Chodzi o to, by kobiety nie musiały się lękać

Jeanette Winterson, brytyjska pisarka, znana jest z tego, że tematyka jej powieści oscyluje zawsze wokół przekraczania granic, płciowości, orientacji seksualnych. Autorka takich książek jak Nie tylko pomarańcze…, Płeć wiśni, Zapisane na ciele czy Dom na krańcu czasu. Laureatka wielu nagród literackich. Jej niedawna wizyta w Polsce była okazją do promocji książki Po co ci szczęście jeśli możesz być normalna?

Co Jeanette Winterson ma do powiedzenia czytelniczkom i czytelnikom?

 

O szczęściu i normalności:

Ta opozycja jest fałszywa. O ile szczęście istnieje, to nie istnieje coś takiego jak norma. Normy się zmieniają wraz ze społeczeństwem. To, co kiedyś uznawano za normalne, dzisiaj byłoby zupełnie nienormalne. Małżeństwa międzyrasowe, samotne rodzicielstwo, aborcja – 50 lat temu to wszystko wykraczało poza normę. Dzisiaj każdy zna kogoś, kto jest homoseksualistą. Moi rodzice nie znali żadnej lesbijki ani geja, nie znali też nikogo, kto nie byłby biały – świat był bardzo wąski. Ale jeśli tylko uda się nam pozbyć Kościoła katolickiego, to wtedy norma obejmie nas wszystkich.

 

O relacji  homoseksualizm–Bóg:

To jest bardzo dobre i trudne pytanie. Nie ma na nie łatwej odpowiedzi, rady, która by wszystko załatwiła. By to pogodzić, potrzebna jest odwaga w stawianiu czoła przeciwnościom. Jeśli kochamy drugą osobę, niezależnie od tego czy jest to mężczyzna, czy kobieta, i jednocześnie kochamy Boga, to musimy odważnie stawić czoło wynikającym z tego konfliktom. Z wiekiem dotarło do mnie – to jedna z zalet starzenia się – że pewnych problemów nie da się rozwiązać. Nie ma środka, nie ma rozwiązania, nie wszystko jest jasne i oczywiste. Z niektórymi rzeczami trzeba nauczyć się żyć. Nie pomagamy homoseksualistom, mówiąc, że żadnego Boga nie ma, że to jakieś bzdury. Taka postawa nie sprawi, że osoby te poczują się lepiej. Jestem natomiast przekonana, że Bóg Miłości, który pojawia się w naukach Chrystusa, nie jest tym samym Bogiem, o którym naucza Kościół.

 

O życiu i twórczości:

Wiara we własną intuicję jest bardzo ważna w życiu i we wszelkiej działalności twórczej. W życiu często działamy wbrew instynktowi, nie wierzymy mu. Ignorujemy przeczucia nawet w miłości. Zdarza się, że czujemy więź z drugim człowiekiem, budzi się w nas uczucie, ale racjonalny umysł podpowiada, że to nie ten człowiek, typ, płeć ani wiek. I zrywamy tą więź. Tak jest zarówno z hetero-, jak i z homoseksualistami. Często słyszałam wyznania, że kobiecie spodobał się mężczyzna, już miała go pocałować, ale ostatecznie nic z tego nie wychodziło, bo przecież była lesbijką. Albo ze strony heteroseksualnych mężczyzn, którzy opowiadają, że jakiś facet ich zauroczył, ale nie dopuścili do siebie tej myśli, bo nie są gejami. Odrzucamy impulsy, a wraz z nimi związki, które mogłyby powstać. Działamy tak, jak byśmy wciąż próbowali się powstrzymać przed staniem się tym, kim naprawdę jesteśmy.

 

O feminizmie:

To pełna równość. Chodzi o to, by kobiety nie musiały się lękać o swój status w pracy, domu,  społeczeństwie. Żeby wszędzie panowała równość.

 

O najnowszej książce

Przez tę książkę chciałam przekazać, że przeszłość nie jest czymś stałym. Najważniejsze, jak tę przeszłość rozumiemy.
 

Powyższy tekst składa się z fragmentów wywiadu opublikowanego w czasopiśmie Femka. Za udostępnienie uprzejmie dziękujemy Redakcji. Zdjęcie: femka.net




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa