- homiki.pl - https://homiki.pl -

Precyzyjna kolistość *

[1]

Opowiedziana w Fun Home historia składa się z kilku faktów: córka odkrywa, że jest lesbijką, pisze list do rodziców, ojciec popełnia samobójstwo. Ekspozycją jest dzieciństwo spędzone w domu, który przypomina muzeum (całe to wizualnie interesujące utrapienie), tłem – przeszłość rodziców (czyli okres ich narzeczeństwa i małżeństwo). Historia ta mogłaby zostać opowiedziana linearnie (z retrospekcją dopuszczalną tu i ówdzie). Ale nie jest. Książka składa się z siedmiu rozdziałów. W każdym z nich historia rodzinna zostaje przedstawiona na nowo. Za każdym razem dostajemy nową konfigurację faktów. Pojawiają się nowe przesłanki. Pokazane zostają zdjęcia, których nie widzieliśmy wcześniej. Dowiadujemy się o rozmowach, o których uprzednio nie mieliśmy pojęcia. Otóż każdy profesor uniwersytecki nam to powie (przynajmniej tu, gdzie w tej chwili mieszkam, na Zachodnim Wybrzeżu), że narracja linearna tradycyjnej powieści jest oparta na wzorze seksualności męskiej: napięcie narracyjne wzrasta aż do klimaksu… I koniec pieśni. Profesor ów przyzna chętnie, że eseje pisane na zaliczenie przez studentów i studentki muszą mieć tezę, rozwinięcie i zakończenie, bo piśmiennictwo amerykańskie opiera się na wzorze seksualności męskiej. Rzecz jasna, odważni czytelnicy i czytelniczki Cixous mogą wzór ten podważać. Ale podważać, to nie znaczy być normą, stawiać wymagania. Otóż Fun Home napisany jest tak, jakby ten wyżej wspomniany wzór nie istniał, a jedynym normatywnym był wzór seksualności kobiecej, na którym struktura tego komiksu się opiera. Nie ma tu linearnego rozwoju. Jednak ów brak linearności nie sprawia, iż odpowiedzią staje się chaos. Siedem części oznacza, że za każdym razem inaczej dochodzi się to tego, co jest być może prawdą.

Prawda natomiast, co pewnie wymagałoby osobnego eseju, a raczej dochodzenie do prawdy, staje się najistotniejszą kwestią tej książki. Ogniskuje się ona w figurze „kryzysu epistemologicznego”. Kiedy ojciec zachęca małą Alison do prowadzenia pamiętnika, z początku wszystko zdaje się dobrze się układać. „Ale w kwietniu drobniutko pisane ‘chyba’ zaczęło wkradać się do moich zapisków”. Od tej pory dziewczynka zadaje sobie dziwne pytania: „Skąd miałam mieć pewność, że wydarzenia, które opisywałam, działy się naprawdę?”. Wkrótce te „chyba” („szwy fastrygujące dziury moich niepewności”) stają się znaczkami, potem kleksami. Być może mała Alison odpowiedziała ostrym poczuciem niepewności na „grę pozorów”, którą uprawiali przed nią ojciec z matką. Za pomocą kleksów opowiedziana zostaje wszak historia spotkania dzieci z wężem zbożowym na wycieczce, na którą ojciec zabiera Billa, który był „typem harcerza”. Na którą matka nie wybiera się z nimi, bo „nie lubi lasu”. Podobny wąż lata później mógł przestraszyć ojca i spowodować jego śmierć. O tym opowiada kierowca ciężarówki, pod której koła ojciec odskoczył do tyłu, „jakby zobaczył węża”. Bechdel wie, że nigdy nie będzie mieć pewności. „Zasugerowałam, że mój ojciec popełnił samobójstwo, ale równie dobrze mogłabym powiedzieć, że zginął, plewiąc”. Ojciec (chyba) popełnił samobójstwo. Bechdel nie ukrywa, że ma do tej historii stosunek głęboko osobisty, że nie jest to zdystansowana i zrównoważona narracja. Alison nie chce postrzegać ojca jako ofiary homofobii, bo wtedy „trudniej by mi było go obwiniać”. Można więc powiedzieć, że Bruce Bechdel (chyba) ofiarą nie był, bo płynął przez życie na fali hipokryzji (do czasu). Gdyby nie zginął w wypadku samochodowym, to pewnie zmarłby (bo wszak nie stać go było na stały związek, mógł sobie pozwolić tylko na przypadkowe) na AIDS. Kolejny problem tworzy się wokół faktu, że Alison niejako została poczęta „w szafie”. Zawdzięcza jej swoje istnienie. Gdyby ojciec nie ożenił się z matką… „co by było ze mną?” (204). (Chyba) nie byłoby jej na świecie.

Tu zasadniczo różnimy się z Bechdel. Ja nie miałabym kompletnie problemu z tym, żeby się nie narodzić. A wracając do Fun Home… Poszczególne poziomy retrospekcji (i introspekcji) w tej zajmującej opowieści rozsypałyby się, gdyby nie trzymała ich w karbach konstrukcja oparta na logice i precyzji. Introspekcja, przejawiana przez ludzi świadomych swojego wnętrza, chroni przed sadomasochizmem, służy do unikania przemocy w życiu codziennym, bo pozwala się porozumieć. Bechdel przez lata wypracowała sobie artystyczną metodę poznania świata, w której niepewność poznawcza nie prowadzi do zamilknięcia, tylko znajduje w niej dla siebie właściwe miejsce.

Izabela Filipiak – autorka powieści (Absolutna Amnezja, Alma), opowiadań (Magiczne oko. Opowiadania zebrane), poezji (Madame Intuita) i dramatu (Księga Em), komentarzy prasowych (Kultura obrażonych), podręcznika-eseju (Twórcze pisanie dla młodych panien), a także rozlicznych esejów, artykułów i recenzji publikowanych w pismach artystycznych i naukowych w kraju i za granicą.

* Wstęp do polskiego wydania Fun Home – fragment

Kliknij, aby powiększyć!

Alison Bechdel, Fun Home – Tragikomiks rodzinny
Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy, Abiekt.pl

Już w czwartek nasza recenzja!

Autorzy:

zdjęcie Izabela Filipiak

Izabela Filipiak [2]

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 275; nazwa: IzabelaFilipiak