51 lat z Doktorem Who

Brytyjski serial „Doktor Who” to produkcja wyjątkowa. Jest nie tylko pierwszym serialem science-fiction, który świętował ostatnio pięćdziesięciolecie wyświetlania i pomimo upływu tak długiego czasu należy do czołówki najpopularniejszych seriali. Jest nie tylko serią, która włącza fanów w swoje powstawanie, lecz także programem telewizyjny, który jako jeden z pierwszych wprowadził postaci queerowe do fabuły. Ale po kolei.

Sercem i duszą „Doktora Who” jest tytułowa postać o nieznanym imieniu – tajemniczy podróżnik w czasie, którego maszyna, Tardis (Time and Relative Dimensions in Space, co nie ma większego sensu, ale brzmi szałowo), przybiera kształt niebieskiej brytyjskiej budki policyjnej. Początkowo wydaje się on być człowiekiem z przyszłości, później jednak wychodzi na jaw, iż jest humanoidalnym kosmitą z planety Gallifrey, której cywilizacja opanowała podróże w czasie. Należał on do elity swego społeczeństwa, Władców Czasu, stracił jednak swój status złamawszy zasadę nieingerencji w upływ czasu. Uczynienie z Doktora obcego pozwoliło na kontynuowanie serialu po tym, jak aktor go grający się starzał, wtedy przychodził czas na nowego Doktora.

Gallifreyanie niczym koty mają wiele żyć – konkretnie 13. Gdy zbliża się ich śmierć, przechodzą przez proces zwany regeneracją, w wyniku czego otrzymują nowe ciało – często bardzo różne od poprzedniego – a także nową osobowość. Dzięki temu genialnemu posunięciu widzowie mieli okazję obejrzeć jak dotychczas trzynaście (a właściwie szesnaście lub siedemnaście) różnych podejść do koncepcji głównego bohatera.

W trakcie podróży Doktorowi towarzyszą rozmaici towarzysze, głównie ludzie, których obecność pomaga widzom lepiej zrozumieć, co się właściwie dzieje – Doktor zna się na rzeczy, ale czemu miałby mówić na głos, co myśli? W początkowych seriach relacje między zmieniającymi się wraz z sezonami towarzyszami oraz Doktorem miały charakter platoniczny lub co najwyżej rodzinny, w późniejszych latach jednak wprowadzono wątki romantyczne między niektórymi z nich a Doktorem…

Urządzenie wykorzystane przez Trzeciego Doktora do znalezienia Mistrza. Dalszy komentarz jest zbędny.

Urządzenie wykorzystane przez Trzeciego Doktora do znalezienia Mistrza. Dalszy komentarz jest zbędny

Pierwotna koncepcja rozpoczętej w 1963 roku serii zakładała mieszankę odcinków historycznych i futurystycznych, mających pełnić funkcję edukacyjną dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Dlatego pierwszymi towarzyszami Doktora oprócz jego „nastoletniej” „wnuczki” (różne źródła inaczej tłumaczą jej tożsamość oraz wiek) była nauczycielka historii oraz nauczyciel fizyki, w stosowny sposób komentujący kolejne przygody. Współczesnego widza najstarsze serie zapewne znudzą lub rozśmieszą nieporadnymi efektami specjalnymi, niemniej w owych czasach wiele pomysłów było nowatorskich.

Po pojawieniu się młodszego Drugiego Doktora akcent przesunął się na elementy przygodowe i pozostał taki aż do pojawienia się Szóstego Doktora w 1984 roku. Odcinki z tej epoki były kręcone z myślą o dzieciach i bywają trudne do przełknięcia dla dorosłych, chociaż i tutaj są wyjątki, jak choćby rozgrywający się w alternatywnej rzeczywistości i zakończony dramatyczną śmiercią tytułowego bohatera sezon 18 (1980-1) czy specjalny odcinek z okazji 20-lecia serialu, rzucający nieco światła na społeczeństwo Gallifrey. Wracając do Szóstego Doktora, wprowadził on serię w lata osiemdziesiąte, co oznacza mroczniejsze, bardziej skomplikowane fabuły, moralnie niejednoznaczne zachowania oraz charakterystyczny dla czasów ubiór. Cechy te kontynuowane były w sezonach jego następcy, a odcinki stawały się lepsze z sezonu na sezon, czego punktem kulminacyjnym było zakończenie serii w 1989 roku. Na szczęście nie na zawsze.

Po tym krótkim wprowadzeniu możemy w końcu przejść do istoty artykułu, czyli postaci LGBT w „Doktorze”. Biorąc pod uwagę czasy, w których seria powstawała, nie będzie zaskoczeniem, że większość z nich to postaci częściowo lub całkowicie negatywne. W odcinku „The Ribos Operation” ekstremalnie brutalny wojskowy jest niezwykle blisko ze swoim najlepszym przyjacielem i popada w szaleństwo, gdy tamten ginie. Na krótko jednak, ponieważ dzięki Doktorowi wkrótce sam do niego dołącza. W kolejnym odcinku, „The Stones of Blood”, poszukiwana przez bohaterów kosmiczna kryminalistka ukrywa się na Ziemi i żyje w związku z ekscentryczną starszą kobietą – obie te postaci zostały przedstawione jako niepokojące i obleśne.

W odcinku „Castrolava” Mistrz, dawny wróg Doktora i również Gallifreyanin, nie zabija głównego bohatera, mimo iż ten stracił pamięć i znajduje się w jego rękach, nie podejrzewając zagrożenia. Subtelną wskazówką co do powodów jego postępowania może być fakt iż Doktor, dawniej grany przez mężczyzn starszych lub w średnim wieku, jest teraz młodym i przystojnym Peterem Davisonem. Już do końca serii charakteryzacja Mistrza zostaje zmieniona ze Schematycznego Czarnego Charakteru z Filmu dla Dzieci na Komiczny Czarny Charakter z Którym Można Sympatyzować z Powodu Jego Nieudolności. Część widzów – a także dawna znajoma obu bohaterów, zła Władczyni Czasu Rani – doszła do wniosku, iż Mistrz zgłupiał z miłości: jego schematy często przypominają działania stalkera zakochanego w śledzonej osobie, a sama postać niemal publicznie wyznaje niemalże chorą fascynację Doktorem w odcinku „The Five Doctors”.

Ace w odcinku “Ghost Light”

Ace w odcinku “Ghost Light”

Za czasów Siódmego Doktora wprowadzona została pierwsza pozytywna postać, której heteroseksualność mogła być kwestionowana. Dorothy „Ace” McShane to współczesna nastolatka, nawiązująca relacje z nowymi bohaterami w prawie każdym odcinku – kilka razy z mężczyznami, ale głównie z kobietami i dziewczynami, a raz nawet z inteligentną gepardzicą! Nigdy nie dochodzi nawet do pocałunku, ale i tak zachowanie dziewczyny daje postawy do nazwania ją biseksualną, z czym zgadza się aktorka ją grająca, Sophie Aldred.

Doszliśmy więc do momentu, gdy seria została przerwana. Nie oznaczało to bynajmniej końca przygód Doktora i spółki – w 1994 roku wydawnictwo Virgin Publishing otworzyło serię powieści będących oficjalną kontynuacją przygód Doktora. Mam co do tej serii mieszane uczucia. Z jednej strony książki te kompletnie zignorowały zainteresowanie, jakim Ace darzyła postaci żeńskie, i ostatecznie zrobiły z niej wyjątkową jędzę. Ale za to w jednej z nich, „Bad Therapy” (napisanej przez Matthewa Jonesa), towarzysz Doktora Chris Cwej spędza noc z homoseksualistą, którego partner został zamordowany w tajemniczych okolicznościach. Wątek biseksualnych tendencji bohatera nie został jednak rozwinięty, a sama postać wkrótce musiała ustąpić miejsca nowemu Doktorowi i nowym towarzyszom.

W 1996 roku miała miejsce premiera doktorowego filmu będącego próbą przywrócenia serialu na ekrany – tym razem amerykańskich telewizji. Ósmy Doktor znowu jest młody i ładny, a teraz też milutki i skłonny do przytulania i całusów. Chociaż film nie doczekał się kontynuacji telewizyjnej, pojawiła się ona w formie kolejnej serii powieści wydawanych tym razem przez samą BBC. Eksplorują oni pełnię możliwości nowej osobowości Doktora oraz dają mu nietypowych towarzyszy. Jednym z nich jest Fitz Kreiner, młody mężczyzna pochodzący z lat pięćdziesiątych.

Fitz dużo w życiu przeżył – był niemieckim dzieckiem prześladowanym za swoją narodowość przez rówieśników, odnosił porażki w karierze muzycznej, do tego dochodziły niespełnione uczucia do przyjaciela. Fritz jest biseksualny, jednak o ile jego związki z kobietami zaczynają się i kończą zazwyczaj w tej samej książce, o tyle jego uczucia w stosunku do Doktora są stałe i obecne nawet wtedy, gdy któryś z nich jest akurat w związku z kimś innym. Tu niespodzianka, bo Ósmy Doktor odwzajemnia uczucia Fitza i flirtuje z nim, będąc emocjonalnie bliżej związanym niż z jakimkolwiek innym towarzyszem. Fakt, iż nigdy nie wchodzą w związek w pełnym tego słowa znaczeniu należy tłumaczyć raczej świadomością Doktora, iż przeżyje Fritza o stulecia – a tego by nie zniósł…

W serii opisany został jego ślub z dwunastoletnią Ziemianką (który nie doszedł do skutku, ale konsumpcja związku już tak), lecz także krótsze związki z Alanem Turingiem w „The Turing Test” Paula Leonarda, z kompozytorem Karlem Sadeghim w „The Year of Intelligent Tigers”. Ma również miejsce flirt z „rywalem” Sabbath w wielu powieściach, szczególnie w „Sometime Never” Justina Richardsa. Najbardziej gejowską powieścią z cyklu jest bez wątpienia „The Blue Angel” Paula Magrsa i Jeremiego Hoada. Rozgrywa się ona w alternatywnej rzeczywistości, w której Doktor jest schizofrenikiem świadomym swojej choroby, natomiast jego towarzysze i inne wcielenia są mieszkańcami miasteczka, w którym żyje. Ten Doktor jest też jednoznacznie homoseksualny i w pewnym sensie zniewieściały (jego przyjaciele to niemal wyłącznie kobiety, a ulubionym hobby jest gotowanie), zaś alternatywny Fitz kocha go bardziej niż kogokolwiek innego.

Wraz z pojawieniem się nowej serii telewizyjnej i nowego Doktora w 2005 roku seria nowelek z Ósmym została, podobnie jak jej poprzedniczka, zakończona. W ostatniej z nich Fitz został ożeniony z Trix, towarzyszką wprowadzoną w poprzedniej powieści, co spotkało się z mieszanymi uczuciami ze strony fanów. Przez kolejne lata trwała debata, która wersja przygód Ósmego Doktora jest kanoniczna – powieści czy późniejsze słuchowiska? Poprzedni rok przyniósł odpowiedź – słuchowiska. Z jednej strony oznacza to, iż nigdy nie spotkamy w serialu Fritza, z drugiej zaś pozwoliło sprawnie zakamuflować fakt, iż wiele wątków z nowej serii telewizyjnej stanowi adaptację pomysłów z nowelek.

Przed serialem miała miejsce próba wznowienia „Doktora”, tym razem jako serii animowanej. W 2003 roku premierę miał niskobudżetowy (boleśnie niskobudżetowy, dodajmy) film animowany „Scream of the Shalka”. Fabuła była typowo doktorowa, a sam film nie rozpoczął ani serii animowanej, ani cyklu książek (powstało tylko opowiadanie opublikowane przez reżysera na blogu), jednak ciekawy z homiczego punktu widzenia jest jeden wątek. Otóż towarzyszem Doktora jest tutaj Mistrz, który z niewyjaśnionych przyczyn jest tutaj robotem i nie może opuścić Tardisa. Natura relacji między nim a Doktorem nie zostaje sprecyzowana w filmie, wiadomo jednak, iż Mistrz szczerze troszczy się o Doktora i sprzeciwia się jego pomysłowi wprowadzenia ludzkiej towarzyszki. Później reżyser Paul Corner wyjawił, iż miał zamiar rozwinąć wątek romantyczny między tymi dwoma, co rzuca nowe światło na rozmowę Mistrza z Alice….

Tak więc doszliśmy do „Nowych Przygód Doktora”. Seria ta wprowadziła wiele drastycznych zmian w stosunku do poprzedniczki. „Doktor” wreszcie ma porządny budżet, fabuła stała się tak mroczna, iż można ją określać jako horror (chociaż nadal jest to serial dla dzieci – tylko teraz również dla dorosłych), no i pojawił się seks i żarty zrozumiałe tylko dla dorosłych. W przeciwieństwie do większości serii łechtających ego heteroseksualnych mężczyzn, w nowym „Doktorze” pojawia się wiele postaci nieheteroseksualnych.

John Barrowman jako Jack Harkness w “Torchwood”

John Barrowman jako Jack Harkness w “Torchwood”

Najbardziej zapadającym w pamięć bohaterem jest podróżnik w czasie z 51 wieku. Jack to urodzony uwodziciel, w swoim debiutanckim odcinku ścigany przez kosmitkę, której ukradł statek, przespawszy się z nią. Później pokazuje, iż podobają mu się też mężczyźni, w tym Doktor. A raczej – wszyscy mu się podobają. Zawsze. Kapitan Jack jest istotą hiperseksualną. Co nie zmienia faktu, iż jest też świetny jako żołnierz i dowódca. Niestety, po drugim sezonie pojawił się w serii tylko dwukrotnie w finałach kolejnych sezonów, a „Torchwood”, seria, której jest głównym bohaterem, była wyjątkowo naiwna w fabule. Niemniej jednak Jack pozostaje punktem odniesienia dla ogromnej rzeszy młodych nieheteroseksualnych widzów, jako postać łamiąca stereotypy i potrafiąca się wkupić w gusta fanów.

Co ciekawe, nowa seria po raz pierwszy seksualizuje Doktora. Dziewiąty i Dziesiąty Doktor kochają swoją towarzyszkę, Rose Tyler, co jednak nie przeszkadza Dziewiątemu pozwalać Jackowi na flirt i pocałunki, Dziesiątemu zaś mieć bardzo emocjonalne sceny z Mistrzem – odrodzonym, przystojniejszym i dziesięć razy bardziej szalonym. Ich relacja bardzo przypomina związki sadomasochistyczne, co podkreśla nie tylko pseudonim Mistrza (i rozkosz, jaką odczuwa, gdy Doktor wymawia jego imię), lecz także sceny wprost wyjęte z fetyszystycznego filmu pornograficznego.

Jedenasty Doktor z kolei czerpie z doświadczeń Ósmego – jest bardzo emocjonalny i cielesny w stosunku do swoich towarzyszy, narzeczonych Amy i Rorego, zdarzają mu się też dwuznaczne lub wręcz jednoznacznie seksualne wypowiedzi.

Niestety, w kolejnych sezonach widać wyczerpanie się koncepcji serialu. Początki tego są zauważalne już w szóstym sezonie, zaś jedynym wątkiem ratującym siódmy sezon było wprowadzenie interesującej pary lesbijskiej – przebudzonej z hibernacji Vestry, humanoidalnej jaszczurki, oraz Jenny, pokojówki-ninja. Obie panie żyją w wiktoriańskim Londynie, są żonate ze sobą i stanowią duet rozwiązujący zagadki kryminalne, który w świecie Doktora dał początek legendom o Sherlocku Holmesie. Niemniej jednak para ta pojawia się raczej rzadko. Obecnie wyświetlany ósmy sezon co prawda zaczął się od odcinka z nimi, jednakże stanowi on powrót do źródeł serii, a więc serialu przygodowego dla dzieci. Nie żywię większych nadziei wobec nowych odcinków, ale kto wie?

 

Trzynastu Doktorów.

Trzynastu Doktorów.

Trzynastu Doktorów. Aktorzy ich grający to odpowiednio: William Hartnell, Patrick Troughton, Jon Pertwee, Tom Baker, Peter Davison, Colin Baker, Sylvester McCoy, Paul McGann, John Hurt (tajemniczy Doktor pojawiający się w jubileuszowym odcinku „The Day of the Doctor”), Christopher Eccleston, David Tennant, Matt Smith oraz Peter Capaldi. Nie został pokazany Richard E. Grant, który grał Dziewiątego Doktora w parodii “The Curse of the Fatal Death” oraz animacji “Scream of the Shalka”.
Na dole zdjęcia Tardis.

 

Autorzy:

zdjęcie Aleksandra Lazarek

Aleksandra Lazarek

studentka anglistyki na Uniwersytecie Śląskim ucząca się języków azjatyckich. Jej zainteresowania obejmują zagadnienia kolonizacji i postkolonializmu, historię i kulturę nie-białych mieszkańców obu Ameryk, wszystko, co związane ze Wschodnią Azją, zoopsychologię, anatomię ewolucyjną, wyższą fizykę, mistycyzm i teorie z pogranicza nauki oraz fenomen fanfiction. Pokorny sługa kotki – Tej, Która Ma Wiele Imion, a która obecnie dla świętego spokoju została Małpą.

1 komentarz do: 51 lat z Doktorem Who




Skomentuj: szamanka Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa