Odwaga za chmurami

Rafał nie jest odważnym człowiekiem. Cóż, to wręcz eufemizm… Pewną karą dla niego jest to, że za własne tchórzostwo cierpi katusze, i to z dnia na dzień coraz większe. A gdzie stchórzył?

Rafał jest gejem. Bohater wydanej niedawno przez The Cold Desire powieści Marianny Gibas Słońce za chmurami wie o tym od dawna, od zawsze pewnie. Pomimo to ożenił się z piękną i dobrą kobietą – i trwa w tym małżeństwie od lat, permanentnie ją oszukując. Nie, nie zdradzając – po prostu nie kochając, nie lubiąc, nie szanując, nie chcąc. W nocy przeglądając strony pornograficznej dla gejów. Unikając ze wszystkich sił tematu dziecka – które jest jej marzeniem. I czując coraz większe obrzydzenie do siebie, do swojej egzystencji, do świata i ludzi wokół. Zbliża się do czterdziestki i ma poczucie zmarnowania sobie życia. Jeśli naprawdę tak wygląda życie żonatych i tkwiących w szafach gejów, to serdecznie im współczuję. Postać Rafała jest naprawdę przygnębiająca, nawet jeśli sam dobrowolnie wybrał układ, w którym teraz tkwi.

Drugi z bohaterów stoi w zupełnie innym miejscu zupełnie innej drogi. Mateusz to młody chłopak, ze wspierającej rodziny, wyoutowany, otoczony przyjaciółmi. A przy tym bez większej stabilizacji życiowej czy zawodowej, za to z zupełnie niedochodowym hobby – gra w amatorskiej kapeli rockowej. W życiu uczuciowym mu się nie wiedzie, po cichu marzy o wielkiej romantycznej miłości. Oczekiwanie na nią wypełnia używkami, przygodnymi miłostkami i seksem bez zobowiązań.

No i oczywiście następuje spotkanie „starego świata” z „nowym”, szafy i więzów małżeńskich z wyoutowaniem, stabilizacji (choćby gorzkiej) z tymczasowością, tchórzostwa z brawurą. Nie zdradzę chyba zbyt wiele, jeśli napiszę, że Rafał podejmie próbę wyjścia ze swojej, tak przecież znienawidzonej, skorupy. Czym to się skończy, trzeba już sprawdzić samodzielnie.

Wraz ze Słońcem za chmurami dostajemy do ręki obraz życia gejów w średniej wielkości mieście (autorka umieściła akcję powieści w Bydgoszczy). To obraz nakreślony kilkoma zaledwie kreskami, dość przez to schematyczny, ale wydaje się prawdziwy. Mamy rzut oka i na seks-czat, i do knajpy LGBT (no, w zasadzie knajpy gejowskiej), i w codzienność tak różnych przecież od siebie homoseksualnych mężczyzn (pojawia się nawet jedna nieheteroseksualna kobieta!) – rodziny, przyjaciół, pracę, związki. Ale tak naprawdę to świat bliski chyba każdemu z nas, przez co i historia nie wydaje się wzięta „z kosmosu”. Może nie każdy jest żonatym gejem, ale każdy przeżywa wątpliwości związane z przeszłymi wyborami, kryzysy tożsamości, strach przed nowym czy ataki hurraoptymizmu. Patrząc na bohaterów możemy zmierzyć się ze swoimi odczuciami, lękami, decyzjami.

Nie chciałabym tu jednak zabrzmieć fałszywie – Słońce za chmurami nie jest wielką literaturą. To zwyczajna opowieść o zwyczajnych ludziach, napisana zwyczajnym językiem. Język jest zresztą jej podstawową słabością – nierówny, czasem zbyt potoczny, czasem nieco grafomański. Jeśli jednak przymkniemy na to oko, skupiając się na historii, możemy liczyć na chwilę refleksji nad życiem ludzi tak zwykłych jak my sami.

Słońce za chmurami okładka

Słońce za chmurami
Marianna Anna Gibas
Wydawnictwo The Cold Desire
październik 2012

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autorzy:

zdjęcie Uschi

Uschi „Sass” Pawlik

Tłumaczka z zawodu, korektorka z powołania. Ma kota na punkcie kotów. Pasjonują ją zagadnienia [trans]genderowe, kwestie rodzin LGBTQ i feminizm.

7 komentarzy do:Odwaga za chmurami

  • zewsząd i znikąd

    Ciekawa recenzja, za to nazwa wydawnictwa tak pretensjonalna (choćby w swoim potraktowaniu angielszczyzny jako Lepszej)…

  • Soniasonia

    „Cold Desire” to niszowe wydawnictwo fanek yaoi założone dobrą dekadę temu. Prowadzi również stronę, na której publikowane są opowiadania homoromantyczne (yaoi.com.pl).Wydało wcześniej kilka zbiorów opowiadań i jedną powieść porno-fantastyczną. Słabizna. Już po opisie nowej pozycji wiem, że ta bądzie taka sama. Za to teraz trwa konkurs na opowiadania do antologii lesbijskiej. Termin składania prac upływa pierwszego kwietnia. Szczegóły tutaj: http://yuri.pl/index.php?module=Pagesetter&func=viewpub&tid=1&pid=575

  • Altena

    Mała poprawka Soniu – termin składania prac upływa 30 kwietnia. Do pierwszego kwietnia trwają inne konkursy TCD )bodaj na zakładkę yuri/yaoi.

  • Świetna recenzja! Takich książkowych pozycji brakuje. Mężczyzna przeżywający kryzys seksualnej tożsamości, uwikłany w sieć wątpliwości, przeżywający na tym tle konflikty wewnętrzne. To proza życia – dosłownie i w przenośni. Myślę, że naprawdę warto sięgnąć po taką lekturę, po mimo faktu, że może być grafomańska i nie porywająca językowo. Ale sądzę, że w tym wypadku najważniejszy jest temat i problematyka.

  • krzsz1986

    Dlaczego nie napisaliście, ile ta książka ma stron? Chciałbym wiedzieć, bo dawno nie czytałem żadnej książki i nie wiem, czy dam radę.

  • krzsz1986

    Znalazłem fragment tej książki na jakimś blogu. Chryste, to jest tak napisane, że po prostu nie da się czytać. Jeśli całość jest taka, jak fragment, na który trafiłem, to polecam wyłącznie masochistom.

  • Emi

    Książka jest bardzo ciekawie napisana i cieszę się, że po nią sięgnęłam. Wszystkie komentarze, tak zapewniające o niskim poziomie książki są bezzasadne i nie rozumiem skąd je wzięto. Autorka naprawdę pisze ciekawie i ma poziom, który może nie jest wysoki, ale na tyle poprawny, że czyta się przyjemnie.
    Polecam!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa