- homiki.pl - http://homiki.pl -

Francuskie homomałżeństwa nie dla Polaków

[1]Obywatele Algierii, Słowenii, Czarnogóry, Bośni-Hercegowiny, Serbii, Laosu, Kambodży, Tunezji,  Maroko, Kosowa oraz… Polski nie mogą wejść w związek małżeński z osobą tej samej płci mającą obywatelstwo francuskie. Na przeszkodzie stoi umowa między krajami z 1967 r.

Poszło o umowę między PRL-em a Republiką Francuską z roku 1967 r., w której strony uznają, że obywatele polscy podlegają polskiemu prawu. Jak wiadomo, polskie prawo związków partnerskich w żaden sposób nie sankcjonuje, a tym bardziej małżeństw osób tej samej płci, więc sprawa wydaje się jednoznaczna. Treść umowy, która sprawia, że mit francuskiej równości runął, w całości znajduje się TUTAJ. [2]

Zaczęło się od głośnej sprawy: Joanna Duda, obywatelka Polski, oraz Anu Czerwinski chciały wziąć ślub we Francji. Dyrektor Urzędu Stanu Cywilnego w Gdańsku odmówił wydania Joannie zaświadczenia o stanie cywilnym, gdyż powołał na paragraf 18. Konstytucji RP, który mówi o tym, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Sprawa jednak znalazła drugie dno, gdy dzięki francuskim mediom (w Polsce nikt tego wątku nie podjął nawet) okazało się, że obywatele wyżej wymienionych krajów nie będą mogli skorzystać z nowego prawa.

Jak pisze Wojtek Zrałek-Kossakowski, komentujący wydarzenia z Francji dla Krytyki Politycznej [3]:

Rzućmy jeszcze raz okiem na tę listę: Algieria, Kambodża, Laos, Maroko, Tunezja…, i przypomnijmy sobie francuski epizod kolonialny. No właśnie: prawie połowa z tej jedenastki to państwa z, mówiąc eufemistycznie, dość trudną i skomplikowaną historią „związku partnerskiego” z Republiką Francuską. I właśnie ten wątek mocno podnoszony jest w tej chwili przez media nad Sekwaną. Nie jest to specjalnie zaskakujące – bo jak pogodzić tę sytuację z podniosłymi hasłami stojącymi za ustawą o małżeństwach osób tej samej płci? Rząd francuski nie wydał jeszcze oficjalnego oświadczenia; w tej chwili trwa swego rodzaju przepychanka pomiędzy Ministerstwem Sprawiedliwości a Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

Sprawa jest rozwojowa, przecież obywatele dawnych kolonii francuskich żyją we Francji i ich to żywo dotyczy. Niemniej – życzymy Joannie i Anu wytrwałości oraz sukcesu. Kto by pomyślał, że jeden z najbardziej przyjaznych homikom pod względem stanowienia prawa krajów świata, napotka na przeszkodę, której jednej z głównych bohaterów będzie RP.

Tymczasem, pozostając w temacie, dokonał się przełom w traktowaniu przez Straż Graniczą rejestrowanych homozwiązków. Jeżeli obywatel UE odwiedzi Polskę wraz ze swoim oficjalnie zarejestrowanym partnerem/małżonkiem spoza UE, zostanie potraktowany on jak członek rodziny. Otrzyma wizę na pobyt do 15 dni, jeśli wylegitymuje się odpowiednim papierkiem. Z jednej strony dalej jest to niesprawiedliwe traktowanie i wielka  łaska  państwa polskiego (aż 15 dni legalnego pobytu i uznanie za rodzinę, co się powinno po prostu należeć), z drugiej strony – mimo wszystko to wielki przełom. Od czegoś trzeba zacząć! (zob. także money.pl [4])