- homiki.pl - https://homiki.pl -

Warszawa: Atak na Głównego Rabina Polski

Wczoraj w samym sercu Warszawy nieznany sprawca spoliczkował Głównego Rabina Polski Michaela Schudricha. Do zdarzenia doszło około godziny 12:30. Młody sprawca zaatakował duchownego na ulicy i przy świadkach, po czym zbiegł.

Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci wszczęli poszukiwania, jednak nie przyniosły one rezultatów. Rysopis sprawcy został przekazany do wszystkich stołecznych komend i do patroli policyjnych. Ze względu na wagę wydarzenia dochodzenie w sprawie obraźliwego ataku na rabina prowadzi Komenda Główna Policji.

:: Źródło: Polska.pl [1]

OD REDAKCJI: Dlaczego piszemy o bezczelnym ataku na rabina w samym centrum Warszawy? Nie da się nie dostrzec, że wcześniej, zanim obecna ekipa objęła władzę, nie dochodziło do tak drastycznych zdarzeń. Rabin Schudrich nie po raz pierwszy szedł ulicą stolicy – wszak przebywa w Polsce od 1992 roku (pracownik Fundacji Laudera w latach 92-98, 2000-2004 rabin Warszawy i Łodzi, od 2004 roku – Główny Rabin Polski). Jednakże atmosfera, jaka zapanowała u zarania tzw. IV RP zachęca członków różnych ekstremistycznych ugrupowań do coraz śmielszych i pełnych przemocy wystąpień. Nieco ponad tydzień temu łysi młodzieńcy obrzucili kamieniami lokal przy Racławickiej 99 w Warszawie, gdzie odbywał się koncert przeciw homofobii. Jeszcze wcześniej neofaszyści próbowali zasztyletować anarchistę Maćka – ciosem w plecy (nota bene policja wciąż drepcze w miejscu). Teraz być może przyszłą kolej na rabina. MSWiA wydało wczoraj z nakazu pana Dorna komunikat, w którym stwierdza, że atak to prowokacja „sił”, którym zależy na przedstawieniu Polski jako kraju antysemickiego. Jakich sił – tego resort spraw wewnętrznych już nie wspomina (rosyjskie służby specjalne? ci źli geje? a może sami Żydzi?). Zadziwiająca jest pewność, że to kolejny spisek przeciw Polsce – warto tu nadmienić, że sprawcy oczywiście NIE ujęto, więc nie wiadomo, kto nim był. Nie jest moim zamiarem przekonywanie, że uderzenie rabina nie było prowokacją – może i było, tego jeszcze nie wiemy (i – znając gorliwość policji w takich sprawach – raczej się nie dowiemy). Ja tylko dostrzegam coraz większą brutalizację życia publicznego, gdzie od słów ziejących nienawiścią o „zaprowadzaniu porządku” w kraju tak blisko już do czynów, widzę pewien ciąg wydarzeń, który powinien niepokoić nas wszystkich. Warto, by rządzący zaczęli powtarzać jak mantrę przysłowie: „Kto sieje wiatr – zbiera burzę”.

W imieniu Redakcji – Jerzy Piątek