Losy projektów ustaw o związkach

Projekty ustaw o związkach partnerskich – ten zakładający związek ze zmianą stanu cywilnego i ten mówiący o umowie związku partnerskiego – powolutku przesuwają się po ścieżce legislacyjnej polskiego parlamentu.

Dla odświeżenia pamięci – pierwszy projekt ustawy o związkach partnerskich, przygotowany we współpracy z prawnikami KPH i akcji MNW, posłowie Ruchu Palikota i SLD złożyli w Sejmie w lutym. Z jego treścią możecie zapoznać się na stronie internetowej Sejmu (TUTAJ projekt samej ustawy z uzasadnieniem, a TUTAJ przepisów ustawę wprowadzających).

Drugi projekt ustawy o umowie związku partnerskiego, przygotowany przy współpracy z Grupą Inicjatywną ds. Związków Partnerskich, posłowie Ruchu Palikota i SLD złożyli w Sejmie w maju. Z jego treścią można się również zapoznać na stronie Sejmu (TUTAJ). DO tej pory żaden z tych projektów nie otrzymał numeru druku sejmowego. Na trzeci, autorstwa PO, ciągle i niezmiennie, od wielu miesięcy, czekamy. Nie ujrzał jeszcze światła dziennego.

W czwartek 28 czerwca odbędzie się posiedzenie Komisji Ustawodawczej Sejmu RP m.in. w sprawie pierwszego projektu ustawy. Na potrzeby pracy nad projektami przygotowano również dwie opinie prawne dotyczące ich konstytucjonalności. Pierwszą sporządził dr Ryszard Piotrowski z UW i ma ona zasadniczo wydźwięk pozytywny – Projekty ustaw dotyczących związków partnerskich [tj. ustawy i przepisów ją wprowadzających - przyp.red.] są dopuszczalne prawnie w świetle art. 18 Konstytucji RP. Tekst całej opinii znajduje się TUTAJ. Z kolei dr hab. Dariusz Dudek z KUL-u pisze, że wprowadzenie proponowanych przepisów jest sprzeczne z zasadami Konstytucji, ale teoretycznie możliwe jest wprowadzenie zmiany samej Konstytucji i uzupełnienie jej o przepis o związkach partnerskich – tyle że autor opinii uważa taką zmianę za zbędną, wyrażając zarazem pogląd, iż przezwyciężanie spotykanych niekiedy w społeczeństwie polskim postaw dezaprobaty bądź nawet wrogości i agresji wobec związków osób jednej płci, w duchu otwartości, wzajemnego zrozumienia, szacunku i tolerancji – wymaga przemian kulturowych i obyczajowych, a nie ingerencji prawnych, w szczególności w postaci proponowanych ustaw. Lekturze tej opinii można oddać się dzięki TEMU LINKOWI.

Z ciekawością czekamy na relację o wynikach prac Komisji Ustawodawczej. Tymczasem warto być może wspomnieć, że opinie wśród polityków PO – którzy odegrają kluczową rolę przy głosowaniu nad ustawą – są diametralnie różne. Co sądzi o tym zagadnieniu prawe skrzydło, którego twarzą jest minister Jarosław Gowin, wiemy doskonale. Skrzydło umiarkowane reprezentuje zapewne – a przynajmniej tak do tej pory sądziliśmy – minister administracji i cyfryzacji, Michał Boni. Tymczasem w opublikowanym niedawno wywiadzie dla Gazety Wyborczej powiedział: Szanuję wszystkie wybory ludzkie. Ale widzę też szereg problemów prawnych. Nie moralnych, ale właśnie prawnych. Jestem zwolennikiem rozwiązań akceptowanych społecznie. Przy in vitro przekroczyliśmy taką masę krytyczną, ludzie tego potrzebują i rozumieją. Przy związkach partnerskich część społeczeństwa rozumie potrzebę ustawy, dojrzała do tego, a część nie. Więc może lepiej dalej dyskutować. Tak jak przy Funduszu Kościelnym. Po to żeby wygasły nadmierne emocje. [...] Zadaniem rządu nie jest maszerować z najbardziej kontrowersyjnymi flagami, ale jak najlepiej definiować dobro publiczne. Dlatego uważam, że rząd powinien być aktywniejszy w sprawie in vitro, a niekoniecznie w sprawie związków partnerskich. Biorąc pod uwagę znaczenie i pozycję ministra Boniego w rządzie – oraz konsekwentną odmowę zajęcia stanowiska przez premiera – takie stanowisko nie napawa optymizmem.

Według informacji z biura poselskiego Roberta Biedronia Marszałkini Sejmu odmówiła spotkania z twórcami projektów ustaw, politykami i działaczami LGBTQ. Nie znamy powodów tej odmowy, jest ona jednak niepokojąca.

Tymczasem z dolnych szeregów PO odzywają się głosy diametralnie odmienne. W rozmowie z lokalnym politykiem PO Radomirem Szumełdą, opublikowanej w Gazecie Wyborczej, możemy przeczytać na przykład: Przeciwnicy próbują udowadniać, że tylko tradycyjna rodzina może zaradzić problemom demograficznym. To kolejna fałszywa teza. Mimo że od zawsze mamy bardzo konserwatywny porządek prawny w tej materii, to jesteśmy bodaj 209. krajem na świecie pod względem współczynnika dzietności. Być może legalne związki partnerskie są jednym z wielu czynników, które sprawiają, że czujący się bardziej bezpiecznie partnerzy częściej decydują się na rodzicielstwo. Zachęcamy do lektury tego wywiadu, bo może dostarczyć zwolennikom związków partnerskich ciekawych i mocnych argumentów o charakterze zupełnie pragmatycznym. Pan Szumełda mówi również: Mam nadzieję, że sprowokuję innych polityków, którzy podzielają mój pogląd, do zajęcia bardziej zdecydowanego stanowiska, choćby po to, by społeczeństwo nie myślało, iż poglądy Gowina to obowiązująca linia PO. Cóż, mamy taką samą nadzieję.

Na początku czerwca odbyła się w Sejmie konferencja prezentująca kampanię „W związku z miłością”. W jej trakcie zaprezentowano również pokrótce projekty ustaw, ale przede wszystkim dyskutowano o realnych szansach ich przyjęcia i strategiach politycznych, jakie powinni przyjąć politycy, działacze i całą społeczność LGBTQ. Zwracano uwagę na swoiste „wypalenie” i zobojętnienie wobec tematu. Obecni posłowie i inni politycy apelowali do osób LGBTQ, by intensywnie promowały zagadnienie projektów ustaw, zwracały uwagę swoich przedstawicieli w Sejmie na problemy osób żyjących w związkach jednopłciowych i tęczowych rodzin, by „nękały” polityków i pokazywały im, jak ważne jest to rozwiązanie. Relację z konferencji można przeczytać na blogu Akcji Miłość Nie Wyklucza.

Cóż, pielęgnujemy naszą cierpliwość, choć wakacje sejmowe za pasem. Przyjdzie zapewne czekać na kolejne działania do jesieni – ale nie formułujmy pesymistycznych wniosków nim nie zobaczymy, co ustalą jutro posłowie Komisji Ustawodawczej.

[sass, źródła: PAP, Gazeta Wyborcza, http://miloscniewyklucza.blogspot.com]

3 komentarzy do:Losy projektów ustaw o związkach




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa