Szybciej, wyżej, mocniej. Bez przeszkód.

W 2014 r. w Rosji odbędzie się olimpiada – a konkretnie XXII zimowe igrzyska olimpijskie. Decyzję taką Międzynarodowy Komitet Olimpijski podjął w 2007 r. Rosja będzie gospodarzem (gospodynią?) olimpiady po raz pierwszy – w 1980 r. igrzyska odbyły się w Moskwie, ale to były jeszcze czasy ZSRR (gwoli przypomnienia, dla młodszych Czytelniczek i Czytelników).

Organizacja olimpiady to sprawa wielkiego prestiżu, i trudno się dziwić, że Rosja o to walczyła. Ale i z drugiej strony – to okazja dla społeczności międzynarodowej, by dowiedzieć się czegoś o danym kraju, a dla różnych grup nacisku, by piętnować i nagłaśniać naruszenia i nieprawidłowości.

Rosja nie jest tu żadnym wyjątkiem. Kraj ten od wielu miesięcy, a nawet lat, jest na celowniku organizacji walczących o sprawy LGBTQ; klimat nigdy nie był tam przyjazny, a ostatnie miesiące to seria wydarzeń bardzo niepokojących, wręcz przerażających. Badania potwierdzają rosnącą niechęć rosyjskiego społeczeństwa do osób LGBTQ – w ostatnim dużym badaniu ILGA-Europe na temat sytuacji osób LGBTQ kraj ten zajął ostatnie miejsce w rankingu krajów europejskich. Nasila się przemoc motywowana homofobią – do mediów docierają wstrząsające informacje o pobiciach czy zabójstwach.

Wyniki badania sytuacji osób LGBTQ w Rosji (ILGA-Europe)

Wyniki badania sytuacji osób LGBTQ w Rosji (ILGA-Europe)

Niedawno społeczność międzynarodową zbulwersowała sprawa samozwańczej grupy „anty-pedofilskiej”; grupa ta bardzo szybko przeniosła swoją uwagę z domniemanych pedofilów na homoseksualne nastolatki. Młodzi ludzie zwabiani są na „randkę”, poddawani upokarzającemu traktowaniu i torturom i filmowani, a filmy z ich outingiem są następnie upowszechniane w Internecie i wysyłane do rodzin, szkół i znajomych. Według doniesień mediów w Rosji działa kilkadziesiąt tego rodzaju grup, które dumnie dzielą się efektami swoich działań w Internecie. W opinii specjalistów tego rodzaju samosądy to bardzo charakterystyczna cecha rosyjskiego społeczeństwa, które coraz mniej wierzy, że władza będzie wymierzała sprawiedliwość w taki sposób, jak tego społeczeństwo oczekuje, i bierze sprawy w swoje ręce (serdecznie polecam poświęcony temu tematowi felieton Wacława Radziwinowicza zamieszczony w Gazecie Wyborczej z 27-28 lipca).

Akurat w przypadku mniejszości seksualnych społeczeństwo nie musi się chyba jednak obawiać, że jego rozumienie sprawiedliwości będzie się rozmijało z oficjalnym stanowiskiem oraz – co ważniejsze – z działaniami władz. Rosja przyjęła na poziomie federalnym rozwiązania, które testowano najpierw w pojedynczych regionach. Mowa tu oczywiście przede wszystkim o słynnym „zakazie propagandy”, a dokładniej mówiąc o zakazie rozpowszechniania wśród dzieci i młodzieży wszelkich informacji, które przedstawiają inne niż heteronormatywny wzorce zachowań i orientacje seksualne. (Podobne prawa przyjęto także na Ukrainie i Litwie, a ostatnio również w Mołdawii.) Przepisy te wykorzystano już kilkakrotnie przeciwko rosyjskim działaczom LGBTQ, a niedawno również przeciwko Holendrom, którzy kręcili w Murmańsku film na temat społeczności LGBTQ. Wymierzenia „sprawiedliwości” uniknęła jakimś sposobem Tilda Swinton, która sfotografowała się na Placu Czerwonym z tęczową flagą w rękach.

Jest jeszcze uchwalony niedawno przez Dumę i podpisany przez prezydenta przepis zakazujący adopcji zagranicznych w przypadkach, kiedy kandydatami na rodziców są pary jednopłciowe lub osoby samotne pochodzące z krajów, w których istnieją związki partnerskie lub równość małżeńska.

Logo Igrzysk Olimpijskich w Soczi

Logo Igrzysk Olimpijskich w Soczi

Cały ten niewesoły kontekst powoduje, że organizacje LGBTQ z całego świata z niechęcią patrzą na fakt, że rosyjskie miasto będzie gospodarzem igrzysk olimpijskich. Medialny protest w tej sprawie zainicjowała amerykańska społeczność rosyjskich tęczowych emigrantów, która wezwała wręcz do bojkotu olimpiady; inne organizacje zaapelowały do patronów i sponsorów igrzysk o wycofanie wsparcia dla tego wydarzenia (petycję w tej sprawie można podpisać na stronie Change.org).

W odpowiedzi na te naciski uspokajające oświadczenie wydał MKOl. Międzynarodowy Komitet Olimpijski jednoznacznie potwierdza, że sport jest prawem człowieka i powinien być dostępny dla wszystkich bez względu na rasę, płeć czy orientację seksualną. [...] Igrzyska winny być otwarte dla wszystkich i wolne od dyskryminacji – zarówno w przypadku widzów, jaki i oficjalnych przedstawicieli oraz mediów, i oczywiście sportowców. Stanowczo sprzeciwiamy się wszelkim działaniom, które naruszałyby tę zasadę.

Cóż. Trudno oczekiwać innej reakcji MKOl-u, bo przecież nie odwoła on olimpiady… Szczególnie, że uzyskał on zapewnienie od rządu rosyjskiego, iż – uwaga – przyjęte niedawno przepisy nie będą miały zastosowania do uczestników i widzów olimpiady. Dość kuriozalne rozwiązanie, ale niewątpliwie uspokoi sumienia oficjeli.

W końcu igrzyska olimpijskie w Pekinie też nie zostały odwołane.

 

———————

Szybciej, wyżej, mocniej (Citius Altius Fortius) – oficjalne motto igrzysk olimpijskich.

 

Autorzy:

zdjęcie Uschi

Uschi „Sass” Pawlik

Tłumaczka z zawodu, korektorka z powołania. Ma kota na punkcie kotów. Pasjonują ją zagadnienia [trans]genderowe, kwestie rodzin LGBTQ i feminizm.

1 komentarz do: Szybciej, wyżej, mocniej. Bez przeszkód.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa