Spis treści
ToggleEliza Trybała znów na językach! Tym razem poszło o wpis na Instagramie. Była uczestniczka „Warsaw Shore” i „Królowej przetrwania” nie przebierała w słowach. A wszystko to w prześwitującym kombinezonie i z kieliszkiem w dłoni.
Eliza i jej powrót do gry
Eliza dała się poznać jako uczestniczka pierwszych seriach „Warsaw Shore”. Od tamtej pory minęło wiele lat, ale ona nie dała o sobie zapomnieć. Po krótkiej przerwie wróciła do medialnego świata za sprawą udziału w drugim sezonie „Królowej przetrwania”.
Fala hejtu, jaka spadła na Trybałę, była naprawdę konkretna. Dostało jej się za zachowanie, styl bycia, a nawet za… sposób patrzenia. Afera liścikowa z Marianną Schreiber tylko dolała oliwy do ognia.
Hejt? Eliza odpowiada po swojemu
Zamiast się tłumaczyć, Eliza postanowiła uderzyć. W jednym z postów na Instagramie napisała:
Ogólnie raczej mnie nie lubią, bo nie ściemniam, walę prawdę między oczy, nie używam wazeliny, nie staram się stworzyć portretu osoby idealnej… Idealna wszak nigdy nie byłam, nie jestem i nie będę… Za to będę sobą! Zawsze!
Eliza już wcześniej zapowiadała: hejterzy będą blokowani bez ostrzeżenia.
Celebrytka wie, jak przyciągnąć uwagę. Prześwitujący kombinezon mówi sam za siebie, a do tego ten kieliszek. Sam podpis jest jeszcze bardziej wymowny:
Ból tej części ciała, gdzie kończą się plecy, trwa u nich nieustannie… a ja za to wypiję tego kieliszka… z wodą. Wasze zdrowie.
Wyświetl ten post na Instagramie
Post udostępniony przez Eliza Trybała (Wesołowska) (@elizka_trybala)

Cześć. Nazywam się Iwona Samulska-Cegielska i jestem dziennikarzem. Specjalizuję się w tematyce show-biznesowej. Chcesz mi coś powiedzieć? Napisz na: kontakt@homiki.pl
POWIĄZANE WPISY:
- Edyta Herbuś w nowej edycji „TTBZ”. „BAŁAM SIĘ TEJ MACHINY”
- Makijaż permanentny – czy warto się na niego zdecydować?
- Stara miłość nie rdzewieje – co to znaczy? Zrozumienie głębokiej więzi w kontekście tej popularnej frazy
- Jak długo trwa niespełniona miłość? Czas potrzebny na uwolnienie się od jednostronnego uczucia