Wanda Nowicka: Wierzę, że wojnę wygramy

Chciałabym, aby problem tak zwanej „sejmowej niszczarki” został rozwiązany systemowo – mówi marszałkini Wanda Nowicka w rozmowie z Homikami. – W związku z tym wnioskowałam o dokonanie ekspertyzy prawnej, czy tak ogromna władza, jaką posiada marszałek Sejmu, nie jest jednak sprzeczna z Konstytucją. Przecież nie może być tak, że pewne ustawy będą wędrować do kosza tylko dlatego, że niektórym posłom wydają się zbyt kontrowersyjne.

Homiki.pl: Wszyscy zapamiętaliśmy rechot w Sejmie w trakcie jednego z pierwszych wystąpień posła Roberta Biedronia. Na ile homofobiczny jest nasz parlament i na ile homofobiczni są być może także posłowie Ruchu Palikota?

Wanda Nowicka: Ruch Palikota wyraźnie odróżnia się od większości sejmowej i jako całość absolutnie nie może być traktowany jako homofobiczny. To myśmy wprowadzili „naczelnego geja Rzeczpospolitej” do parlamentu. Nasz program uwzględnia kluczowe kwestie LGBT, jak związki partnerskie. Oczywiście nie oznacza to, że mogą się zdarzyć posłowie, i z pewnością jest to mniejszość, którzy indywidualnie mogą mieć z tym problem, bo przecież jest to sprawa nie w pełni przepracowana w całym społeczeństwie. Nie zmieni to w żadnym naszej zdecydowanej i jednoznacznej linie programowej.

Jak w kontekście projektów ustaw czy ustawy o związkach partnerskich współpracuje się pani z marszałkinią Sejmu Ewą Kopacz? Ustawa miała być najpierw procedowana, została „zamrożona”, w końcu „odmrożona”. Komisja Ustawodawcza uznała oba  projekty jako niezgodne z Konstytucją RP.

Osobiście bardzo lubię panią Ewę Kopacz. Zam ją od dawna, bo obie byłyśmy kiedyś, jakieś dziesięć lat temu, radnymi Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Jest to osoba, wobec której nie żywię jakichkolwiek negatywnych emocji – wprost przeciwnie. Ale z drugiej strony, istotna kwestią jest tez funkcja, która pełni marszałkini Kopacz i z racji tej funkcji ma ogromną władzę i ta władza pozwala jej na podejmowanie takich decyzji, z którymi ja się nie zgadzam. Właśnie te decyzje, o których mówię, dotyczyły (bo mam nadzieję, że to się teraz zmieni) kwestii światopoglądowych, a w szczególności ustaw o związkach partnerskich. Być może nieświadomie, pani marszałkini skorzystała z pewnego mechanizmu, który daje jej regulamin Sejmu. Ten mechanizm powoduje, że pewne ustawy mogły nie być procedowane. Sprawa ta została przez media i Ruch Palikota nagłośniona i wydaje się, że udało nam się zahamować wykorzystywanie negatywnej  opinii Komisji Ustawodawczej, by projekty ustaw wyrzucać do kosza. Zobaczymy, co będzie dalej. Ja w każdym razie chciałabym problem tak zwanej „sejmowej niszczarki” rozwiązać systemowo. W związku z tym wnioskowałam o dokonanie ekspertyzy prawnej, czy tak ogromna władza, jaką posiada marszałek Sejmu, nie jest jednak sprzeczna z Konstytucją. Przecież nie może być tak, że pewne ustawy będą odrzucane już na wstępie tylko dlatego, że niektórym posłom wydają się zbyt kontrowersyjne, nie zaś z powodu ich niekonstytucyjności.

Na ostatnim posiedzeniu Sejmu przed wakacjami nasza ustawa ma trafić pod obrady. Jakie mogą być jej losy? Jakie istnieją możliwe scenariusze odnoście związków partnerskich? Jakie kroki podejmą Ruch Palikota oraz SLD, jeśli te ustawy zostaną odrzucone?

Jak większość kwestii światopoglądowych Ruch Palikota z pewnością tych spraw nie odpuści. Na pewno będziemy podejmować kolejne inicjatywy. Tu się niestety należy nastawić na to, że być może będziemy przegrywać bitwy, ale wierzę, że wojnę wygramy.

Czy istnieje jakiś plan awaryjny, plan B jeśli chodzi o związki partnerskie?

Odnośnie planu B, to nie czuję się na siłach, żeby wchodzić w szczegóły. Tym zajmuje się przede wszystkim poseł Biedroń. On zapewne lepiej odpowiedziałby na to pytanie. Na pewno mogę zagwarantować, że jeżeli ustawy zostaną odrzucone, to zbliżone projekty ustaw na pewno dalej będą składane.

Jakie było zaangażowanie Ruchu Palikota w promocję tej ustawy o związkach partnerskich. Mamy tylko i aż posła Biedronia, ale co dalej?

Ruch Palikota jest bardzo otwarty na postulaty środowiska LGBT i jeżeli jego reprezentacja przyjdzie do nas i powie: „jest jakaś konkretna sprawa, kwestia”, to Ruch Palikota jest otwarty na to, by wysłuchać tych postulatów. Mówię to z perspektywy osoby która od lat wspiera sprawy równouprawnienia grupy LGBTQ, aczkolwiek bezpośrednio się tymi tematami nie zajmuję. Nie jestem tu zatem zawsze na bieżąco, jak by można pewne problemy rozwiązywać. Jeżeli środowisko przyjdzie i powie „pomóżcie nam”, my na pewno z pełną otwartością przyjmiemy taki postulat i oczywiście będziemy go rozpatrywać, głosować nad nim itd.

Dlaczego bardzo znane osobistości, „szychy” z Ruchu Palikota nie chodzą na protesty, nie wychodzą, nie demonstrują poparcia i nie spotykają się z protestującymi pod gmachem Sejmu – jak na przykład w ubiegłym tygodniu w sprawie związków partnerskich? Żaden z polityków nawet do nich nie wyszedł!

A ja podeszłam! Przyznam, że troszkę to było przypadkiem, ale przede wszystkim umożliwiłam zwołanie konferencji prasowej w sejmie Ewie Tomaszewicz, żeby nagłośnić sprawę. Tego samego dnia marszałkini Kopacz podjęła decyzję o dopuszczeniu tych ustaw, mimo że Komisja Ustawodawcza uznała je za niedopuszczalne. Ja się wywiązałem z obowiązku i zaangażowałem. Przyznam, było to też przy okazji innej akcji – Zielony Autobus, byłam akurat na zewnątrz budynku sejmowego i zobaczyłam, że stoją tam ludzie ze środowiska LGBT, to oczywiście do nich podeszłam i się z nimi przywitałem. Co do innych posłów, to nie wiem.

A co z koszulkami dla posłów Palikota z hasłem domagającym się związków partnerskich?

Przyznam szczerze – nie słyszałem o takiej akcji. Jako marszałkini mam tyle pracy, ze mogę nie o wszystkim wiedzieć.

Wiele sondaży pokazuje spadek poparcia Ruchu Palikota – czy to nie z powodu malejącej wyrazistości „palikotów”? Co jest tego przyczyną? Jak partia zamierza temu przeciwdziałać?

Chciałabym przypomnieć jakie mieliśmy poparcie w sondażach na dwa tygodnie przed wyborami. A weszliśmy do Sejmu z wynikiem dziesięć procent. Nie ma co się denerwować. Spokojnie! Co tydzień mamy po kilka sondaży. Co chwilę komuś spada, komuś rośnie. Na pewno mamy jakiś pułap, bo program partii jest społecznie odbierany jako kontrowersyjny i radykalny. Popiera nasze postulaty jakieś dziesięć procent Polaków. Pytanie, czy mamy realną szansę, by przekroczyć tę magiczną granicę dziesięciu procent i zyskać poparcie większej części społeczeństwa? Prawdopodobnie tak. Teraz działa jeszcze magia Euro 2012, Tusk się spotkał z piłkarzami, zatem jest parę punktów sondażowych do przodu. Zobaczymy, jak to poparcie będzie wyglądać za chwilę.

Na ile lewicowy jest właściwie Ruch Palikota?

Na pewno nie jest mniej lewicowy niż Sojusz Lewicy Demokratycznej, którego lider popiera podatek liniowy i który wprowadzał ostrą ekonomiczna politykę liberalną, bądź neoliberalną. Leszek Miller kreuje się teraz na pierwszego lewicowca. A teraz poważniej! Przede wszystkim Ruch Palikota ma niewątpliwie lewicową wrażliwość. A na lewicowość należy spojrzeć szerzej i głębiej. Ja, jako osoba utożsamiana z lewicą, bardziej nawet niż inne postaci w Ruchu, sama mam problem z taką tradycyjną lewicowością. Lewica przeżywa kryzys wszędzie w Europie. Wydaje się, ze powtarzanie pewnych utartych haseł, które od lat były przez lewicę głoszone, już się nie sprawdza. Potrzebujemy nowych odpowiedzi. To co Ruch stara się robić, to właśnie poszukiwanie tych nowych odpowiedzi, a które być może nie mieszczą się w takiej tradycyjnej lewicowości. Jako Ruch Palikota odgrywamy bardzo dużą rolę w tym, żeby znaleźć nowe lewicowe odpowiedzi na wyzwania współczesności.

Rozmowę przeprowadził, z taśmy spisał, i fotki popstrykał Janusz Boguszewicz




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa