- homiki.pl - https://homiki.pl -

Kobiety świadome homoseksualizmu swoich partnerów

[1]

Tekst ten dedykuję Karolinie K, mojej kochance, która dała mi wiele szczęścia i Katarzynie R, matce oczekiwanego dziecka mojego partnera.

We współczesnej nauce toczy się spór, czy biseksualizm istnieje jako odrębny fenomen od homoseksualizmu i heteroseksualizmu. Spór ten nie jest zakończony, choć większość danych wskazuje, że prawdziwy biseksualizm nie istnieje. Wielu mężczyzn o przewadze fantazji homoseksualnych ma wyraźne potrzeby współżycia seksualnego z kobietami. Ich uważa się za homoseksualnych. Mężczyźni heteroseksualni czasami podejmują aktywność seksualną z innymi mężczyznami motywując to ciekawością lub odmiennością przeżyć. Takie stosunki maja niewiele wspólnego z homoseksualnością.

Homoseksualność człowieka wyraża się w strukturze potrzeb, zdolności do obdarzenia partnera tej samej płci miłością erotyczną i przewagą fantazji homoseksualnych nad heteroseksualnymi. Tak rozumiany homoseksualizm nie wyklucza potrzeb erotycznych wobec płci przeciwnej i zdolności do tworzenia więzi z kobietą. Potrzeby te są jednak inaczej wyrażone i mają charakter bardziej zaspokojenie fizycznego, niż głębi związku. Inaczej ujmując, homoseksualizm to inna organizacja struktury motywacyjno-emocjonalnej człowieka. Sprowadzenie homoerotyzmu wyłącznie do techniki seksualnej jest uproszczeniem i przekłamaniem, bowiem życie erotyczne człowieka jest zaledwie jednym z elementów życia emocjonalnego. Homoerotyzm nadaje kierunek poszukiwaniom, wyznacza atrakcyjność interpersonalną i nie można go sprowadzić wyłącznie do techniki współżycia. Homoerotyzm to zaczyn, to osnowa, wokół której człowiek buduje dyskretny świat relacji, wartości ludzkich i poszukiwań. Ów świat naznaczony jest fascynacją osobami tej samej płci i psychodelicznym zespoleniem z partnerem, którego kochamy, pożądamy pragniemy.

Osobnym zagadnieniem jest wchodzenie homoseksualistów w związki z kobietami. W artykule zajmę się wyłącznie związkami z kobietami, które od początku są świadome homoerotyzmu partnera. Zagadnienie to jest trudne z kilku powodów. Po pierwsze, istnieje ogromna grupa kobiet oszukanych przez homoseksualistów, którzy skrywali swoją orientacje dla konformizmu społecznego. Ta grupa kobiet została oszukana i skrzywdzona. Nie jest ona jednak tematem artykułu. Drugą grupę kobiet stanowią partnerki, których mężczyźni odkryli swój homoerotyzm po związaniu się z płcią przeciwną. Zagadnienie to wymaga osobnego opracowania i napisania artykułu. Tematem moich rozważań jest grupa kobiet, która od początku akceptowała homoseksualizm męża. Człowiek jest gatunkiem z natury poligamicznym. Monogamiczna presja naszej kultury znacznie zniekształca rozważania nad struktura związków interpersonalnych . Z punktu widzenia antropologii biologicznej człowiek ma wyraźnie charakter poligamiczny ale z okresami przedłużonej monogamii. Tę monogamię wymusza okres wychowywania następnego pokolenia trwający zazwyczaj od 20 do 30 lat. Na takiej przedłużonej czasowej monogamii wiele kultur, w tym nasza, zbudowała doktrynę monogamii.

Pisanie o kobietach homoseksualistów, które świadomie i dobrowolnie zdecydowały się być w związku z mężczyzna homoseksualnym jest trudne. Zdaje sobie sprawę, że narażam się wielu kobietom i osobom, które własny pogląd i sposób myślenia narzuciłyby innym. Ten podstawowy błąd atrybucji zwany w psychologii zjawiskiem fałszywej powszechności często zniekształca prawdziwy obraz życia społecznego człowieka. Nakładają się na ten fałszywy obraz spory doktrynalne i terminologiczne jałowe i puste z założenia. Dla potrzeb tego artykułu zdefiniuje rodzinę jako względnie trwały związek erotyczny dwóch osób bez względu na wiek i płeć. Człowiek może wchodzić, wbrew pozorom, w związki równoległe. Działo się tak zawsze i dziać będzie niezależnie od tego, jaka doktryna kulturowa będzie obowiązywać. Artykuł pisze człowiek zwolennik związków monogamicznych lub co najwyżej oligogamicznych i trwałych. Odróżniam jednak mój subiektywny, intencjonalny sąd, od aintencjonalnego fenomenu życia społecznego, jakim są związki równolegle i powszechne zdrady.

Kobieta, wchodząc świadomie w zawiązek z mężczyzną homoseksualnym decyduje się na poliganmiczny charakter życia partnera. Czasami zgadza się na licznych kochanków płci męskiej, nie tolerując innych kobiet. Częściej jednak homoseksualny związek partnera jest związkiem z jednym z mężczyzną. Powstaje zatem podwójny związek oligogamiczny o charakterze trójkąta. Osobnym zagadnieniem jest, czy związek taki jest pełny i daje całą gamę odczuć i barw związanych z tworzeniem relacji typowych dla diad małżeńskich. Wbrew pozorom tak, bowiem nie wszystkie związki heteroseksualne opierają się na całkowitym zauroczeniu partnerem. Ostra faza zakochania mija im pozostaje trwałe przywiązanie i przyjaźń oraz trwałe pożądanie seksualne. Warunkiem przetrwania relacji nie jest siła pierwotnego uczucia, lecz podobieństwo struktury osobowości, poglądów i ilorazu inteligencji. Tylko takie związki mają szanse trwać, tworzyć swoją epickość, rozwijać się i dawać pełną satysfakcję. Kobieta taka musi zaakceptować obecność partnera w życiu swojego mężczyzny, z którym związek jest równie ważny i istotny, jak z nią. Wymaga to pewnej klasy osobowości i przezwyciężenia stereotypów. Kolejnym argumentem na rzecz pełni takiego związku jest błędne przeświadczenie o monogamiczności człowieka. Wbrew stereotypom wypracowanym przez kultury wywodzące się z obszaru śródziemnomorskiego, człowiek charakteryzuje się poligamiczna naturą. Świadczy o tym choćby dymorfizm płciowy typowy dla ssaków poligamicznych.

Świadoma decyzja pozostania z związku z osobą homoseksualną jest zgodą na dzielenie się partnerem z innym człowiekiem. Wywołuje to w mniejszym lub większym stopniu trudności komunikacyjne w takiej triadzie. Stanowi także poważne wyzwanie dla wszystkich trzech osób w aspekcie delikatnych uwarunkowań emocjonalnych i zawiłych zależności. Problemem jest również przesuwanie się symetrii relacji w obu związkach mężczyzny. co może indukować niestabilność emocjonalną każdej z diad. Związek taki jest trudny z przyczyn społecznych, bowiem presja kulturowa wymuszająca monogamię może działać destrukcyjnie na podwójna relację i destabilizować więź.

Urodzenie dziecka wyraźnie zaburza tę symetrię, choć z drugiej strony mężczyzna homoseksualny do swojego homoerotycznego związku wnosi także potomka. Urodzenie się dziecka na pewien czas destabilizuje podwójny związek i tylko od postawy partnerów i zdolności wzajemnej empatii zależy, czy taki związek przetrwa czy rozpadnie się.

Kobiety od początku świadome homoseksualności swojego mężczyzny różna się od tych, które zostały oszukane lub których partner uświadomił swój homoerotyzm w czasie trwania związku heteroseksualnego. Stanowią interesującą grupę partnerek potrafiących abstrahować od homoseksualności swojego mężczyzny i tworzyć z nim niezależną, heteroseksualną więź.

Istnienie takich rodzin skłania do refleksji, jak bardzo normatywne wzorce społeczne uwarunkowane kulturowo zaburzają rzeczywistą rozmaitość erotycznych związków międzyludzkich. Zanim zdobędziemy się na sądy wartościujące pamiętajmy, że każdy człowiek jest inny i może żyć tak, jak podpowiada mu struktura potrzeb. Warunkiem akceptacji jest jednak niekrzywdzenie nikogo, szacunek dla potrzeb partnera i wzajemne zaufanie. Tylko trwała więź z innym człowiekiem daje pełnię satysfakcji życia. Człowiek bowiem został ewolucyjnie skonstruowany do egzystencji w strukturze gniazdowej (rodzinnej), a osnową tak rozumianego gniazda (rodziny) jest regulacyjna funkcja seksualności w związku. Badania transkulturowe wcale nie wskazują, że owa rodzina musi mieć strukturę monogamiczną. To jest tylko nawarstwienie kulturowe.

Arkadiusz Brzask autor książki Homoseksualizm u mężczyzn, wyd. Continuo.

Autorzy:

zdjęcie Arkadiusz Brzask

Arkadiusz Brzask [2]

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 268; nazwa: abrzask