- homiki.pl - https://homiki.pl -

Czy Jarosław jest Jarosławą?

Wiadomo jak jest z Palikotem. Wyskakuje nagle z jakąś sensacją i tym samym przesłania niepowodzenia swojej partii. Przynajmniej jest wesoło, a media mają o czym trąbić. Tym razem Palikot bierze na warsztat życie seksualne byłego wodza IV RP. Zapraszamy do lektury fragmentu (pogrubienie od redakcji):

Czy Jarosław jest Jarosławą? Czy Jarosław Kaczyński jest kobietą – jak zasugerowała kilka dni temu Nelly Rokita? Sugestia bardzo zaskakująca, trzeba przyznać, jak na posłankę PiS-u i jak na odniesienie jej wprost do lidera formacji narodowo-katolickiej. Z drugiej strony: czy nie nazbyt wiele za tym przemawia? Wśród bliźniaków jednojajowych często jedno z nich jest homoseksualistą. Tak przynajmniej twierdzą medycy. Jarosław, w przeciwieństwie do Lecha, nie ma żony, dzieci, z kobietami trudno go spotkać, a mieszka z mamą i kotem. To jeszcze niczego nie oznacza, ale – jeśli zgodnie z życzeniem jego brata dziś trzeba być „bardziej tough niż soft” – to chyba można by oczekiwać nieco wyraźniejszej informacji na temat stosunku byłego premiera do kobiet i szerzej – o źródłach jego nieangażowania się w związki z kobietami?

Z czego wynika, że bodaj jako jedyny z polskich premierów nie był żonaty? Z porażek miłosnych, z niechęci do instytucji małżeństwa, z odmiennych preferencji seksualnych? Nie byłaby problemem, przynajmniej dla mnie, ewentualnie odmienna orientacja seksualna Jarosława, problemem są wątpliwości, jakie dość obcesowo sformułowała Nelly Rokita. Problemem byłoby ukrywanie tego przed opinią publiczną. Czy szef PiS-u obywa się w ogóle bez stosunków seksualnych z kobietami, czy może zdarzają mu się historie damsko-męskie lub męsko-męskie, a nikt po prostu nie doświadczył jeszcze widoku prezesa PiS w stanie zakochania? Czy nie ma to wpływu na poziom jego napięcia emocjonalnego, na przeżywany stres, na podejmowane decyzje? (…)
źródło: www.palikot.blog.onet.pl [1]

I co wy na to? Chyba dotąd nie zdarzyło się, by ktoś w tak dosłowny sposób zastanawiał się nad aktywnością seksualną Jarosława Kaczyńskiego. Czy tym razem Palikot przesadził?

(mt)