Cioturelle i cioturzyce, czyli geje w krótkich majteczkach

Jechałem ostatnio autobusem rano do pracy. W zatłoczonym busie, jak to zazwyczaj bywa, pełno było szkolnej młodzieży. Przede mną siedziały trzy na oko 12-13-letnie dziewczynki. Jedna z różowymi pasemkami we włosach i metalowym aparacikiem na ząbkach, druga ubrana całkiem na czarno, trzecia była ucieleśnieniem przeciętności. Panienki dwie dyskutowały głośno jak słodkim jest Justin Bieber, przeciwko czemu głośno protestowała trzecia, rozważały również, kto wygra najnowszą edycję „X-Faktor”, a kto „Must be the music”. Potem rozmowy zeszły na sprawy sercowe: jak pojebana jest Milena, bo rozstała się po dwóch miesiącach ze swoim chłopakiem. A potem ta z aparacikiem wyciągnęła smartfona i z dumą, głośno i bez żenady, czytała wyznania miłosne jakiegoś Tomeczka, skierowane do niej. Na deklarację miłosną trzy odpowiedzi do wyboru: Tak. Nie. Może… (hihihi).

Szczegółów tego miłosnego wyznania, a zwłaszcza zakończenia smsa już nie usłyszałem, bo musiałem wysiadać.

W drodze z przystanku do pracy myślałem sobie w duchu: Boże! Jak to dobrze, że zaoszczędzone mi było bycie 12-letnią dziewczynką w fazie dojrzewania. Taką małą, zarozumiałą i wszystko-lepiej-wiedzącą istotką, której wydaje się, że świat, życie i ludzie kręcą się wyłącznie wokół niej samej. Jak widzę i słyszę coś podobnego, wchodzę z siebie, staję obok i czekam aż mi tzw. wkurw minie.

Oczywiście okres dojrzewania to temat sam w sobie ciekawy – temat rzeka, rzec by można. Pokwitanie ma swoje prawa. Cieszę, się że mam to już dawno za sobą. Mój okres dojrzewania, jak i zapewne wielu gejów, był o wiele bardziej burzliwy i skomplikowany. Pisanie listów (smsów), chodzenie za rączkę, pierwsze pocałunki. Tego właśnie, w okresie dojrzewania, mi brakowało. Byłem wówczas skoncentrowany na uświadamianiu sobie swej odrębności i inności bycia homo. A także na fakcie zakochania w Krzyśku Ch., z klasy V (ja byłem w VIII) z którym spotykaliśmy się co prawda na boisku szkolnym prawie codziennie, ale z którym „chodzić” oczywiście nie mogłem, nie mówiąc już o przytulanie się czy jakichkolwiek pocałunkach. Myślę, że wielu gejów, którzy nie zdobywali (często na siłę) swoich pierwszych seksualnych doświadczeń z dziewczynami, przeżywało swoje „dojrzewanie” podobnie jak ja.

Ech! Zakochać się, marzyć o idolu z sąsiedniej klasy (czasem z okładki czasopisma lub plakatu), wzdychać, cierpieć, pisać nigdy nie wysłane listy… O zrealizowaniu tej młodzieńczej miłości ja i wielu innych gejów mogło sobie tylko pomarzyć! Szkolna miłość, a zwłaszcza faza jej fizycznej realizacji. była tu zawsze mission impossible.

Czasem myślę jednak, że tzw. szczenięca miłość oraz zachowania typowe dla okresu dojrzewania u wielu gejów przesunęły się w czasie na okres zdecydowanie późniejszy i w tej formie utrwaliły się na całe ich gejowskie życie. Wiele moich znajomych cioturelli zachowuje się grubo po trzydziestce dalej jak czternastolatki. Potrafią np. wysyłać swoim aktualnym ukochanym mmsy z różowymi serduszkami…

Związek? Chodzimy ze sobą? Jesteśmy parą? Trzy odpowiedzi do wyboru: Tak. Nie. Może…(hihihi) I wersja typowo pedalska: Idziemy na seks? Ciupciamy się? Lodzik? Anal?

Ponownie trzy odpowiedzi do wyboru: Tak. Nie. Może…

Znam 28-latka (klasyczna cioturella) zbierającego fotki Madonny. Inny trzydziestolatek kolekcjonuje w zeszyciku artykuły o Lady Gaga (Gadzie?). Znajoma gej-parka ogląda każdą transmisję Festiwalu Piosenki Eurowizja, każdy odcinek „Must be the music” oraz „Mam talent”. Gdy raz wyłączyli im prąd, obaj byli autentycznie chorzy i histerycznie wydzwaniali do znajomych by ktoś im ten brakujący odcinek nagrał!

Podobnie sprawy się mają w wypadku tzw. „pierwszych” randek, spotkań i miłości. Wielu gejów, szczególnie tych, którzy dorastali w latach 80-tych, swoich pierwszych chłopaków poznawało mając lat 25 lub nawet 30. Stąd pewnie to cioturellowe przesunięcie okresu dojrzewania w czasie.

Dziś gdy bycie gejem nie stanowi już takiego problemu wielu młodych gejów może zbierać i realizować swe młodzieńcze doświadczenia w wieku dojrzewania. Próg wieku inicjacji się obniża i zrównuje z progiem heteryckim. Zakochanie i miłość przychodzą po raz pierwszy wtedy, gdy przyjść powinny. Gdy się ma te -naście lat.

Najgorzej bywa kiedy spóźniona miłość dojrzałego trzydziestaka natrafi na szczenięcą miłość nastolatka. Bo kiedy obeschną już kutaski po upojnej, stosunkowo-obfitej nocy, z miłosnych uniesień poprzedniego wieczoru nie zostaje nic, bądź prawie nic. Irytacja, niedopasowanie, rozstanie.

Dla wielu starszych gejów problem rozstania (z braku odpowiednich doświadczeń poczynionych w okresie młodzieńczym) stanowi najbardziej traumatyczne doświadczenie gejostwa. Koniec! Rozpad związku, nawet krótkotrwałego – dramat! Tragedia grecka! Foch! Zrywamy znajomość! Nigdy więcej! Nie znam i nie chce znać tego pana! Zostaliśmy zranieni, zatem planujemy perfidną zemstę na swoim ex. Układamy scenariusze sceny zazdrości niczym z holywoodskiego melodramatu lat 30-tych na sytuację, kiedy ex pojawi się gdzieś publicznie ze swoim nowym nabytkiem. Nie puścimy tego płazem i już.

Krótko rzecz ujmując: żenada i dziecinada. Na usprawiedliwienie tego mogę tylko powiedzieć: w dzieciństwie tego nie przerabialiśmy.

Cioturelle dojrzewają (przynajmniej fizycznie), w końcu się starzeją, wyrastając na dorodne i dostojne cioturzyce. Z krótkich majteczek rzadko jednak wyrastają. Psychika pozostaje taka sama jak przed 20-30 laty. No może – na szczęście – nie u wszystkich, u wielu jednak na pewno.

 

Cmokasy drogie trollasy!

 

Wasza Cioturzyca

Juanitta

 

[rys. Ralf Koenig]

 

Autorzy:

zdjęcie Ciocia Juanitta

Ciocia Juanitta

Siostra Juanitta, Pipilotta Viktualia Rogaldina Furia od Wszechkaczego Gniewu. Felietonistka homiczka. Teoretyczka amatorka. Erotomanka gawędziarka. Feministka męska. Miłośniczka filmów: „Priscilla królowa pustyni”, „To Wong Foo” oraz Dame Edna Show. Ciągle czeka na księcia i jest do wzięcia ;-)

7 komentarzy do:Cioturelle i cioturzyce, czyli geje w krótkich majteczkach

  • Erico

    Ciekawe, chociaz zdenerwowal mnie ten kawalek o niedojrzalosci. Niech kazdy sobie rezyseruje zycie tak jak chce:-)

  • Dotyka się tu bardzo istotnych, a rzadko poruszanych kwestii, ale w tekście niepotrzebnie wymieszano dwie rzeczy: 1) dramat dorastania w warunkach, które nie pozwoliły nabyć odpowiednio kształtujących doświadczeń i rzutują na relacje z ludźmi, oraz 2) infantylność pewnych zachowań nastolatków, które przenosić się mogą na wiek dojrzały. To nie jest to samo, choć może współwystępować.
    Była szansa na zrozumienie pewnego problemu, a wyszła niemal kpina z autentycznej, a lekceważonej ludzkiej tragedii. Może dlatego, że sama Ciocia Juanitta to, cytując, „żenada i dziecinada”…

  • zewsząd i znikąd

    A mnie zirytowała odgórna ocena 13-latek. Dojrzewanie aseksualnej 13-latki wygląda zupełnie inaczej, ma się wtedy czas na inne problemy – po części poważne, po części mało poważne, ale jednak zupełnie innego rodzaju.

  • mania.swierszcz

    Zgadzam się z osobą będącą autorem tekstu w 100 %. O młokosach pachnących jeszcze mlekiem matki nie wypowiadam się – mają wszak prawo na swoje 5 minut. I tak za parę chwil zasilą grono loży smutasów z kolejnego ciemnego baru – łypiąc na młodsze i atrakcyjniejsze mięsko od siebie. Nieubłagana jest ekonomia ludzkiego życia.
    Ale doskonale bawię się widząc takiego jednego z drugim Michasia czy Antka dumnie maszerujących pomiędzy luksusowymi butikami – zrobionych (w ich pojęciu na bóstwo) – wedle zasady z tyłu liceum z przodu muzeum. A jak śmiesznie kręcą tyłeczkami, machają łapką, a już lepiej nie pytać o najbliższą toaletę – głosiki jak z chóru papieskich eunuszków. Widać nie tylko starszym paniom odbija. Ale jest to trend ogólnie światowy. Starzejący się geje niestety w dużej mierze bywają straszliwie pretensjonalni – wszędzie czy to w USA, Kanadzie, Francji czy w Polsce.

  • urk

    głupota nie dyskryminuje pod względem płci
    chociaż szkoda, że pare wątków umknęło, tak jak inni już wspominali.

  • Aspazja

    Dużo uogólnień. I dziwi mnie tak stereotypowe postrzeganie świata u osoby odmiennej płciowo. Chyba ona przede wszystkim powinna wiedzieć, jak mylne być potrafią.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa