- homiki.pl - https://homiki.pl -

Jestem gejem i katolikiem

Witaj Piotrze!
Właśnie zbliżają się kolejne święta w moim życiu i ten okres
sprzyja pewnej refleksji. Mam tu na myśli próbę pogodzenia pewnych spraw,
które jeszcze do niedawna uważałem za możliwe do pogodzenia, ale teraz
zaczynam mieć coraz większe wątpliwości. Chodzi o wiarę. Jestem gejem i
katolikiem. I tutaj jest pewien zgrzyt, bo te dwie postawy wydają się być
nie do pogodzenia.

Gdy byłem jeszcze niewinnym dzieckiem, sprawy
te nie stwarzały żadnych problemów. Najpierw jako niemowlę zostałem
zgodnie z tradycją ochrzczony, potem była pierwsza komunia święta, lekcje
religii (które wspominam bardzo sympatycznie), bierzmowanie. W tym czasie
chodziłem do Kościoła, choć muszę Ci się przyznać, że nieregularnie, bo
moi rodzice nigdy mnie siłą tam nie ciągali. W pewnym momencie mogłem
zostać ministrantem, bo proboszcz zauważył z jakim namaszczeniem i powagą
podchodziłem do liturgii. Jednak z czasem moja seksualność zaczęła się
rozwijać. Już w szkole podstawowej poczułem pierwsze fascynacje
chłopakami. [1]
src=”images/foto/roz.jpg” align=left
vspace=10>Wiedziałem jednak, jak to źle być gejem. Pamiętam, że przez
kilka lat pod koniec wieczornego pacierza dodawałem: PANIE BOŻE, SPRAW,
BYM NIE BYŁ GEJEM. Bóg mnie nie wysłuchał. Zacząłem mieć też pewne
wyrzuty sumienia chodząc do spowiedzi św. Dlaczego? Bo nie spowiadałem się
nigdy z takich rzeczy jak masturbacja czy myślenie o „brzydkich” rzeczach.
Najpierw dlatego, że się wstydziłem o tym mówić w konfesjonale a potem,
już w czasach liceum i studiów, bo zacząłem sobie tłumaczyć (oczywiście
niezgodnie z nauką Kościoła), że to nie jest przestępstwo ani grzech, że
ja jako człowiek stworzony przez Boga na Jego podobieństwo i rządzący się
biologią żyję tak jak ta biologia mi nakazuje. Ktoś powie, że trzeba żyć
tak aby się przeciwstawiać pokusie, być silnym i tego nie robić (tak mówią
pewnie księża w konfesjonale). Ja wychodzę z założenia, że nie mogę
zaprzestać kontaktów z osobą, na której mi zależy i którą kocham. Nie
można zabraniać kochać drugiej osoby. Miłość jest związana także z aktem
seksualnym, czy tego chcemy, czy nie. Przecież nawet lekarze i specjaliści
twierdzą, że zaprzestawanie kontaktów seksualnych prowadzi do różnego
rodzaju chorób i frustracji, jest działaniem sprzecznym z naturą. A moja
natura działa w ten sposób, że pragnie kontaktu z drugim mężczyzną, bo
tylko taki kontakt daje mi szczęście. [1]
src=”images/foto/mich2.jpg” align=right vspace=10>To
jest bardzo przykre, że Kościół w swej doktrynie odrzuca to wszystko i
potrafi postawić naprawdę godnego i uczciwego człowieka, chrześcijanina w
jednym rzędzie z najgorszymi grzesznikami tylko dlatego, że nie potrafi
pokochac kobiety. Moim zdaniem jest to jeden z absurdów, który stawiam w
jednym rzędzie z zakazem używania środków antykoncepcyjnych oraz zakazem
seksu przedmałżeńskiego. Myślę, że takie prawa i reguły może wymyślić
tylko ktoś kto nie ma pojęcia o miłości i seksie. Myślę, że coś tu jest
nie tak…Nie wiem czy zgodzisz się w tej materii ze mną ale chyba tak nie
powinno być. Ostatni raz byłem u spowiedzi chyba z cztery lata
temu. roku. Myślałem nad tym długo i doszedłem do wniosku, że skoro i tak
nie powiem o wszystkich moich rzekomych grzechach to ta spowiedź będzie po
prostu nieważna. Mimo to, mam ciągle dylematy ze spowiedzią i to mnie
naprawdę boli. Jak zapewne wiesz, wierzę w Boga i bywam w Kościele. Modlę
się, bardzo lubię chodzić do Kościoła, gdy jest pusto i gdy mogę w ciszy i
spokoju porozmawiać z Bogiem i pomodlić się. Jest jeszcze jedna
sprawa, o której chciałem Ci napisać. Otóż moje nastawienie do spraw
związanych z pogodzeniem religii i seksualności dość mocno się zmieniło,
gdy poznałem kilku księży-gejów. Wiem, że jest mnóstwo księży, którzy
prowadzą
align=left vspace=10>bardzo systematyczne i naprawdę bujne życie
seksualne, tak bujne, że moje kontakty seksualne wydają się być mizerne w
porównaniu do ich podbojów (naprawdę możesz mi wierzyć!). Przyznaję, że
teraz wiedząc, jak to wygląda w przypadku niektórych osób duchownych, moje
wyrzuty sumienia, osłabiły się. Może to co piszę jest w jakimś sensie
oddalaniem problemu od siebie czy też sugerowaniem, że jeśli inni tak
robią, to dlaczego ja nie. Być może, ale niestety sprawa wygląda tak, a
nie inaczej. Czasami sobie po prostu tłumaczę, że tak jest świat
stworzony i że widocznie tak musi być… Z pewnością problem wiary i
upodobań seksualnych jest przysłowiową solą w oku wielu homoseksualistów.
Myślę, że spora większość z gejów to osoby naprawdę wrażliwe i to
dodatkowo może budzić wielki żal o to, że życie w zgodzie z własnym
sumieniem i nierobienie nikomu krzywdy jest tak potępiane przez Kościół.
To jest naprawdę bardzo przykre i tylko pozostaje nadzieja, że tak jak
kiedyś Kościół uznał w końcu, że Ziemia jest okrągła, tak uzna, że bycie
gejem i życie z innym mężczyzną nie jest niczym złym. Ale przecież świat
idzie naprzód i Kościół także powinien iść z duchem czasu, na to chociaż
liczę… Marcin

Autorzy:

zdjęcie Marcin

Marcin [2]

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 39; nazwa: Marcin