Małżeństwofile we Francji

W zorganizowanej w niedzielę w Paryżu demonstracji zwolenników „tradycyjnego modelu rodziny” wzięło udział, według szacunków, ok . 500 tys osób (policja mówi o 300 tys., organizatorzy o 800 tys.). Demonstracja była odpowiedzią na politykę francuskiego rządu „Małżeństwo dla wszystkich”, która zakłada rozszerzenie instytucji małżeństwa na pary jednopłciowe oraz umożliwienie im adopcji dzieci. W tym celu zostaną wprowadzone zmiany w kodeksie cywilnym:  rząd chce m.in. wpisać do kodeksu cywilnego definicję małżeństwa w następującym brzmieniu: „Małżeństwo zawierają dwie osoby różnej płci lub tej samej płci”. W ten sposób, bez jakiejkolwiek innej zmiany ustawodawstwa, związki jednopłciowe zyskałyby te same prawa co małżeństwa, w tym prawo do adopcji dzieci. Konsekwentnie też usuwa się z kodeksu słowa: „mąż” i „żona” zastępując je słowem „małżonek”, zaś słowa: „ojciec” i „matka” – słowem „rodzice” bądź „jedno z rodziców” (wyborcza.pl). Rząd francuski zdecydował się na pewne ustępstwo i zlikwidował możliwość dotowania zapłodnienia in vitro dla par lesbijek (dofinansowywane jest ono w przypadku par heteroseksualnych).

Protestujący, zjednoczeni przez francuską satyryczkę Frigide Barjot, wywodzą się z różnych grup społecznych i religijnych – na ulicach Paryża pojawili się chrześcijanie, żydzi i muzułmanie, wszystkie media podkreślają również obecność grup LGBTQ. Organizatorzy wielokrotnie podkreślali, że nie chodzi im o homofobię, a o obronę tradycyjnego małżeństwa (stąd określenie „małżeństwofile”) oraz podkreślenie, że dziecko powinno wychowywać się z matką i ojcem.

Podobna demonstracja miała już miejsce w Paryżu pod koniec grudnia, jednak była mniej liczna. Społeczeństwo francuskie, które jest silnie zlaicyzowane i w którym coraz więcej związków nieformalnych i osób zawierających PACSy, zaś rodziny stają się coraz mniej „tradycyjne”, a coraz częściej np. patchworkowe, najwyraźniej nie jest gotowe na usankcjonowanie prawem istniejącej rzeczywistości. W tym obszarze wyraźnie widać rozdźwięk między parlamentem i rządem a społeczeństwem, ponieważ większość parlamentarna, jaką dysponuje rząd, najprawdopodobniej umożliwi mu bezproblemowe przyjęcie ustawy.

[sass, źródło: tvn24.pl, wyborcza.pl, PinkNews]

 

***

Od redakcji: Warto zastanowić się nad tym zjawiskiem i jego przyczynami w świetle trwającej u nas walki o związki partnerskie. W polskim społeczeństwie podejście do roli rodziny jest nieporównywalnie bardziej konserwatywne i być może czekają nas protesty o podobnej skali. Chęć publicznego wyrażania sprzeciwu na ulicach jest w Polsce dużo słabsza, jednak opór społeczny wobec zmian prawnych ułatwiających życie rodzinom i parom LGBTQ może okazać się czynnikiem wyzwalającym dużą energię społeczną.

 


 

 

 

1 komentarz do: Małżeństwofile we Francji

  • Anen

    Przyczyna jest zasadniczo jedna: religia < religia monoteistyczna < chrzescijanstwo < katolicyzm (w innym kregu kulturowym inne, konkretne religie). Takze ludzie malo czy wrecz nieaktywni religijnie ("nie praktykujacy") moga reagowac nietolerancja i fanatyzmem: wystarczy, ze byli od malego indoktrynowani religijnie. W naturze czlowieka jest zwierzeca pozostalosc nietolerancji dla "innego" – ale religia jest wzmacniaczem i katalizatorem ujawniania takich postaw. Religia to najpierwotniejsza forma zniewolenia i klamstwa.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa