Liczmy na związki, ale też zabezpieczmy się

Choć w Sejmie są już dwa projekty ustawy o związkach partnerskich, wniesione przez Ruch Palikota i Sojusz Lewicy Demokratycznej, a niedługo być może będzie również trzeci, przygotowany przez Platformę Obywatelską, trudno powiedzieć, kiedy którykolwiek z nich zostanie przyjęty. Wydaje się, że jest to raczej kwestia kilku lat, a nie dłuższego okresu, ale jeżeli jesteśmy w związku, nawet na ten czas warto się zabezpieczyć (notarialnie i nie tylko) na tyle, na ile jest to obecnie możliwe.

O tym, jak jest to ważne, miałam okazję się przekonać nie dalej jak w maju tego roku, gdy moja partnerka się rozchorowała. Na tyle poważnie, że przez ponad miesiąc praktycznie nie ruszała się z łóżka. No a jako że Gosia leżała, to ja biegałam – po urzędach, szpitalach itd. I z kilkoma rzeczami z pewnością miałabym problem, gdybyśmy w marcu tego roku nie spisały w końcu pełnomocnictw, w których upoważniłyśmy się wzajemnie do reprezentowania drugiej osoby w takich sytuacjach.

Jasne, że taki papier nie rozwiązuje mnóstwa problemów, które rozwiązać może jedynie wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich, ale warto go mieć. Bo to nie jest tak, że skoro nie mamy setki na karku, to nic nam nie grozi i nic złego się nie wydarzy, więc możemy sobie spokojnie (albo w ramach „buntu przeciw rzeczywistości” czy „niedostarczania argumentów” przeciwnikom związków) czekać na związki, które dadzą to, co pełnomocnictwo, i wiele poza tym. Nigdy nie wiadomo, co i kiedy się wydarzy, dlatego warto mieć i testament, i pełnomocnictwa, i inne upoważnienia, np. umożliwiające dowiadywanie się o stan zdrowia partnera/partnerki i wgląd do dokumentacji medycznej (można je wypełnić i zostawić w swojej przychodni/szpitalu).

Poniżej moje i Gosi pełnomocnictwa. Całkowity koszt dwóch aktów notarialnych i czterech wypisów wyniósł w naszym przypadku 338 złotych.

[kliknij aby powiększyć]

***

Od Redakcji: jeśli posługujecie się tego rodzaju dokumentami, podzielcie się z innymi ich treścią (czekamy na maile pod adresem listy@homiki.pl – przesyłajcie skany lub treść Waszych pełnomocnictw). Nie każdy wie, jak je sporządzić, by stanowiły sensowne zabezpieczenie. Być może uda się nam stworzyć jakąś – mniejszą lub większą – bazę takich dokumentów? Tak jak napisała powyżej Ewa Tomaszewicz: póki nie mamy związków (a możemy ich nie mieć jeszcze długo), musimy zabezpieczać swoje życie, bezpieczeństwo i relacje na inne sposoby. Bądźmy odpowiedzialni za siebie i swoich bliskich.

 

Na zachętę – treścią używanego przez siebie i partnerkę pełnomocnictwa „medycznego” dzieli się RedNaczelna:

Ja, niżej podpisana [imię i nazwisko], legitymująca się dowodem osobistym nr [...], urodzona dnia […] w […], nr PESEL […], niniejszym upoważniam [imię i nazwisko], legitymującą się dowodem osobistym nr […], urodzoną dnia […] w […], nr PESEL […], do zasięgania informacji o moim stanie zdrowia, wglądu do dokumentacji medycznej i podejmowania decyzji o leczeniu w przypadku niemożności podjęcia takiej decyzji przeze mnie.

[podpis]

[data]

Dokument opatrzony jest notarialnym poświadczeniem prawdziwości podpisu.

Autorzy:

zdjęcie Ewa Tomaszewicz

Ewa Tomaszewicz

Ewa Tomaszewicz – rocznik ’77, założycielka bloga http://trzyczesciowygarnitur.blogspot.com, współtwórczyni kabaretu Barbie Girls. Dziennikarka. Niezrzeszona, wspiera tych, których lubi. Muzyka: (polityczny) folk (kobiecy), prasa: tylko w internecie, książki: oprócz Winterson czeka na Rawińską, marzenie: Michigan Womyn’s Music Festival, wyznanie: SEO.

10 komentarzy do:Liczmy na związki, ale też zabezpieczmy się

  • Erico

    Wazna sprawa. Ciekawe, jak wyglada sytuacja w praktyce, to znaczy jak ta sprawa jest aprobowana przez urzedy…

  • To jest pełnomocnictwo notarialne, tak że jeżeli któraś instytucja nie wymaga dodatkowych upoważnień na swoich formularzach (szpitale, przychodnie – przy odbieraniu wyników i dowiadywania się o stan zdrowia), to nie ma prawa być problemu. I póki co nie było. Przetestowane w ZUS, US, na poczcie (przy odbieraniu poleconych z urzędu i sądu, bo przy pozostałych wystarczy ten sam adres w dowodzie) i przy załatwianiu papierologii w szpitalu.

  • Altena

    Myślałam już jakiś czas o takim pełnomocnictwie, ale tu mam pytanie. Moja Partnerka Życiowa jest obywatelką Niemiec. Czy w związku z tym mogłaby na terenie Polski z niego korzystać tak samo jak Wy?




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa