Wcale nie zazdrosny!

Nic nie jest mi bardziej obce niż zazdrość. Jak zobaczyłem kiedyś w jakimś filmie, zazdrość jest zupełnie zbyteczna: Gdy jest nieuzasadniona, nie ma wtedy sensu, a kiedy uzasadniona jednak jest, to i tak już za późno! Prawdopodobnie słowa te wypowiedziała (a jest to najprawdziwsza myśl złota) Doris Day w jakiejś swojej burlesce z lat 60-tych. W tych groteskowych filmikach chodziło zazwyczaj o nic innego, jak zdradę, zazdrość i histerię. Wspominałem złotą maksymę poczciwej Doris leżąc samotnie na kanapie. Podkreślam w tym miejscu słowo samotnie! Mój przyjaciel i kochanek Rick nie miał tego wieczoru czasu dla mnie. To mnie wcale nie ruszało! Phi! – Jak powiedziałby kaczorek Daffy z kreskówki.

Za wszelka cenę myśleć pozytywnie

Przemoc jest jak łysienie. Słyszymy o niej i czytamy, ale nie wierzymy, że coś takiego może się nam przydarzyć. Zaczepki stałym się elementem naszego życia, podobnie jak Lucia di Lammermoor, gejowskie imprezy czy Barbara Streisand. Niestety.

Melancholia

Byłem na dyskotece i miałem doła. Łzy zasoliły moje Martini z wódką, a to mnie jeszcze bardziej dobiło. Słone Martini powodują, że chce mi się wyć. I jeszcze ta muzyka. Czyż monotonne rytmy house nie stanowią odzwierciedlenia głębokiej monotonii mojego istnienia? Mój nastrój przypominał powieści Kafki. A najgorsze, że nie wiedziałem właściwie, dlaczego. Moi przyjaciele miewali podobnie: w regularnych ostępach czasu zapadali się bez żadnego właściwie powodu w otchłań melancholii. Zapewne geje tak już mają, że od czasu do czasu z niewyjaśnionych powodów skłaniają się do ponuractwa i smutku.

Z mamuśką na paradzie…

Jak co roku w Berlinie i wielu innych miastach na całym świecie odbywają się wielkie parady dla uczczenia dnia, w którym na Christopher Street odbyła się pierwsza demonstracja gejów i lesbijek; jest to rodzaj naszego branżowego święta niepodległości. Zawsze chciałem być na takiej paradzie, ale brakowało mi energii na taka wyprawę do stolicy, by włączyć się w defiladę dumnych gejów. Decydujący impuls, by mimo wszystko wziąć udział w tym spektaklu, przyszedł jednak z zupełnie nieoczekiwanego kierunku.

Gary Cooper w klubie dla skórzaków

Bezpośrednią przyczyną mojej wyprawy w środowisko skórzaków był wieczór filmów wideo w towarzystwie moich przyjaciół. Jens, Martin, Karl i oczywiście ja oglądaliśmy w towarzystwie wytrawnego Martini i chipsów „Cruising” Williama Fiedkina, straszliwy film o bestialskich mordach w nowojorskim środowisku sado- masochistów. Al Pacino musiał jako policjant wniknąć w środowisko barów i dyskotek i udawać tam geja. „Kretyńska historyjka, jak rzadko” zauważył Karl, „kto uwierzy, że Pacino poleci na faceta”

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa