Walka w PO o zwiazki partnerskie

Od dwóch dni toczy się w Platformie Obywatelskiej otwarta walka o władzę. Premier Donald Tusk uznał najwyraźniej, że „pokazówka” konserwatywnego skrzydła partii, która miała miejsce podczas głosowania nad dopuszczeniem do prac w komisji projektów ustaw o związkach partnerskich (przypomnijmy – konserwatywni posłowie i posłanki z PO głosowali nawet przeciw projektowi PO), to poważne zagrożenie dla jego pozycji przywódcy w partii. Podczas ostatnich spotkań w klubie postawił więc sprawę jasno – z klubu mogą wyjść jeden lub dwa projekty ustaw, ale lepiej, by w komisji opracowano już tylko jeden, „umiarkowany”. A on jako przywódca partii nie pozwoli sobie na to, by skrzydło konserwatywne stawało mu okoniem. W partii ma być jednolite poparcie dla idei związków. Tak wynika z wypowiedzi członków i członkiń klubu PO komentujących (oszczędnie) w mediach przebieg klubowych spotkań.

Oczywiście w oficjalnym przekazie partii sprawa wygląda nieco inaczej – nie chodzi o walkę o władzę, tylko o zapewnienie równego traktowania wszystkich obywateli i obywatelek. Jak powiedział w swoim głośnym wystąpieniu premier: Wykluczam w Platformie Obywatelskiej postawę: skoro ja jestem hetero, to homo nie powinien mieć uprawnień.

Bardzo cieszymy się z ewolucji poglądów pana premiera. Co prawda byłoby dużo lepiej, gdyby wynikała ona ze szczerej zmiany opinii a nie – jak można się domyślić – z zaniepokojenia rosnącą pozycją Jarosława Gowina, jednak jasny przekaz z ust premiera popierający nasze dążenia to bardzo dużo.

Niepokoi jednak jedna kwestia. Czy premier zdaje sobie sprawę, że projekt, o który kruszy kopie z konserwatystami ze swojego klubu, jest tak naprawdę niewiele wart dla grupy docelowej, czyli osób, które nie mogą lub nie chcą zawierać małżeństw? Już pierwotny projekt Artura Dunina był bardzo wąski, nie rozwiązywał na przykład w satysfakcjonujący sposób kwestii podatkowych, a spraw zabezpieczenia społecznego (renty, ubezpieczenie, wolne na opiekę nad chorym partnerem) nawet nie dotykał. Teraz słyszymy w mediach, że zniknie z niego rejestracja związku w USC. Strach zastanawiać się, jak jeszcze można byłoby go okroić, żeby stał się „umiarkowany”…

 

[sass, źródło: wyborcza.pl, tok.fm]

 

 




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa