- homiki.pl - https://homiki.pl -

Samoakceptacja a Bóg

Spytał mnie ojciec: „czy jesteś gejem?”
– Czy to ma jakieś znaczenie?
„Nie, to nie ma znaczenia”. Odpowiedział
– Więc owszem, jestem gejem.
„Precz z mojego życia, zboczeńcu”, zawołał.
Jednak to miało jakieś znaczenie.
Spytał mnie mój przełożony: ” Jesteś gejem?”
-Czy to odgrywa w mojej pracy jakąś rolę?
„Szczerze powiedziawszy – nie” odparł.
Wtedy potwierdziłem.
„Jesteś zwolniony”, powiedział.
Jednak, jakąś rolę to odgrywało.
Spytał mnie przyjaciel, czy jestem pedałem.
– To takie ważne?
„wcale nie”, odpowiedział.
w zaufaniu mu to wyznałem.
„ale nie nazywaj mnie więcej swoim przyjacielem”, parsknął z pogardą.
To było jednak ważne.
Mój kochanek zapytał „Kochasz mnie?”
– Czy to coś dla znaczy?
„To znaczy bardzo dużo”, odpowiedział.
Tak, kocham ciebie.
Wziął mnie mocno w ramiona.
Po raz pierwszy w życiu
coś miało dla niego znaczenie.
Spytał mnie Bóg: „
– Czy kochasz siebie?”
To nie ma już znaczenia, powiedziałem zrezygnowany.
„Oczywiście, że ma!” Rzekł Bóg
– Jak mogę siebie kochać, kiedy nikt mnie nie akceptuje i jestem gejem?
A Bóg odpowiedział: „Ja ciebie takim stworzyłem.”
Odtąd nie było już niczego, co by mi przysparzało smutku i strapienia.
(tekst anonimowy znaleziony w internecie)

Wielu gejów i lesbijek ma poważny problem z samoakceptacją, tym większy im bardziej czują się związani z kościołem i wiarą katolicką. Na każdym kroku spotyka ich odtrącenie, potępienie, niezrozumienie. Żonglując cytatami z Biblii, ojców kościoła i wypowiedziami papieży tak zwani duszpasterze i znachorzy wpędzają ich w poczucie smutku, winy za często niedopełnione „zbrodnie”, nerwice, depresje. Radość bycia „dobrym” chrześcijaninem zakłócona bywa konfliktem sumienia. Świadomość bycia złym i niewłaściwym potrafi zmienić życie w piekło na ziemi. Niektórzy księża znaleźli swój aż nadto wyrazisty, jednoznaczny język mówienia o sprawach tego świata. Nie chcę tu polemizować z „terapeutami” i duszpasterzami, wiedzącymi często więcej i lepiej. Pragnę jednak podkreślić, że nie musi tak być. Geje i lesbijki mogą odkryć wiarę i kościół na swój, homoseksualny sposób. Na szczęście nie wszyscy słudzy kościoła hierarchicznego wyrządzają nam krzywdę. Są też tacy, którzy prowadząc specjalistyczne rekolekcje podkreślają pozytywny aspekt bycia „homoseksualnym dzieckiem bożym”. Poniżej notatki z takich rekolekcji prowadzonych przez pastora Ursa Mattmanna ze Szwajcarii na „Schwulen Forum Niedersachsen”.
Cytaty, które pomagają żyć:
Bóg obdarzył Cię godnością i prawem do szacunku; nie musisz o to prawo zabiegać, ono przysługuje Ci tak samo jak wszystkim ludziom na ziemi.
„Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie.” (Psalm 139,14)
Bóg stworzył nas właśnie jako ludzi obdarzonych darem seksualności, jako gejów i lesbijki. Jesteśmy dla niego ważni, bo jesteśmy jego stworzeniem niezależnie od tego, co głoszą inni.
Nie musimy się przed nikim usprawiedliwiać, ze jesteśmy tacy a nie inni!
Bóg zachęca nas do odkrywania naszych talentów, do miłości w stosunku do innych ludzi, nawet tych, którzy są nam z jakiś powodów nieprzychylni. Bóg nie dał nikomu upoważnienia, do prześladowania „braci mniejszych”. Nikt nie ma prawa do wywyższania siebie i swego sposobu życia, kosztem nas. Homoseksualizm został nam dany jako dar. Nie wolno go nadużywać, nie należy się go także wstydzić. Ludzie są przecież różni, bo tak chciał nasz stwórca. Naszych popędów, namiętności i miłości nie wybraliśmy sobie sami. Bóg tak, w swej nieodgadnionej miłości chciał. Jeśli seksualność jest darem, nikt nie może żądać, byśmy z niego rezygnowali. Nie może tego nam nakazać!
„Nie jesteś stracony.” (Łukasz 15)
Będąc gejem czy lesbijką nie jesteśmy dla Boga i prawdziwie w niego wierzących przypadkiem „beznadziejnym”. Nikt nie ma prawa wykluczać nas ze wspólnoty wierzących. „Na to szemrali faryzeusze i uczeni w piśmie: Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi (15,2).
Bóg jest Ci wierny, nawet, kiedy odwracasz się od niego, bo inni Tobą gardzą lub Ci szkodzą. Bóg jest wierny do końca. Jezusa zabiła wprawdzie nienawiść, ale to pogarda najpierw skazała Go na śmierć. Ilu z nas żyje w cieniu pogardy?
Jeśli Jezus jest tak otwarty, że pozwala złodziejom i prostytutkom jako pierwszym wejść do królestwa, to skąd bierze się w nas, w uczniach Chrystusa, postawa odrzucenia osób homoseksualnych?(Richard Woods)
Zawsze istnieje szansa powrotu do Ojca, a wtedy On cieszy się z każdej odnalezionej owcy, z każdego powracającego syna marnotrawnego. Powrót do domu Ojca nie musi oznaczać powrotu do kościoła, który może okazał się „sierocińcem” a nie przepełnionym rodzicielskim uczuciem domostwem dla wszystkich bożych dzieci.
„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus.” (Ga 5,1)
Jako gej czy lesbijka Bóg wyzwala nas od wszystkich mocy, potęg i władz tego świata. Bóg dał Ci, w ramach daru wolności wszystkich dzieci Bożych, odpowiedzialność za swoje czyny i za cały świat. Nikt nie jest odpowiedzialny za Ciebie. Nit tez nie może określać i narzucać Twojej wobec Boga i świata odpowiedzialności. Ta wolność nie jest skrępowana żadnym prawem ludzkim. Istnieje rozróżnienie, wolność w Jezusie i przez Jezusa, oraz wolność określana, definiowana i ograniczona ludzkim prawodawstwem, uprzedzeniami, tradycją. Ograniczenia te nie mają legitymizacji boskiej. Jeżeli uważasz, że ustawodawstwo ludzkie ogranicza Twoją wolność w Jezusie- odrzuć je. Zostaliśmy stworzeni do wolności także jako geje i mamy do niej prawo.
Bóg jest miłością
Nie jest miłością heteroseksualną. Po prostu miłością. Jeśli kochasz kogoś całym sercem, to Bóg błogosławi tę miłość. Nawet, jeśli Twój kościół ją odrzuca. Zresztą na szczęście Istota Najwyższa i Wszechmocna nie ma takiej fiksacji na punkcie seksu, jak jego niektórzy, samozwańczy namiestnicy na ziemi.

Na zakończenie polecam rozmowę z ojcem Richardem Woodsem OP (dominikaninem), autorem bardzo kontrowersyjnej w kręgach katolickich książki „ O miłości, która nieśmiała wymawiać swojego imienia” (wyd. Rebis 1993)
http://www.mateusz.pl/wdrodze/nr387/13.htm [1]

Autorzy:

zdjęcie Janusz Boguszewicz

Janusz Boguszewicz [2]

tłumacz, belfer, germanista, publicysta, gej, komunista, ateista, czasami „mason” i anty-kaczysta. Ostatnio feminista i antyglobalista. WYKSZTAŁCIUCH. Współpraca z portalami homiki.pl, innastrona oraz magazynem Replika.