- homiki.pl - https://homiki.pl -

Żeby życie miało smaczek…

[1]

Rozmawiasz z facetem, który z pewnością jest hetero. A on robi na każdym kroku dziwne i nieoczekiwane aluzje. Wiesz, że ma przyjaciółkę, a mimo wszystko zdaje się, że cię podrywa. Może ci się tylko tak wydaje. Może nie zrozumiałeś aluzji, lub pojąłeś ją opacznie? Czy nie powiedział jednak wyraźnie, że zdarzyło mu się już z facetami wielokrotnie… Oczywiście – był wówczas pijany, co miałoby wszystko tłumaczyć. A czy nie wspomniał przed chwilą, że jako chłopak walił gruchę z kolegą z podwórka? Sytuacja, o której ty, jako małolat, mogłeś tylko pomarzyć! Zaś po kolejnej rundce piwa wyznaje, bez zażenowania, że czasem to mu się śni i marzy chłopak w łóżku. Cudownie! Tu jestem! Gdyby tylko nie ta jego dziewczyna…
Na zakończenie rozmowy daje ci jeszcze klapsa i odchodzi. Ty zostajesz sam i pytasz się siebie, co o tym wszystkim myśleć powinieneś.

Rzeczywiście, badania przedstawione w 1948 roku w słynnym Raporcie Kinseya potwierdziły, że statystycznie 90-95% populacji w mniejszym lub większym stopniu jest… bi! Całkiem sporo tych biseksów zatem być może. Inna sprawa, że przyznanie się dzisiaj jednoznacznie do orientacji homo nie jest juz takie skomplikowane jak wtedy. Jeszcze do niedawna powiedzenie, że jest się bi nie było takie strasznie, jak wyznanie komuś, że jest się homo. Do dziś każdy biznes-boyek woli mówić, że lubi i jedno i drugie, niż przyznać się do bycia gejem: „…z facetami to robię tylko dla kasy…” (a że robi wszystko, – bo go to jara – tego już nie wspomni). Biseksualizm traktowany jest w niektórych środowiskach, jako wygodna przykrywka.

Jak ktoś jest bi – jest wporzo i spoko. Taki ma jednak COŚ z kobietami. A taki pedał? Nic! Pedał to sam jest taka baba. Można go wzywać i wykpić. Bycie bi jest w środowisku samczym bardziej do zaakceptowania, niż jednoznaczne zdeklarowanie siebie jako osoby homo.

A jednak życie biseksualisty wydaje się być nawet trudniejsze. Jak się już ten fakt bycia bi odkryje, o ileż trudniej jest znaleźć partnera lub partnerkę „na poważnie”. Jak żona zareaguje, gdy się dowie, że małżonek lubi sobie czasem, na boku, z chłopakami? Rozwiązaniem mogłoby tu być prowadzenie związku otwartego bądź bycie tzw. singlem mającym wielu partnerów/ partnerek w jednym czasie (równolegle, ale nie na raz – bo to byłby już gruppensex). Nie każdy jednak biseks ma takie wyobrażenie o swoim rodzinno-partnerskim szczęściu. Wielu chciałoby żyć mimo wszystko monogamicznie. I tu zaczyna się problem. Gdy mężczyźnie będącym w związku z innym mężczyzną brakuje… kobiety. Albo, gdy w z pozoru szczęśliwym związku małżeńskim nagle okazuje się, że mężowi brakuje w łóżku męskiego komponentu.

Jaki jest obraz biseksualności w nowoczesnym społeczeństwie?
Z jednej strony biseksualność jest fascynująca! Zwłaszcza dla heteryków. Kobiety całujące się z innymi kobietami. Mężczyźni zaspokajający innych mężczyzn (- to już dla heteryczek). Biseksualność wydaje się możliwością polowania na wielu rewirach. Całkiem naturalną, otwartą na eksperymenty, bez skrupułów, fałszywego wstydu czy zażenowania. Tu wszystko zdaje się możliwe. Będąc bi zwiększasz dwukrotnie swoje szanse – mówi mądrość ludu.

Rzeczywistość wygląda jednak nieco inaczej. Gdy będący w wieloletnim i naprawdę szczęśliwym związku facet zakocha się nagle w innym mężczyźnie, sytuacje może być dla wszystkich bolesna. Nie tylko dla jego partnerki, lecz także, a może i przede wszystkim dla niego samego. Poczucie winy. Pytanie: co się ze mną po tylu latach dzieje? Kim właściwie jestem?

Miłość i zdrada. Miłość i zazdrość. Taka kompozycja może życie w koszmar zamienić.
Naukowo rzecz ujmując podziały na hetero, homo i bi nie mają tak naprawdę sensu. Stwierdzono ponad wszelką wątpliwość, że orientacja seksualna nie jest czymś zakodowanym i nadanym komuś na całe życie. Są geje, który mają dzieci z poprzedniego damsko-męskiego związku. Podobnie też lesbijki. Sporadyczne kontakty homoseksualne stoją na porządku dziennym (lub raczej nocnym) w więzieniach, internatach, seminariach czy koszarach. Potem bezpowrotnie przemijają.(Chciałoby się powiedzieć: niestety). Są tacy, którzy zawsze myśleli o sobie, że są homo, a jednak żenią się, mają dzieci i są szczęśliwi. Orientacja seksualna, zdaniem niektórych naukowców, rozwija się i ewoluuje przez całe życie człowieka.

Kobieta może na przykład kochać równocześnie i pożądać jednocześnie i mężczyzny i innej kobiety. Mężczyzna może kochać równocześnie i pożądać jednocześnie i kobiety i innego mężczyzny. I nigdy tego pożądania nie spełnią. Bywają też i tacy, którym wystarczyć może „skok w bok” w delegacji, szybki numerek w parku, na pikiecie, czy też biznes-boyek w Internecie.

Życia nie da się tak łatwo zaszufladkować. Spraw miłości i seksu tym bardziej. Czasami naprawdę trudno się zdecydować i … dobrze, że tak jest. Ważne jest, by w stosunku do swego aktualnego i obecnego partnera być otwartym i szczerym, jeżeli wiernym się do końca być nie może A cudzołożyć, można jak wiemy z Katechizmu myślą, mową i uczynkiem.

Ciocia Juanitta

***
Od redakcji: Zwykle się nie wtrącamy, ale… Niniejszy felieton stanowi wypowiedź naszej szanownej Felietonistki, która jak zwykle nie omieszkała być prowokatorska… Ale czy Ciocia Juanitta jako nie-biseksualistka może cokolwiek o tym wiedzieć?

Może dowie się, gdy pojawi się na Debacie Oksfordzkiej organizowanej przez KPH Wrocław 26 maja, poświęconej biseksualizmowi. Zapraszamy tym bardziej, gdyż jednym z gości będzie nasz redakcyjny kolega Janusz Boguszewicz! Szczegóły TUTAJ [2] Komentujcie, krytykujcie, dostarczcie dyskutantom dodatkowych argumentów do debatowania (i przyjdźcie na debatę, jeśli mieszkacie we Wrocławiu!).

Na homikach.pl pojawiło się kilka tekstów o biseksualności, które można potraktować jako kontrargumenty wobec felietonu. Oto najciekawsze z nich (kliknij w link poniżej):

Autorzy:

zdjęcie Ciocia Juanitta

Ciocia Juanitta [3]

Siostra Juanitta, Pipilotta Viktualia Rogaldina Furia od Wszechkaczego Gniewu. Felietonistka homiczka. Teoretyczka amatorka. Erotomanka gawędziarka. Feministka męska. Miłośniczka filmów: „Priscilla królowa pustyni”, „To Wong Foo” oraz Dame Edna Show. Ciągle czeka na księcia i jest do wzięcia 😉