List do [...]

Szanowny Panie Decydencie, szanowna Pani Decydentko,

od dłuższego czasu z niepokojem obserwujemy rosnące napięcie w przestrzeni publicznej i pogłębiające się podziały polityczne. Z wyżyn władzy i sfery brutalnych rozgrywek politycznych przeniknęły one do codzienności zwykłych obywateli i zatruwają umysły, powodując, że człowiek oddala się od człowieka.

Szczególną obawę budzi w nas fakt, że do głównego nurtu dyskusji politycznej weszły grupy i środowiska, które do niedawna znajdowały się na marginesie politycznych zdarzeń; większość społeczeństwa prawdopodobnie nie miała nawet pojęcia, że grupy takie istnieją. Myślimy o grupach skrajnie nacjonalistycznych, mniej lub bardziej jawnie odwołujących się do ideologii faszystowskiej, ksenofobii i homofobii, budujące swoje programy na nienawiści wobec Innego. Środowiska te nie tylko przeniknęły do mainstreamu politycznego, ale również się w nim zadomowiły – znajdując poparcie polityków z pierwszych stron gazet, wielu komentatorów politycznych, dziennikarzy oraz publicystów prawicowych i konserwatywnych.

Ubolewamy, że stało się to przy bezczynności i obojętności instytucji państwowych mających bronić ładu prawnego RP, a także przy bierności większości polityków – lokalnych i centralnych. Przez lata brakowało reakcji na akty przemocy i publiczne łamanie prawa ze strony takich organizacji jak ONR, NOP, Młodzież Wszechpolska czy organizacje „kiboli” odwołujące się do idei nazistowskich i swobodnie głoszące swoje nienawistne hasła na trybunach; nie było odpowiedzi na pokojowe apele i prośby obywateli, by rozwiązać problem radykalizacji i bezkarności skrajnej nacjonalistycznej prawicy. Nierzadko wmawiano autorom takich apeli, że obecność w przestrzeni publicznej ludzi siejących nienawiść jest wyrazem konstytucyjnej wolności słowa czy gwarancją wielości opinii w dyskusji publicznej.

Efektem wieloletnich zaniedbań, przemilczeń lub też celowych manipulacji polegających na cynicznym usprawiedliwianiu przemocy słownej jest jeszcze większa radykalizacja i poczucie bezkarności „kiboli” i skrajnych nacjonalistów spod sztandaru NOP, ONR, MW itd. Za szczególnie gorszące uważamy pozwolenie tym grupom na to, by porównywały siebie do „żołnierzy wyklętych” czy odwoływały do przedwojennego patriotyzmu, ponieważ współcześni nacjonaliści więcej mają wspólnego z bandytami z NSDAP niż z polskim bohaterem rotmistrzem Pileckim czy też żołnierzami Armii Krajowej. Niestety, dzieje się to wszystko przy braku zdecydowanego protestu ze strony polskiej nauki.

Skrajni nacjonaliści byli w Polsce od zawsze, jednak dziś poczynają sobie coraz śmielej. Im głębsze pęknięcia i większa niezgodna w polskim społeczeństwie, im brutalniejsza i bardziej cyniczna polityczna gra oraz większa bezczynność służb mających zapewniać porządek, tym częstsze i agresywniejsze akcje nacjonalistów oraz ideologicznie z nimi spokrewnionych stadionowych przestępców.

Próby podpaleń mieszkań w Białymstoku, zamazywanie dwujęzycznych nazw miejscowości na Śląsku Opolskim, „akcja” NOP w murach Uniwersytetu Wrocławskiego, a także – w ostatnich kilku miesiącach – pobicie trzech znanych we Wrocławiu osób działających na polu kultury to tylko przykłady eskalacji przemocy. Obawiamy się, że dalsze przyzwalanie na tego typu zachowanie, negowanie ich znaczenia, obojętność wobec nich i przerzucanie się odpowiedzialnością spowodują, że problem będzie tylko narastał. Boimy się i czujemy się w obowiązku ostrzec, że takie napięcia społeczne, z jakimi mamy obecnie do  czynienia, w przeszłości ulegały rozładowaniu w wielkich aktach przemocy.

Apelujemy zatem do polityków wszystkich opcji politycznych, ludzi nauki, organizacji demokratycznych, kościołów, wszystkich ludzi dobrej woli o postawienie tamy szerzącym się ekstremizmom i coraz częstszym brutalnym pokazom siły. Dziś nie jest jeszcze za późno. Wspólnie możemy jeszcze coś zdziałać. Tylko że pierwszy ruch musicie zrobić właśnie Wy.

 

Z wyrazami szacunku i nadzieją na odniesienie sukcesu,

 

Redakcja czasopisma

www.Homiki.pl

 

[Poruszeni ostatnią eskalacją przemocy we Wrocławiu, a w szczególności pobiciem animatora kultury Bartłomieja Lisa, pismo tej treści skierujemy w pierwszej kolejności do prezydenta Wrocławia]

 




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa