Na barykady

Mamy o co walczyć w Polsce – związki partnerskie, prawo rodzinne, kodeks karny. Jest o co walczyć na świecie – dekryminalizacja homoseksualizmu, ochrona praw osób LGBTQ. Wymieniamy poglądy, dokumentujemy działania w Polsce, pokazujemy, co zrobiono i co jest do zrobienia za granicą.

Piątek w sobotę: Czasem nie da się rozmawiać

W tym polskim piekiełku pojawiają się co i rusz głosy nawołujące do zgody, bo przecież – jak poucza nasza narodowa literatura – „zgoda, zgoda, Bóg nam wtedy rękę poda”. Myślę jednak, że w wielu przypadkach jest już dużo za późno na takie spotkanie, w innych natomiast podanie sobie ręki na zgodę nad głęboką przepaścią było niemożliwe od samego początku.

Piątek w piątek: Pozwólmy bredzić aktorom, nasze problemy są gdzie indziej

Proponuję, by szybko zapomnieć o spiskowych teoriach serwowanych przez Joannę Szczepkowską, bo nasi prawdziwi nieprzyjaciele są w środowiskach prawicowych, narodowych i religijnych, w sferze polityki, nie zaś za kulisami w teatrze. Gdybym chciał operować na tym samym poziomie myślowym co ta znana aktorka, napisałbym: to heteroseksualne lobby kazało jej rozczmuchać gejowską aferę w teatrze, żeby odciągnąć naszą – homoseksualistów – uwagę od świata polityki. Tylko po co to kruszenie kopii?

Obywatelska parada przeszła przez Wrocław

W blisko dziesięciostopniowym mrozie przeszliśmy wczoraj ulicami Wrocławia w demonstracji „Wrocław dla wszystkich bez nienawiści”. Ponieważ manifestacji nie zorganizowała żadna partia, nie była ona też inicjatywą lokalnej władzy, jej uczestnikami byli po prostu mieszkańcy miasta, reprezentujący różne środowiska. W paradzie silnie zaznaczyła się silna grupa LGBT, feministki, anarchiści, mieszkańcy squatów.

Piątek w piątek: politycy bawią się w państwo

Żyjemy w kraju, gdzie obywatel otoczony jest opieką prawa, pod warunkiem jednakże, że nie wystaje poza szablon Polak – katolik – hetero – pracujący – nieprotestujący – posłuszny – zdrowy (do tego łańcuszka można doczepiać kolejne ogniwa). Ludzie wystający poza te standardowe ramy boleśnie poznają na własnej skórze niedoskonałość systemu, w którym przyszło im żyć.

Jest debata czy szczwalnia?

Nie cieszy mnie wcale obfitość tematyki LGBTQ w mediach głównego nurtu i rzekomo podjęta przez nie debata. Atmosfera, w jakiej się to odbywa, intensywność, z jaką do głosu dochodzą homofobi i poklask, który przy tym zyskują, wydają mi się przytłaczające.

Piątek w piątek: Lech plecie androny

Od kilku dni antybohaterem głównych mediów nad Wisłą jest Lech Wałęsa, który wskazał nam miejsce „w ostatniej ławie, a najlepiej za murem”. To smutne, że ten weteran walki z komuną, noblista i pierwszy prezydent wybrany w demokratycznych wyborach najchętniej widziałby nas w miejscu, gdzie nie wchodzilibyśmy zdrowemu moralnie narodowi na głowę. Nie widzę usprawiedliwienia dla tych słów.

Jest debata!

Rano w radiu Monika Olejnik kolejny raz zadaje pytanie o gejów i lesbijki. Potem Agnieszka Holland otwarcie przed kilkumilionowym audytorium mówi o Oskarach i przy okazji o swojej córce i jej partnerce, które podobno uwielbiają galę. Lekko znudzony wczesnym popołudniem oglądam debatę w TVP Info o rozwiązaniach dla mniejszości seksualnych. Internet aż huczy. Odświeżam gazetę, a tam nowa akcja: Rodzice i ich homoseksualne dzieci!

Piątek w piątek o uczelnianych awanturach

Głupota, często powtarzana, staje się faktem. Jakby faktem, ale w głowach ludzi staje się pewnikiem nie mniej nienaruszalnym od stałych matematycznych czy fizycznych. Zjawiskiem faktokształtnym są popularne od lat twierdzenia, jakoby katolicy byli w Polsce dyskryminowani. Dyskryminowana jest również prawa strona sceny politycznej: z powodu lewacko-liberalnej zmowy, rzecz jasna.

Piątek w niedzielę z niesmakiem o Palikocie

Zgłoszenie ustawy o związkach do Sejmu, wypowiedzi homofilne nie czynią z RP partii, z którą można budować przyszłość (i mam tu na myśli nie tylko cele LGBT, ale w ogóle przyszłość obywatelskiej Polski). Obawiam się, że obecność Roberta Biedronia i Anny Grodzkiej w Ruchu Palikota to tylko listek figowy zakrywający kompletną polityczną amatorszczyznę.

Piątek w piątek: Chcę jeszcze chwilę tu pobyć

Zostać czy wyjechać? Powalczyć czy usunąć się w cień? Brać jeszcze kiedykolwiek udział w wyborach czy kontestować system, udając się na wewnętrzną emigrację? Jak sobie dać radę z bezsilnością wobec rzeczywistości? Od tygodnia z takimi pytaniami boryka się zapewne wielu i wiele z nas, którym jeszcze zależy. Jednej odpowiedzi nie ma.

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa