Dziwna Polska

Gdy na niedawnym marszu „Obudź się Polsko!” słyszałem nawoływania do walki o wolność i pluralizm ze strony środowisk konserwatywno-narodowych, to zacząłem się zastanawiać, w jakiej Polsce żyję. Doszedłem do wniosku, że jest to dziwna Polska. Dyskryminowani się czują ci, którzy mają swoje media, kościoły, stowarzyszenia, kluby, ogromną reprezentację w Sejmie, a na państwo mogą wpływać za pomocą kart do głosowania. Podobnie jak geje i lesbijki. Jest tylko jeden wyjątek – prawa obywatelskie, z których ta druga grupa nie może korzystać w pełni, z tej prostej przyczyny, że ich w pełni nie posiada.

Nie posiada, ponieważ gdyby zostały one im przyznane, to pierwsza grupa czułaby się jeszcze bardziej dyskryminowana. Mój związek partnerski w jakiś magiczny sposób wpłynąłby na życie polskiej, pobożnej rodziny. I tak w kółko. Raz parada równości, raz miesięcznica smoleńska, raz aborcja, raz związki partnerskie. Jak dobrze, że jeszcze można poczytać wesołe wiadomości np. o leczeniu depresji na hamaku w Bangkoku, bardzo mnie cieszy, jak ktoś dochodzi do zdrowia. W zalewie negatywnych informacji, takie perełki są światełkiem w tunelu. Będzie lepiej. Byle tylko wiatr wiał i machał tym naszym życiem, niczym hamakiem, wśród palm.

Polska jest dziwna. Czytam w Świątecznej, że pewien aktor narzeka na młodych. Że nie czytają książek, a ich życiu seksualne jest pewnie jak Dzień Dobry TVN. Bez polotu i dużo rekwizytów. Naturalność jest w odwrocie, stawia się na zysk i treści sformatowane, a small talks zdominowały nasze życie. Uproszczenia? Na pewno. Znak czasów? Być może. Z innego artykułu dowiedziałem się, że widzowie gustu nie mają i zamiast na nową Masłowską, czekają na Taniec z Gwiazdami. Zapewne idealnym połączeniem byłaby Masłowska przyrządzająca tosty z ogórkiem i pieczarkami w telewizyjnym show, jednocześnie recytując wybrane fragmenty z konferencji na temat „Rozwoju transportu publicznego miasta Warszawa”. Dziwne, ale telefony z takimi pomysłami podobno były.

Związków partnerskich dalej nie ma, choć wakacje się skończyły. Zaraz święto zmarłych, to znowu trzeba będzie przełożyć. Zmarłym to i może wszystko jedno, ale żywi się oburzą. Ci dyskryminowani, bo na multipleksie nie mają swojej telewizji. Gdyby telewizja Trwam rzeczywiście miała tylu widzów, ilu deklaruje jej założyciel, już dawno zrezygnowałby ze statusu nadawcy społecznego i przekształciła w telewizję z prawdziwego zdarzenia, zarabiając krocie na reklamach Espumisanu i spirytusu salicylowego. To nie złośliwość, to biznes.

Ładnie podsumowując: Polska to dziwny kraj. O wolność walczą wolni, o swoje prawa upominają się ci, którzy mają ich najwięcej, a telewizję oglądają niewidzialni widzowie. Można ich łatwo policzyć. Codziennie mijamy ich na ulicy, gdy o 9 rano blokują nam okienka w urzędach i tworzą długie kolejki w osiedlowych marketach, gdy my tylko po bagietkę wpadamy, a przecież oni, starsi i na emeryturze mają cały dzień na zakupy. I może właśnie w tym jest nasz i ich największy dramat. Mijamy się, wrogo spoglądając na siebie lub wcale nie zauważając. Nie rozumiemy ich potrzeb, a oni naszych pragnień. Tylko sporadycznie, przy okazji parad i marszów wymieniamy swoje poglądy. Z reguły w sposób mało pokojowy i mało kulturalny. I tak bez końca.

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa