Barmani uczą o HIV/AIDS

Obrazek - barMiesiąc po Światowym Dniu HIV/AIDS chcemy spojrzeć na tematykę profilaktyki zakażeń z nieco innej perspektywy. Wszyscy znamy, a przynajmniej pobieżnie kojarzmy, kampanie społeczne dotyczące HIV/AIDS, oglądamy spoty w telewizji czy w Internecie, słuchamy rozmawiających i przekonujących specjalistów i specjalistek. Wszyscy mamy za sobą lekturę artykułów o metodach zapobiegania zakażeniom. Niektórzy i niektóre mają to szczęście, że co nieco dowiedzieli się w szkołach. Tymczasem jaki jest efekt takich działań – doskonale wiemy. Jako redakcja pisaliśmy jakiś temu, co nas wkurza: przekaz nie osiąga swojego celu. Można pójść w dyskurs grozy, straszyć szkieletem z kosą, można ośmieszać, można racjonalnie informować i edukować – robimy to. A jednak gdzieś następuje porażka; najwyraźniej wirus HIV jest tak oswojony przez społeczność MSM, że stał się niewidzialny.

Latem zeszłego roku Stowarzyszenie Lambda Warszawa przeprowadziło kolejne już szkolenia z zakresu profilaktyki HIV/AIDS dla mężczyzn mających seks z mężczyznami (MSM) dla barmanów z warszawskich, łódzkich i poznańskich klubów – „Barmani Liderami Zmiany”. Tym razem program został przeprowadzony ze środków pochodzących z grantu otrzymanego przez Lambda Warszawa w konkursie Pozytywnie Otwarci. Personel klubów dla osób homoseksualnych jest największym sprzymierzeńcem w pracy partyworkerów w klubach i odgrywa bardzo ważną rolę w edukacji klientów w zakresie zdrowia seksualnego i promowania zachowań prozdrowotnych.

 

Na temat szkoleń dla barmanów, specyfiki społeczności MSM i profilaktyki HIV/AIDS rozmawiamy z Eweliną Burdon odpowiedzialną w Lambdzie Warszawa za program „Barmani Liderami Zmiany”.

Skąd w ogóle wziął sie pomysł szkoleń dla barmanów?

W Stowarzyszeniu Lambda działa projekt partyworkingu. Pracujemy tą metodą w klubach, które o naszej pracy wiedzą i zgadzają się na naszą obecność. Dzięki temu, że mamy dobry kontakt z barmanami, oni też mieli szansę zdobyć pewną wiedzę. My dyżurujemy w klubach raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie, a dyżury trwają 2-3 godziny. Natomiast barmani mają kontakt z klientami na co dzień. Klienci ich znają, mają do nich zaufanie, i dzięki temu barmani mogą przekazywać im odpowiednio przygotowaną wiedzę. Stąd nasz pomysł szkoleń właśnie dla nich.

Jak pracuje zwykły partyworker?

Organizujemy dyżury przeprowadzane w parach mieszanych – kobieta i mężczyzna. Są to doradcy, którzy mają przeszkolenie w zakresie profilaktyki HIV/AIDS. Tacy doradcy idą do klubu w określony dzień i o określonej godzinie – tak aby klienci mieli poczucie stałości i wiedzieli, że jesteśmy w danym miejscu w określonym dniu. Do klubu doradcy zabierają ze sobą materiały profilaktyczne, to znaczy prezerwatywy, lubrykanty, chusteczki, materiały informacyjne w postaci ulotek. Przeważnie zajmują stałe miejsce w klubie. Klienci podchodzą, zadają pytania, można porozmawiać z doradcami, można wziąć od nich materiały. Dużo osób przychodzi z konkretnymi pytaniami – na temat poziomu ryzyka, przetestowania się w kierunku HIV, co jeżeli wynik będzie pozytywny. W niektórych klubach, w których pracujemy już od dawna, klienci nas znają, mają już pewną wiedzę i raczej opowiadają po prostu o sobie.

Proszę powiedzieć coś więcej o ostatnich szkoleniach dla barmanów.

Szkolenia przeprowadzili trenerzy ze Stowarzyszenia Lambda – była nas czwórka. Tematyką była profilaktyka HIV/AIDS i infekcji przenoszonych drogą płciową, do tego dochodziła prezentacja materiałów profilaktycznych. Elementem szkolenia była też wiedza o substancjach psychoaktywnych i pierwsza pomoc przedmedyczna – jeśli barman zauważył, że ktoś przyjął jakąś substancję i źle się poczuł, powinien wiedzieć, co ma w takiej sytuacji zrobić. Przeprowadziliśmy krótki warsztat antydyskryminacyjny. Kolejny element szkolenia dotyczył specyfiki środowiska MSM i tego, dlaczego w tym środowisku dochodzi do tak dużej liczby zakażeń i czemu tendencja ta stale wzrasta. Dodatkowo zrealizowaliśmy warsztat dotyczący komunikacji z trudnym klientem – jak wiadomo, praca barmana nie jest prosta, potrzebują oni wiedzy o tym, jak rozmawiać z klientami, którzy są pod wpływem alkoholu czy innych substancji.

Jak wygląda rekrutacja na szkolenia? Czy barmani zgłaszają się na ochotnika i są naprawdę zainteresowani tematyką, czy też są „oddelegowywani” przez swoich pracodawców?

Zaproszenia były kierowane do klubów, natomiast barmani muszą sami wysłać formularz zgłoszeniowy. Grupa, która uczestniczyła w ostatnim szkoleniu, była bardzo zainteresowana tą tematyką. Mieliśmy wręcz problem z tym, że – choć staraliśmy się tak ustawić harmonogram szkoleń, by uniknąć sobót, które są najbardziej pracowitymi dniami w klubach – niektórzy nawet w ciągu tygodnia nie mogli pojawić się na szkoleniach, bo musieli pracować, a byli bardzo zainteresowani udziałem.

Co decyduje o tym, że szkolenie jest udane, że wychodzą z niego zadowoleni zarówno uczestnicy, jak i trenerzy?

Ja jako trenerka byłam zafascynowana tym, że wszyscy byli bardzo zaangażowani w szkolenie. Planowaliśmy na przykład jakiś blok na 3-4 godziny – i nie mogliśmy skończyć, bo było tak dużo pytań. Dla nas jest to dowód, że szkolenie jest rzeczywiście ciekawe. Kolejnego dnia uczestnicy przychodzili na szkolenie już z własnymi przemyśleniami czy pytaniami dotyczącymi tego, co było omawiane w dniu poprzednim. Nawet podczas spotkań nieformalnych, na przykład wieczorku zapoznawczego, tematyka szkoleń ciągle się przewijała. Barmani bardzo angażują się w pracę podczas tych szkoleń, odnoszą też przecież z nich wyraźne korzyści. W okresach pomiędzy warsztatami również spotykamy się z zainteresowaniem tą tematyką, dostajemy pytania o kolejne terminy szkoleń.

Okazało się też, że w naszej grupie docelowej jest bardzo duże zapotrzebowanie zarówno na takie szkolenia, jakie prowadzimy, jak również na szkolenia na temat substancji psychoaktywnych, bo dużo nowych substancji pojawia się w klubach, czy też dłuższe szkolenia dotyczące kontaktów z klientem trudnym, przeprowadzania poważnych rozmów, ustalania swoich granic itp.

Jak te szkolenia wpisują się w inne działania Lambdy w zakresie HIV/AIDS?

W naszym stowarzyszeniu organizujemy bardzo dużo działań i akcji profilaktycznych. Poświęcony jest temu cały projekt Bezpieczniejsze związki, odbywa się partyworking, prowadzona jest grupa wsparcia, prowadzimy poradnictwo prawne i socjalne dla osób w trudnej sytuacji życiowej. Mamy również poradnię internetową połączoną ze stroną informacyjną – w tej poradni internetowej można porozmawiać na czacie, skype i gg w określonych godzinach z przeszkolonym specjalistą, mamy również telefon zaufania. Bardzo dużo ludzi korzysta z takiej pomocy – jest to bezpieczne, anonimowe, docieramy do ludzi z całej Polski i z zagranicy.

Ostatnie lata to w społeczności MSM duże zmiany – wzrasta liczba zakażeń, popularność barebackingu, zmienia się scena klubowa – czy to ma odzwierciedlenie w Waszych szkoleniach?

Nie istnieje stały program szkoleń – za każdym razem staramy się coś zmienić, coś dołożyć. Podczas ostatniej serii szkoleń rozmawialiśmy właśnie dużo na temat tego, co się dzieje teraz w środowisku MSM, dlaczego dochodzi do takiej dużej ilości zakażeń, jakie zachowania podejmują mężczyźni mający seks z mężczyznami, jaka tutaj może być rola klubu, barmana. Staramy się, żeby treść szkoleń była jak najbardziej aktualna. Szkolenia dla barmanów to świetna alternatywa dla tradycyjnych sposobów docierania z informacjami o HIV/AIDS. Jest przecież mnóstwo osób, potencjalnych klientów, którzy nigdy nie przyjdą do organizacji, nie skontaktują się z jej pracownikami, nawet nie podejdą do partyworkerów pracujących w klubie. W środowisku MSM istnieje też swoiste zmęczenie profilaktyką – jest ono ciągle bombardowane różnymi informacjami. A mimo wszystko w różnych zachowań wynika, że niewiele się zmienia, liczba zakażeń wzrasta. Szukamy różnych sposobów dotarcia do tej społeczności, sami barmani podpowiadają nam również, co jeszcze możemy zrobić.

Projekt szkoleń dla barmanów skierowany jest do społeczności MSM. A co ze środowiskiem WSW? Jak wygląda profilaktyka w tej grupie? Czy prowadzone są jakiekolwiek działania „systemowe”?

Mamy doświadczenie z prowadzonego przed kilku laty programu partyworkingu skierowanego do kobiet, który realizowaliśmy w trakcie imprez kobiecych organizowanych m.in. w UFIE. Do tego środowiska bardzo trudno jest dotrzeć. Dużo mniej kobiet jest ujawnionych i żyje otwarcie. Poza tym nie ma w Warszawie miejsc dla kobiet nieheteroseksualnych, co najwyżej organizowane są pojedyncze imprezy. Możliwości patryworkingu są bardzo ograniczone.

A inne formy prewencji?

- Zawsze w tracie partyworkingu jesteśmy bardzo otwarci na kobiety. Zakupiliśmy dużo prezerwatyw dla kobiet, które w Polsce nie są w ogóle dostępne…

…a tematyka jest egzotyczna…

…dlatego pokazujemy te prezerwatywy, tłumaczymy, jak je stosować. Wśród kobiet rozpowszechnione jest poza tym przekonanie, że one nie mogą się zakazić. Jednak również w organizacjach działających ogólnie w obszarze HIV/AIDS, nie tylko dla społeczności LGBTQ, praktycznie nie ma programów dla kobiet. Wynika to też z faktu, że nie oferuje sie finansowania na takie programy – dostępne źródła koncentrują się na mężczyznach, a w szczególności na MSM. Tu zakażeń jest po prostu więcej.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Rozmawiała Uschi Pawlik. O kolejnych szkoleniach dla barmanów na pewno będziemy informować.

 

 

 




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa