Allan Krupa do swojego niedoszłego teścia: „KARMA TO S*KA”

Allan Krupa do swojego niedoszłego teścia: "KARMA TO S*KA"

W świecie polskiego show-biznesu nie brakuje dramatów, ale ten rodzinny galimatias naprawdę przebił wszystko. Chodzi o konflikt między Edytą Górniak, jej synem Allanem Krupą i Bartem Pniewskim – ojcem byłej dziewczyny Allana.

Allan nie wytrzymał: „Zawdzięczam mu zmarnowany czas”

Do tej pory Allan Krupa raczej nie był typem celebryty, który publicznie prał rodzinne brudy. Ale wygląda na to, że ktoś mocno nadszarpnął jego cierpliwość. W serii relacji na InstaStory postanowił rozprawić się z tym, co – jak sam stwierdził – od dawna go męczyło.

Na miejscu Bartosza, w żadnym wypadku nie wypowiadałbym się na temat rodzicielstwa. […] Mojej mamie zawdzięczam całe życie i szczęście, a Bartoszowi, niegdyś kreującego się na mojego ojca, zawdzięczam zmarnowany czas i wiedzę o tym, od jakiego typu ludzi w życiu trzymać się z dala – w sumie, cenna lekcja – napisał na swoim Instagramie.

Rozstanie z Nicol i… medialny cyrk

Cała historia zaczęła się od rozstania Allana z Nicol – córką Barta Pniewskiego. Niby nic nadzwyczajnego: młodzi ludzie schodzą się i rozchodzą. Allan twierdzi, że chciał zakończyć tę relację spokojnie, z klasą i bez szumu. Tyle że ojciec dziewczyny miał zupełnie inny plan.

Bartosz, wbrew mojej woli (bo w przeciwieństwie do niego, mnie zbytnio nie jarają artykuły), pomimo kłamania w żywe oczy ludziom, że ogłoszenie tego było wspólną ze mną decyzją, ogłosił to bez konsultacji ze mną (przyp. redakcji – ogłoszenie rozstania Allana i Nicole).

Syn Górniak nie tylko poczuł się oszukany – według niego Pniewski wykorzystał moment zerwania do wbicia szpili jego mamie.  Jakby tego było mało, pojawiła się jeszcze kwestia wspólnej pracy nad muzyką. Allan współpracował z Bartem przy projektach muzycznych – aż do momentu, gdy postanowił zabrać swój sprzęt ze studia.

Ku mojemu zdziwieniu, dzień po, gdy zabrałem już swój sprzęt, nagle widzę… Nawet nie wiem, jak to nazwać. Mimo zgodności i wiedzy o moich planach ze wszystkimi, publikowanie na instastory wielkiego szoku, rozpaczy i swojej płaczącej córki – dodał.

Mama to świętość

W całej tej burzy najważniejsze dla Allana było jedno: obrona matki. Edyta Górniak to kobieta, która go wychowała i zawsze była przy nim.

Mamy tu do czynienia z wyjątkowym przypadkiem narcystycznego manipulanta […] Znając fakty, wszystko wskazuje na to, że Bartoszowi ewidentnie zaczęło palić się pod nogami i poczuł werwę, by przez bezczeszczenie nazwiska mojego i mojej mamy złapać ostatnią szansę na jakiekolwiek zaistnienie w mediach.

Mimo całej tej ostrej narracji Allan zaznaczył coś bardzo ważnego: próbował załatwić sprawę po ludzku. Po cichu. Bez dramatu. Nie chciał robić sensacji wokół rozstania i zależało mu na spokojnym rozstaniu. Na koniec swojego wywodu, dodał:

I pamiętajmy – karma to s*ka.

Czy to już koniec tej historii? Czy Pniewski odniesie się do zarzutów Allana?

Allan Krupa do swojego niedoszłego teścia: "KARMA TO S*KA"

Allan Krupa do swojego niedoszłego teścia: "KARMA TO S*KA"

Allan Krupa do swojego niedoszłego teścia: "KARMA TO S*KA"

Najnowsze artykuły