Pytania do Raportu

Jest już dostępny raport z badań CBOS – „Postawy wobec gejów i lesbijek”. [TUTAJ]. Kolejno omówię pytania, na koniec sam zadam jedno.

1. Trzeba pochwalić CBOS za to, że regularnie bada ten temat. Okazuje się, że od 2005 roku o 8 punktów procentowych wzrosła liczba osób, które znają osobiście geja/lesbijkę. Wynik 24 procent jest nadal bardzo niski – w USA w 1992 roku znajomość osób homo potwierdzało 42 procent respondentów (obecnie – 77).

2. Nadal odmawia nam się prawa do manifestacji (na tak tylko 30 procent – mniej niż po zakazie parady w 2005 roku, czyli „backlash” działa). Tu już widzimy jednak różnicę między osobami znającymi, a nieznającymi gejów i lesbijek (w raportach CBOS zawsze stawiał na hipotezę o osobistym kontakcie, co mi się bardzo podoba – zainteresowanych odsyłam do: Allport, G. W. (1954). The nature of prejudice. Cambridge, MA: Perseus Books).

3. Następnie omówiono pytanie dotyczące tego, czy możemy wg respondentów i respondentek pracować w niektórych zawodach. Tu jak zawsze wychodzi, że geje są mniej akceptowani niż lesbijki, nawet wśród osób, które nas znają. Co ciekawe – najbardziej nas nie chcą na nauczycieli, a dopiero na drugim miejscu jest ksiądz. Zakonnice zaś u lesbijek bardzo daleko. Czyżby większa akceptacja dla lesbijskich orgii w zakonach żeńskich niż w seminariach?

4. Bardzo zaś dobrze już wyszły odpowiedzi na pytanie o pracę z osobami homo:

Mimo iż stosunkowo wielu respondentów uważa, że lesbijki i geje nie powinni mieć możliwości pracy we wszystkich zawodach, większość nie miałaby nic przeciwko temu, by osoba o orientacji homoseksualnej pracowała w tej samej firmie co oni (76%), była ich bezpośrednim współpracownikiem (70%) czy też bezpośrednim przełożonym (67%). Tu różnice między grupą znającą a resztą świata są na poziome 20 pp, ale co zaskakuje – nigdzie nie spadają poniżej 60 procent.

5. Najważniejsze, czyli związki partnerski. Tu zmiana w ciągu 7 lat jest wyraźna. 45 procent respondentów nie ma nic przeciwko związkom partnerskim. Niestety nadal widać, że dopiero wychodzimy z backlashu, który spowodowany był nagłym przypływem homofilnych uczuć za czasów Giertycha i spółki (wtedy związki partnerskie popierało 46 procent – jedyny raz gdy przeciwnicy byli w mniejszości). Co mnie martwi, to fakt, że wśród osób, które nas znają, odsetek zwolenników związków partnerskich zmalał z 70 procent w 2008 roku do 63 w 2010 (tu nie było zjawiska backlashu – w 2005 wśród tej grupy poparcie wynosiło 67 procent).

W grupie osób nas znających poparcie dla związków partnerskich zmienia się następująco:

2010 – TAK – 63, NIE – 33 %
2008 – TAK – 70, NIE – 27 %
2005 – TAK – 67, NIE – 28 %

Do tego odniosę się na końcu. Jednocześnie całkowicie absurdalne wydaje się to, że ludzie wydają się gotowi na związki partnerskie, ale tylko 42 procent uważa, że powinniśmy mieć prawo uprawiać seks. Czyli kilka procent uważa, że można w związkach zarejestrowanych seks powinien zostać zakazany! Niesamowite. Znowu mamy niestety do czynienia z polską hipokryzją – protestować nie, manifestować „styl życia” nie, związki sobie weźcie, ale nie uprawiajcie seksu. Dlatego zdecydowany wzrost postaw tolerancyjnych mnie absolutnie nie zadowala i raczej tylko potwierdza, że Polacy mają rozdwojenie jaźni.

Szkoda, że w podsumowaniu – w przeciwieństwie do 2008 roku – nie ma nic na temat ujawniania się i tego, że jest to najlepsza droga do akceptacji naszych postulatów. Z innych – w polskich badaniach ciągle nie pada pytanie o „poczucie komfortu” w kontakcie z kimś o kim wiadomo, że jest homo. To oczywiście bardzo amerykańskie pytanie i w Polsce może być źle zrozumiane, ale pozwala na sprawdzenie prawdziwych odczuć wobec samych osób, niekoniecznie właśnie postulatów.

Przeczytajcie ten dokument, myślę, że najważniejsze pytanie po lekturze brzmi – dlaczego ci, którzy nas znają przestają popierać kwestię związków partnerskich? Czyżby dlatego, że zaczynają sobie zdawać sprawę z tego, że jest to dla nas tylko pierwszy krok do małżeństw? A może dlatego, że nie potrafimy dobrze komunikować tego czym są związki partnerskie? Oczywiście też powinniśmy zadać pytanie – jeśli 45 procent społeczeństwa popiera związki partnerskie, to czemu Donald Tusk i ferajna w tej sprawie chowają głowę w piasek? Przecież jego wyborcy też są za tym postulatem!
Mimo tych pytań chciałbym zakończyć wnioskiem – wyłaźcie z szaf – bez tego w tym kraju nic się nie zmieni. Jak już kiedyś tu pisałem – wszyscy jesteśmy grupą inicjatywną ds związków partnerskich!

Tekst ukazał się na blogu Autora: www.abiekt.blogspot.com

Wojciech Szot rocznik 86, właściciel wydawnictwa Abiekt.pl, student, pracownik, blogger.
Zapraszamy i polecamy!
www.abiekt.blogspot.com

Autorzy:

zdjęcie Wojciech Szot

Wojciech Szot

rocznik 86, pracownik, księgarz

19 komentarzyPytania do Raportu

  • Multilicus

    [Re: Pytania do Raportu]

    Mnie też cieszy, że te raporty są robione. I to jest – zasadniczo – jedyna konkretna rzecz, o której można mówić w ich przypadku. Jak dla mnie zbyt mało czasu minęło (od rozpoczęcia tzw. przemian oraz od pierwszych badań stosunku do nas), żeby móc formułować jakiekolwiek wnioski o zmianiach, tendencjach czy trendach. Wszystkie te wyniki – nawet ten, który pokazuje wzrost liczby osób, które znają jakiegoś geja/jakąś lesbijkę – mogą wynikać z doboru próby, mogą wynikać z błędu. Jeśli w kolejnym badaniu – za rok lub dwa – ta wielkość zostanie potwierdzona (lub wzrośnie), to rzeczywiście będzie można mówić, że przybyło trochę ludzi, którzy nas znają. Cała reszta ustaleń tego raportu ma charakter wtórny, wynika z tego jednego parametru, więc nie ma się co na nich skupiać ani rozstrząsać jakichś pomniejszych przesunięć – a już tym bardziej w tej nadal bardzo nielicznej (16%, 15% czy 24% to nadal tyle, co nic – to nie obrońcy krzyża ani fani PiS, żeby ich było dobrze widać w telewizorze, ich widać tylko w takich badaniach) grupie, która nas zna. Że niby w grupie, która powiększyła się o ponad 50% swojego stanu z ostatniego badania (z 15% do 24%) nastąpił spadek aprobaty dla związków partnerskich z 70% do 63%? Błagam. Może po prostu nie wszyscy ludzie „nowi”, którzy nas poznali, są naszymi miłośnikami? Wystarczy przecież spojrzeć na odpowiedź na jedno z ostatnich pytań sondażu – o aprobatę stosunków seksualnych – żeby przekonać się, ile taki sondaż jest wart i jacy ludzie w nim uczestniczą (widać m.in., że w trzech ostatnich badaniach było więcej osób popierających związki partnerskie niż dających nam „zgodę” na uprawianie seksu). Nigdy nie rozumiałem tego pytania, ale chyba ma ono jakiś głęboki, ukryty sens, skoro – niezmiennie od lat – wykazuje ono stałą grupę, która nie maleje i która odmawia nam prawa do bycia sobą w tym najbardziej intymnym sensie, który nie powinien nikogo (poza nami) obchodzić.

  • Loth

    [Re: Pytania do Raportu]

    „Mimo tych pytań chciałbym zakończyć wnioskiem – wyłaźcie z szaf – bez tego w tym kraju nic się nie zmieni. Jak już kiedyś tu pisałem – wszyscy jesteśmy grupą inicjatywną ds związków partnerskich!”

    Racja, racja, racja…. racja 🙂

  • Kefas

    [Re: Pytania do Raportu]

    45 popiera związki partnerskie, ale, jak autor zauważył, może to robić na zasadzie „niech sobie mają te związki”. Dlatego politycy mogą ignorować ten postulat. To, że ludzie go akceptują, nie znaczy, że im na tym w jakikolwiek sposób zależy. Ja spotykałem się np. z opinią (dość powszechną, jak sądzę), że „w tym kraju są ważniejsze rzeczy do zrobienia”.

  • d.biskupa

    [Re: Pytania do Raportu]

    „5. Najważniejsze, czyli związki partnerski.”

    Czyżby? W kraju, w którym jedynie 24% społeczeństwa przyznaje, że zna osobiście geja lub lesbijkę, to chyba nie najlepsze ustalenie priorytetów.

    PS: Jeśli część osób badanych zgadza się na związki, ale nie na seks, to znaczy, że pletli bzdury, a to niestety stawia pod znakiem zapytania rzetelność wyników w ogóle.

  • do malkontenta powyżej

    [Re: Pytania do Raportu]

    Związki są najważniejsze, a co według ciebie byłoby – tu chodzi o prawo i możliwość wyboru, prawo mamy szansę zmienić szybciej niż społeczeństwo.

  • Damian

    [Re: Pytania do Raportu]

    Moim zdaniem sprawa jest oczywista… te 16% znających homo w 2005 to mniej niż 24% obecnie… i zapewne bardziej otwarte i tolerancyjne! No z jakiegoś powodu ktoś się przed nimi najpierw wyautował 😉

  • Adam Ostolski

    [uwaga metodologiczna]

    Z pytanie o seks w tej ankiecie nie można wnioskować, ile osób uważa, że powinien być zakazany – i czy w ogóle ktoś tak uważa. Wiedzielibyśmy coś o tym dopiero, gdyby o to wprost zapytać („Czy uważa Pan/i, że stosunki seksualne między osobami tej samej płci powinny być karane?”). W tej wersji pytanie jest sformułowane nie do końca profesjonalnie. Nie wiemy, czy respondenci pytani o prawo do stosunków seksualnych mają w głowie stosunek seksualny w sypialni czy np. na widoku publicznym czy coś jeszcze innego. Być może gdyby zadać analogiczne pytanie o stosunki heteroseksualne rozkład odpowiedzi mógłby być zbliżony.

  • misza

    [Re: Pytania do Raportu]

    „Co mnie martwi, to fakt, że wśród osób, które nas znają, odsetek zwolenników związków partnerskich zmalał z 70 procent w 2008 roku do 63 w 2010 (tu nie było zjawiska backlashu – w 2005 wśród tej grupy poparcie wynosiło 67 procent).”
    Tak, znają nas CORAZ LEPIEJ, po prostu…

  • inny malkontent

    [Re: Pytania do Raportu]

    @przez do malkontenta,
    a jak niby chcesz to prawo zmienić, jesli nie ma ani akceptacji społecznej, ani wśród większości polityków? Chyba śnisz…

  • d.biskupa

    [Re: Pytania do Raportu]

    No i kto miałby w te związki wstępować, jeśli większość gejów i lesbijek wciąż tkwi głęboko w szafach i boi się własnego cienia.

  • inny malkontent

    [Re: Pytania do Raportu]

    No, zawsze można zrobić ustawę dla kilku małżeństw! A co!? 😉 Jak demokracja, to demokracja, hahaha 😀
    Z drugiej strony, ja rozumiem, że taka ustawa, taka „urzędowa tolerancja”, zachęci do masowego ujawniania się… Cóż, może…

  • marcin

    [Re: Pytania do Raportu]

    Nie chodzi o to, żeby ktokolwiek chciał wstępować w związki partnerskie, tylko o to, by była taka mozliwość, chodzi o to, bym miał wybór – w miarę możliwości – na równi z heterykami, bo przecież taka decyzja to splot rozmaitych okoliczności.

  • d.biskupa

    [Re: Pytania do Raportu]

    Wiem, Marcin, o co chodzi. A nawet jestem za. Uważam po prostu, że przy obecnej sytuacji osób LGBT w Polsce związki nie powinny być priorytetem.

  • jk

    [Re: Pytania do Raportu]

    zwiazki sa priorytetem!

  • jk

    [Re: Pytania do Raportu]

    ja znam wiele osob ktore sa w stalych zwiazkach i chetnie skorzystalyby z takiego prawa. sam jestem jedna z nich

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Pytania do Raportu]

    Dodam, że precyzyjniej należałoby mówić o osobach, które „WIEDZĄ, ŻE ZNAJĄ geja lub lesbijkę”. Prawie wszyscy znają jakąś osobę nieheteroseksualną, ale jak widać większość nie ma o tym pojęcia.

  • George

    [Re: Pytania do Raportu]

    Z takim tempem przemian, zanim doczekamy się tolerancji wśród Polaków, to wszyscy zdążymy się dawno zestarzeć!

  • Yga

    [Re: Pytania do Raportu]

    @d.biskupa
    „Uważam po prostu, że przy obecnej sytuacji osób LGBT w Polsce związki nie powinny być priorytetem.”
    – a co powinno byc wg ciebie priorytetem?

  • vito222222

    [Re: Pytania do Raportu]

    Sondaże opinii publicznej nie odzwierciedlaja opinii publicznej ale je tworza ewentualnie legitymizuja i przewiduja co ma sie wydarzyc. Nalezaloby ich zakazac bo to wprowadzanie ludzi w blad.

    LGBT w polsce to tchorze i popaprancy polityczni. Zachowujemy sie jako srodowisko bardziej tchorzliwie niz murzyni za czasow KInga. Dopiero po smierci Kinga zarzucono koncepcje lizania dupy i blagania bialasow o pozwolenie na bycie murzynem i tak samo my jak murzyni wtedy – musimy zaczac byc dumni z tego ze jestesmy homo, geje maja byc dumni ze sa gejami i podrywac facetow na ulicy, ciotki maja byc przegiete i duymne z tego ( te akurat juz tak sie zachowuja, sa najbardziej do przodu ) a less moga byc chlpczycami i nie udawac chlopakow!
    Zacznijmy byc dumni z tego kim jestesmy i przestanmy prosic politykow i dawac sie im rzadzic a zacznijmy ZADAC. Tak jak murzyni po smierci delikatnego KInga zaczeli zadac rownosci i ja maja – oni ja wyzadali a nie wyblagali na kolanach jak to my teraz robimy..

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa