisany przez przedstawicieli organizacji LGBTQ, zostanie w najbliższym czasie przekazany premierowi. Następnie głos zabrało kilkoro przedstawicieli społeczności LGBTQ, mówiąc m.in. o tym, że zmieniliśmy ton, przestajemy, prosić, a zaczynamy się domagać; o tym, że posłanki i posłowie powinni wykazać się elementarną przyzwoitością i wyjść na moment poza swój polityczny oportunizm; o takich aspektach potrzeby związków partnerskich jak zmiana płci jednego z małżonków, która obecnie wymusza rozwód; ale także o konieczności mobilizacji społeczności LGBTQ, tak by frekwencja na tego typu wydarzeniach nie była tak słaba. Następnie przedstawiciele partii politycznych przeszli do krytyki obecnie rządzących oraz PiSu. Impreza zakończyła się słuchaniem politycznych piosenek oraz konkursem na najbardziej krytykancką wypowiedź wobec przedstawicieli rządu i PiS. W międzyczasie część uczestników zrobiła sobie pamiątkowe zdjęcie z bannerem akcji Miłość Nie Wyklucza.


[foto: Ewa Tomaszewicz]

Z akcentów humorystycznych: nad konkurencyjną, odbywającą się w tym samym czasie manifestacją antyaborcjonistów czuwało Tęczowe Oko Saurona – symbol pewnej bardzo ciekawej inicjatywy na Facebooku (zgłaszanie do usunięcia z FB homofobicznych inicjatyw, wydarzeń, grup itp.). Czasem trzeba spróbować dorzucić szczyptę absurdu do wszelkiego nadęcia…

Tymczasem wcześniej, w południe, miało miejsce ukoronowanie akcji Gazety Wyborczej i Grupy Inicjatywnej „Apel do marszałka Schetyny o związki partnerskie„. Przypomnijmy – GW zbierała na swojej stronie internetowej podpisy pod apelem do marszałka Schetyny, by nie chował projektu ustawy o umowie związku partnerskiego do „zamrażarki”, argumentując m.in.:

Za i przeciw tej ustawie można przytaczać argumenty ideologiczne. Ale jedno można powiedzieć z pewnością: projekt nikogo nie krzywdzi, odwrotnie – pomógłby wielu ludziom i uczynił ich życie bardziej godnym.
Nieformalne związki są faktem, którego państwo nie powinno lekceważyć. Ignorowanie ważnych potrzeb społecznych byłoby działaniem nieracjonalnym. Zauważyła to już większość państw członkowskich Unii Europejskiej.

Do wczoraj udało się zebrać ponad 23 tysiące podpisów. Symboliczne wydruki tychże zanieśli marszałkowi Sejmu inicjatorzy akcji Piotr Pacewicz, Tomasz Szypuła, Yga Kostrzewa i Ewa Siedlecka. Ku ich zaskoczeniu – ponieważ, jak podkreślał w komentarzu dla GW Piotr Pacewicz, spodziewali się raczej kurtuazyjnej wymiany uprzejmości – Grzegorz Schetyna złożył pewne konkretne deklaracje.

Źle by się stało, gdyby to zostało zamiecione pod dywan. Projekt ustawy posłałem do konsultacji, bo wprowadzenie związków partnerskich wymagałoby nowelizacji prawa podatkowego, spadkowego itp. Na opinie czekam do 10 lipca. Potem byłbym skłonny skierować ustawę do pierwszego czytania. […] Nie wiem, jak postąpią posłowie, nie wiem, ile się uda w tej kadencji. Ale nawet jeśli ustawę miałby przyjąć dopiero następny Sejm, dobrze podjąć temat już teraz. Będą opory, ale obiecuję – bez żadnej skrytej myśli – że sprawę uważam za społecznie ważną. Jej rozpatrzenia wymaga rzetelność i przyzwoitość. [źródło: wyborcza.pl]

To niezwykle ważna deklaracja. Co prawda marszałek Sejmu powinien działać „ponad podziałami” i być przedstawicielem całego Sejmu, więc nie można tego traktować jako głosu PO, jednak szansa na czytanie tej ustawy jeszcze w tej kadencji to szansa na szerszą i gorętszą debatę. Jak już wielokrotnie podkreślaliśmy w naszych komentarzach, idą wybory, a to dla kontrowersyjnych społecznie zagadnień czas i dobry, i zły. Zły – bo znów słyszymy obietnice i sugestie obietnic, z których może wyjść niewiele. Dobry, bo – co podkreślają wszyscy walczący o takie czy inne rozwiązania dla par jednopłciowych – toczy się debata, obywatele dostają więcej bodźców do zastanawiania się i wyrabiania sobie poglądów. W którą stronę te poglądy społeczeństwa pójdą i czy przez ciągłą obecność tematyki LGBTQ w mediach nie czeka nas efekt „backlashu”, pokażą pewnie badania opinii publicznej po wyborach.

Zaś z manifestacji można wyciągnąć kilka pytań i wątpliwości. Czy należy wiązać ruch LGBTQ z partiami politycznymi? Czy należy organizować manifestacje polityczne? Czy należy szukać szerszego poparcia dla kwestii związków w społeczności LGBTQ, czy w całym społeczeństwie (a w obydwu przypadkach – jak?). Zachęcamy do komentowania.

[sass]

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa