Relacja z obrad Komisji Ustawodawczej + WIDEO

28 czerwca 2012 r., w 43. rocznicę rozruchów znanych jako „Stonewall riot”, Komisja Ustawodawcza Sejmu RP uznała, że dwa przedstawione projekty ustawy o związkach partnerskich (instytucjonalny i pacsowy) są niekonstytucyjne.

NOWOŚĆ – na stronie Sejmu zamieszczono nagranie wideo z obrad.

Szczegółową relację z obrad Komisji można przeczytać na blogu Miłość nie wyklucza. Dowiecie się z niej na przykład, kto mówił o konstytucyjnej zasadzie równości, a kto o rodzinie jako fundamencie (tylko czego?). Tu chciałbym przedstawić bardziej subiektywne podsumowanie debaty.

Ptaszki na drzewach ćwierkały już przed Komisją, że dobrze nie będzie. Jednak pełni nadziei wybraliśmy się na jej obrady w składzie: Ewa Tomaszewicz, Marcin Szczepkowski i piszący te słowa Wojciech Szot. Reprezentowaliśmy zarówno akcję Miłość Nie Wyklucza jak i Stowarzyszenie Otwarte Forum. Nasza obecność związana była z tym, że ustawa oparta na naszym pomyśle i przepracowana przy współudziale SLD i Ruchu Palikota była jedną z omawianych.

Omawianych – to słowo-nadużycie. Jedynie poseł-sprawozdawca Robert Biedroń i poseł Ryszard Kalisz omawiali ustawę. Poza przedstawicielami sejmowych biur – Biura Legislacji i Biura Analiz Sejmowych – posłowie i posłanki nie wiedzieli zupełnie, jakie rozwiązania znajdują się w ustawach, nie mieli pojęcia, czym ustawy się od siebie różnią. Od myślenia nad tymi zagadnieniami zwalniał ich wytrych w postaci „artykułu 18 Konstytucji”, który mówi o małżeństwie jako związku mężczyzny i kobiety. Co ma piernik do wiatraka próbował wyjaśnić przedstawiciel Biura Legislacyjnego, nie powiedział jednak, jakie konkretnie rozwiązania sprawiają, że rozwiązania zawarte w projekcie są zbyt podobne do małżeństwa. Sugerował, że praktyka legislacyjna polegająca na dokładaniu do 150 ustaw obok małżonków słów „partner/związek partnerski” zrównuje małżeństwo ze związkiem partnerskim, co jest sprzeczne z konstytucją. Taka interpretacja jest dla nas nie do przyjęcia, gdyż praktycznie uniemożliwia wprowadzenie jakiejkolwiek ustawy o związkach partnerskich, a przynajmniej takiej, która wychodziłaby poza podpisanie umowy notarialnej.

Pozostali posłowie – oprócz jednego, który jakimś sposobem stwierdził, że projekt ustawy mówi o adopcji – nie wspominali o konkretnych rozwiązaniach. W ich wypowiedziach wyczuwało się presję na jak najszybsze zamknięcie „dyskusji”. Tak też się stało. Po 30 minutach uznano związki partnerskie – zarówno te w formie pacsowej, jak i te „instytucjonalne” – za niekonstytucyjne. Przyznaję, że było to coś niesamowitego dla nas, jednak stawiających nadal dopiero pierwsze kroki na sejmowych korytarzach. 30 minut na ustawę, która ma ponad 200 stron.

Głosowanie było formalnością. Mecz przegraliśmy 15:3 (aż 12 osób z Komisji nie pojawiło się na debacie!).

Marszałkini Kopacz będzie musiała teraz zdecydować co dalej z projektami ustawy, jednak po tak miażdżącej opinii Komisji Ustawodawczej i zapewne wielu negatywnych opiniach od strony instytucji i organizacji, które dostały ustawę do konsultacji – wynik nie będzie dla nas pozytywny.

Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim, którzy nas wspierali i doradzali. Szczególnie zaś Mai i Joannie, które przed Sejmem rozwinęły transparent z hasłem, które zapewne będziemy musieli przypominać przez wiele najbliższych lat: Żądamy ustawy o związkach partnerskich! Może następnym razem będzie nas pod Sejmem więcej?

 

[szot]

 

Niestety nie mamy dostępu do informacji o tym, jacy posłowie oddali głosy podczas obrad Komisji. Obiecujemy podzielić się nimi z Wami natychmiast, kiedy tylko je zdobędziemy.

Tymczasem organizatorzy Akcji Miłość Nie Wyklucza zapraszają serdecznie na spotkanie w Warszawie tych wszystkich, którym dzisiejsze wydarzenia podniosły ciśnienie. Zadziałajmy!

Przegraliśmy bitwę, walka o związki trwa. Już w tę sobotę o 16 spotkamy się w Cafe Zagadka (Warszawa, ul. Elektoralna 24) aby porozmawiać o dalszych działaniach w związku z dzisiejszą decyzją Komisji Ustawodawczej. Przybywajcie licznie, potrzeba nam rąk do pracy! Teraz już chyba nikt nie ma wątpliwości, że bez zaangażowania nas wszystkich się nie uda.

 

6 komentarzy do:Relacja z obrad Komisji Ustawodawczej + WIDEO

  • Uschi

    W notce Gazety Wyborczej pojawił się cytat z wypowiedzi Ygi Kostrzewy, który wydaje mi się i mocny, i celny: „Brak regulacji związków wisi nad tymi związkami jak miecz i komplikuje najprostsze rzeczy. Ta ustawa nikogo nie skrzywdzi, nikomu nic nie zabierze.”
    Niestety, polscy posłowie wiedzą lepiej, z góry, i nie interesują ich argumenty merytoryczne. Smutne to.

  • Ale o co chodzi? Ugrupowania na prawo od Platformy były na nie z oczywistych powodów. Platforma była na nie, bo szykuje swój własny projekt (jakie ma faktycznie intencje z nim związane, to osobna kwestia). A utyskiwanie na poziom dyskusji razi naiwnością, ewentualnie hipokryzją. Czego się spodziewałeś? Że przedstawiciel PiSu wstanie i powie „Jestem na nie, bo bóg-honor-ojczyzna”, na co wstanie poseł Kalisz i wygłosi porywającą tyradę, przekonując wszystkich logiką swych argumentów i siłą oratorskich zdolności, tak że przedstawiciel PiSu powie „A to przepraszam. W takim razie jestem na tak.”?

    • Gauloises

      Platforma była na nie, bo bycie na tak doprowadziłoby do zgrzytów na linii Raś, Gowin et consortes, kontra Ci mniej konserwatywni. Projekt ustawy o związakch partnerskich w wersji PO to taki sam humbug, jak i inne „projektowane” przepisy np mające uregulować wykonywanie in vitro.
      Żaden projekt PO w tej sprawie nie będzie nigdy niczym więcej, jak tylko projektem. Bo to że jest projektem tylko i wyłącznie, pozwala być PO partią i ultrakonserwatywną i konserwatywną, i nawet liberalną jednocześnie.
      Taką samą partią, nazwijmy to „światopoglądowo pozornie liberalną” było millerowskie SLD. I jak mniemam taką partią pozostało, a więc i ewentualna tyrada Kalisza nie przekonałaby jego własnej partii a co dopiero PiS :D

  • ziemowit

    Skoro posłowie z partii tzw. lewicowych i liberalnych nie są w stanie załatwić związków partnerskich, to znaczy że najwyższy czas zacząć powoli rozmawiać z prawicą na ten temat. I nie mówcie mi, że to katolicy itp. bo są już przypadki czy to w USA czy innych krajach katolickich, gdzie poparcie takie było.

    • stereo-typ

      Warunkiem JAKIEJKOLWIEK rozmowy jest wola OBU stron do jej podjęcia. Prawica, czyli PiS, PO, PSL i SP o związkach rozmawiać NIE CHCE i nie wiem doprawdy jak przekonać te środowiska, że (nomen-omen)”warto rozmawiać”

  • Erico

    Widać, że mieli z góry uzgodniony plan rekacji i naprawdę szkoda było tylko prądu. Smutne




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa