Piątek w piątek: Sierpniowy remanencik

I mamy wakacje! Takie prawdziwe, bo na urlopach bawią nie tylko zwykli obywatele, ale również politycy. Niech ten kwiat z Wiejskiej odpocznie – warto popierać odpoczynek ludzi dobrej roboty. Wierzę, że woda morska i jeziorna (plus promieniowanie UV z bezchmurnego nieba) pomoże niektórym posłom dojrzeć, innym zmądrzeć, a jeszcze innym uspokoić się i nabrać ogłady.

Są oczywiście polityczne jednostki, co z gmachem sejmowym rozstać się nie mogą albo zapowiadają aktywność w terenie. Jak ludowiec Janusz Piechociński, który nie dość, że będzie pojawiał się w Sejmie, to jeszcze podziała sierpniowo „na szczeblu lokalnym” (kocham te postkomusze złogi w polszczyźnie!). Pracuś z PiS Marek Suski w końcu poświęci się rodzinie. Gdzieś wpadło mi w oko, że będzie naprawiał cieknące krany i wyrwane gniazdka. Co za ulga, że mężczyzna w domu! Jego kolega Mariusz Błaszczak zachłyśnie się  jodem i pięknem plaży nad Bałtykiem. Być może spotka tam przeciwnika z Solidarnej Polski, posła Patryka Jakiego, który również nie wyklucza zaślubin z morzem. Postkomuna woli zagranicę – Jerzy Wenderlich pogrzeje się w Chorwacji, gdzie w odróżnieniu od naszego wybrzeża słoneczna pogoda murowana, woda ciepła, a ryba smaczna i prosto z rybackiej sieci, nie zaś z ujścia Mekongu.

Nawet Antoni Macierewicz wspominał coś o urlopie, który skróci, gdy zajdzie potrzeba. To chyba już się stało, bo nie dalej jak dwa dni temu był patriotycznie oklaskiwany przez ONR i kiboli, gdy pojawił się na gwizdanej uroczystości rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Ale co z premierem? Peru? Może przyda mu się taka rada: „Do Boliwii droga prosta”, jak śpiewał Ed Stachura. Tusk w Cochabamba – to by był news na żółty pasek! W kwestii wiadomości ogórkowych o Donkym zdaję się na „Fakt”. (Miła pani z kiosku pod blokiem pokazuje mi „jedynkę” tej gazety i nie muszę kupować, a wszystko już wiem. Kiwamy Ruch – tacy jesteśmy przebiegli!) A może pierwszy minister będzie jednak reanimować koalicję i kleić własną partię? W końcu ze trzy tygodnie temu platformersi postraszyli obywateli „nowym otwarciem” po wakacjach.

Kanikuła (jeśli to makaronizm, to biada mi, ale tak lubię to słowo!) tworzy również okazję do podsumowań wydarzeń ważnych a poważnych z ostatnich kilku czy kilkunastu miesięcy. My zapamiętamy 8 listopada 2011 r., dzień inauguracyjnego posiedzenia Sejmu RP z pierwszymi reprezentantami środowiska LGBT – Anną Grodzką i Robertem Biedroniem. Warto przy okazji wspomnieć rechot Donalda Tuska i ciżby w sejmowych ławach – głupawa reakcja na słowa Biedronia o „ciosie poniżej pasa”. Niestety, przyklejony do twarzy premiera uśmiech chama trudno mi będzie zapomnieć.

Kolejnymi wydarzeniami o historycznym (o tak!) znaczeniu było zgłoszenie do Sejmu projektów ustaw o związkach i pojawienie się propozycji Dunina z PO, a także dyskusja w mediach o tych związkach (debaty różnej jakości, zwykle marnej, ale zdarzały się i rodzynki) po niedopuszczeniu przez prawicę projektów pod obrady Sejmu. Temat powróci po wakacjach – i dobrze. Nie odpuścimy, czas czekania już minął. Z ważnych wydarzeń politycznych wymieniłbym również przepchnięcie przez Sejm i Senat prezydenckiej ustawy o zgromadzeniach, co powinno wyprowadzić ludzi na ulice (a nie wyprowadziło). Ustawa zgłoszona przez Bronisława Komorowskiego może być w przyszłości wykorzystana przeciwko tęczowym demonstracjom. Łatwiej będzie nie zgodzić się na przemarsz, a także nękać karami finansowymi organizatorów, gdy dojdzie do zadymy. Mam nadzieję, że ustawa trafi od razu do Trybunału Konstytucyjnego. Na tym przykładzie widać wyraźnie: głowa państwa ma w Polsce władzę mocno ograniczoną, ale jak się uprze, to i tak demokrację popsuje.

A co Wy zapamiętaliście z wydarzeń ostatnich kilku-kilkunastu miesięcy? Co Waszym zdaniem było ważne i będzie miało wpływ na przyszłość? Co Was wkurzyło, a co Wam się szczególnie spodobało?

Autorzy:

zdjęcie Jerzy Piątek

Jerzy Piątek

Jeden ze współzałożycieli i redaktor portalu Homiki.pl, w stowarzyszeniu Otwarte Forum.
Zawodowo związany z branżą PR.
Prywatnie – zapalony fotograf, miłośnik poezji Rolfa Dietera Brinkmanna, dobrej kawy i rowerów.

10 komentarzy do:Piątek w piątek: Sierpniowy remanencik




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa