Ostateczny wyrok w sprawie „o pedała”

Sąd Apelacyjny w Szczesinie podtrzymał wyrok Sądu Okręgowego, który orzekł w zeszłym roku w sprawie wytoczonej przez Ryszarda Giersza obrażającej go sąsiadce, że słowo „pedał” jest obraźliwe. Sąd nakazal wówczas pozwanej zapłacenie 15 tys PLN odszkodowania na rzecz powoda. Jak podały media, sąd zakazał jej dalszego naruszania dóbr osobistych Ryszarda Giersza, czyli jego wolności, godności, życia intymnego i dobrego imienia. Kobiecie nie wolno też używać wobec Giersza i jego partnera słowa „pedał” oraz komentować publicznie ich życia intymnego i orientacji seksualnej.

– W porównaniu z innymi sprawami o naruszenie dóbr osobistych ta kwota nie jest wygórowana – argumentowała sędzia. – A pozwana musi odczuć, że kara jest dotkliwa. Ma sprawić, że Anna Sz. nie tylko zrekompensuje sąsiadowi krzywdy, jakich doznał, ale przede wszystkim zmieni swoje postępowanie.

Pozwana odwołała się do Sądu Apelacyjnego, wnioskując o powołanie biegłego, który orzekłby, czy słowo „pedał” jest obraźliwe i argumentując, że świadkowie zeznawali stronniczo. Sąd Apelacyjny odrzucił oba argumenty; powołał się między innymi na raport CBOS (prawdopodobnie chodzi o raport z 2007 r. „Społeczna percepcja przemocy werbalnej i mowy nienawiści” – omawiany m.in. w publikacji „Naznaczeni”, o której pisaliśmy niedawno), w którym słowo „pedał” okazało się w opinii Polakó najbardziej obraźliwym wyzwiskiem. Sąd przedstawił również argumenty dotyczące prywatności i intymności tej sfery życia, którą pozwana swoimi wypowiedziamy naruszyła. Jednocześnie sąd obniżył wysokość odszkodowania z 15 do 5 tys PLN. Wyrok jest prawomocny.

Od Redakcji: Mamy nadzieję, że takie postawienie sprawy przez polski wymiar sprawiedliwości (mimo, że sąd nie oparł się wyłącznie na przesłankach związanych z homofobią) doda odwagi innym, którzy chcą przeciwstawić się homofobii wyrażanej przez mowę nienawiści. Jak widać – warto nie chować głowy w piasek!

(sass)

13 komentarzyOstateczny wyrok w sprawie „o pedała”

  • xman

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    Rychu brawa wielkie!!!

  • Soniasonia

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    Czy nie uważacie, że pięć tysięcy złotych to trochę za dużo jak na obrazę słowną? Można odnieść wrażenie, że pozywającemu chodziło o pieniądze – na jego miejscu zadowoliłabym się symboliczną kwotą – chodzi przecież o samo udowodnienia, że obrażanie osób homoseksualnych jest niedozwolone.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    @ Sonia

    15 to na pewno było za dużo, pięć dla takiej osoby to pewnie też będzie niemało, ale już zdecydowanie lepiej. Gdyby kwota była symboliczna, to nie byłoby dobrze – ktoś mógłby wtedy stwierdzić, że obrażanie osoby homoseksualnej „kosztuje” tyle samo co kupa, którą pies zrobi na chodniku.

  • benek

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    ta sprawa to chyba najważniejsze wydarzenie jeśli chodzi o prawa osób homo w Polsce od 1989 r…. także dlatego że dotyczy „zwykłych” ludzi. Tyle że ich dokonanie świadczy że zwykli to oni nie są.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    Nie, ani 15, ani 5 to nie jest za duzo.

    Biorac pod uwage ze robila to miesiacami, to po podzieleniu przez ilosc pojedynczych incydentow owszem, ta kara _jest_ symboliczna i _jest_ nizsza niz mandaty za psie kupy.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    Z tego co widziałem na innym portalu, oboje to ludzie niezamożni. I dla niej, i dla niego 5 tys to pewnie dużo. Uważam, że to zadośćuczynienie takie akurat. Nie można popadać w paranoję. Trochę inaczej niż na homikach napisali o tej sprawie na onecie. Przypomnijmy sobie:

    –> zdaniem sądu, w przypadku używania słów wulgarnych czy obraźliwych istotny jest kontekst, w jakim są one wypowiadane i odbiór w środowisku. Nie ulega wątpliwości, że pozwana używała tego słowa, by naruszyć dobra powoda

    –> zdaniem sądu, brak jest jednak jednoznacznych ustaleń, że Anna S. używała słów obraźliwych z przyczyn homofobicznych. Powodem był raczej wcześniejszy zatarg pomiędzy rodzinami powoda i pozwanej

    –> obniżając wysokość zadośćuczynienia, sąd wziął pod uwagę stopień „ujemnych przeżyć” powoda i czas ich trwania, oraz że obie strony nie są zatrudnione, więc nie mają dochodów. Kara nie powinna być symboliczna, ale też nie powinna być zbyt dotkliwa

    Oczywiście trudno się nie zgodzić zwłaszcza z tym ostatnim. Kobieta nie popełniła ciężkiego przestępstwa, więc nie ma powodu, żeby ją rujnować finansowo (bezrobotna). A pan Ryszard, skoro jest też niezamożny, to pięcioma tysiącami się zadowoli i z pewnością taka rekompensata będzie dla niego stosunkowo wysoka.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    „Nie można popadać w paranoję”

    Jaka paranoje? Z braku danych zalozmy dla przykladu ze uzyla slowa „pedal” 20 razy, moze byc? Psia kupa to do 500 pln. Czyli gdyby tyle samo razy nie sprzatnela po psie zaplacilaby kolo dwukrotnie wiecej.

    Czyli jednak ludzka godnosc w opinii sadu jest warta mniej niz psie g****.

    Braaa – woo!

    Przepraszam, moze i jest to kroczek do przodu, ale oglaszanie tego Wielkim Zwyciestwem uwazam za po prostu niepowazne. I podtrzymuje moje zdanie ze kara jest smiesznie niska, nawet jesli chodzi o bezrobotna. Kara to ma byc kara, a nie „10 zdrowasiek, idz i nie grzesz wiecej”.

    Obnizka z 15 do 5 tys to zignorowanie prewencyjnej funkcji kary.

    „brak jest jednak jednoznacznych ustaleń, że Anna S. używała słów obraźliwych z przyczyn homofobicznych.”

    Ehem, slowo „pedal” jest homofobiczne tak jakby z definicji. Gdyby chodzilo o slowo „czarnuch” to ktos sugerujacy ze to nie byl rasizm zostalby zabity smiechem.

    ” Kobieta nie popełniła ciężkiego przestępstwa, więc nie ma powodu, żeby ją rujnować finansowo (bezrobotna).”

    Popelniala przestepstwo w sposob swiadomy, celowy i wielokrotnie. To nie byl pojedynczy incydent ani nie bylo to „pod wplywem chwili”. Nie widze najmniejszego powodu zeby traktowac ja ulgowo.

    „A pan Ryszard, skoro jest też niezamożny, to pięcioma tysiącami się zadowoli i z pewnością taka rekompensata będzie dla niego stosunkowo wysoka.”

    Poprawcie mnie jesli sie myle, ale on tego nie dostanie. Pojdzie na jakies „cele spoleczne”, o ile w ogole kiedys uda sie to z niej sciagnac.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    O ile dobrze pamiętam, nie czytałem nigdzie, by te pieniądze miały pójść na cele społeczne. Niech się wypowie jakiś prawnik, ale ja nigdzie nie czytałem, żeby pan Ryszard domagał się wpłaty tej kwoty na cele społeczne, zatem trafi ona do jego kieszeni. Podejrzewam, że gdyby dostał 15, to nawet cieszyłby się, że ta kobieta go tak poniewierała, bo dzięki temu się wzbogaci. Dla bezrobotnego to duża kasa. Nie można popadać w paranoję. „Straty moralne” nie są warte milionów dolarów, to nie Ally McBeal i nie USA.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    „O ile dobrze pamiętam, nie czytałem nigdzie, by te pieniądze miały pójść na cele społeczne.”

    Tego nie jestem pewna na 100%, zreszta sadze ze wyraznie zaznaczylam ze nie jestem pewna.

    „Nie można popadać w paranoję. „Straty moralne” nie są warte milionów dolarów,”

    Nie, miliony nie. W kazdym razie nie w tym wypadku.

    Ale nie sadzisz ze byloby milo gdyby jednak sad uznal ze sa warte powiedzmy chociaz te 10x wiecej niz psie kupy? Wysokosc tej kary to jest kiepski zart. Mozemy liczyc dzielac przez liczbe incydentow, rozkladajac na ilosc czasu i na fafnascie innych sposobow, i z kazdego z nich jednoznacznie wychodzi na to ze ta suma _jest_ _nieproporcjonalnie_ _niska_.

  • Loth

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    Suma ma iść na cele społeczne:
    http://wyborcza.pl/1,76842,7529907,Slowo__pedal__obraza.html

  • taki ktoś

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    „Sąd przyznał też 15 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok zaskarżył pełnomocnik kobiety. Sąd apelacyjny utrzymał wczoraj wyrok, ale zmniejszył zadośćuczynienie do 5 tys. zł.

    Giersz wychodził z sądu zadowolony. – Nie zrobiłem tego dla pieniędzy – mówił. – Przekażę je na cele charytatywne.”

    Suma ma byćzadośćuczynieniem, ale Ryszard chce sam ją przekazać na cele charytatyne.

    http://wyborcza.pl/1,76842,7529907,Slowo__pedal__obraza.html

  • schizoafekt

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    lewactwo nigdy nie przepuści łatwej kasy do zachachmęcenia, nawet, jeśli Liliane woli od niej płacić liniowy:P

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ostateczny wyrok w sprawie ]

    Odszkodowanie nie jest „zachachmeceniem”, to raz.

    Dwa, jesli sugerujesz mi „lewactwo”, to przejrzyj moje poprzednie komentarze, zobaczysz ze jestem za kapitalizmem laissez-faire, ekonomicznie nie da sie byc bardziej przeciw socjalizmowi.

    Trzy, czytajac Twoje komentarze jakos nigdy nie wiem kiedy mowisz powaznie a kiedy zartujesz.

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa