Romantyczna rzeżączka

Na początku trzeciej części cyklu o chorobach przenoszonych drogą płciową będę straszna i opowiem Wam dowcip. Choć może nie dowcip raczej, a anegdotę sprzedawaną studentom na zajęciach z mikrobiologii. Otóż student zdaje kolokwium, tematem są bakterie Gram-dodatnie, a asystent prosi o wymienienie chorób powodowanych przez paciorkowce ropne (Streptococcus pyogenes). Student przypomina sobie:

- Angina paciorkowcowa…

- Dobrze. Co jeszcze?

- Eeee…

- ?

- …

- A może skojarzy się panu pewna choroba o ładnej nazwie? – próbuje pomóc asystent.

- …

- Niech pan sobie wyobrazi – idzie pan na randkę. Spotyka dziewczynę i ma pan ochotę ofiarować jej coś pięknego. Coś romantycznego. Daje jej pan…

- RZEŻĄCZKĘ! – odpowiada triumfalnie student.*

***

Rzeżączka towarzyszy ludziom od dawna. Starotestamentowe słowa: „Następnie powiedział Pan do Mojżesza i Aarona:  Mówcie do Izraelitów i powiedzcie im: Jeżeli jaki człowiek cierpi na wycieki ze swego ciała, to jego wyciek jest nieczysty.”  (Kpł. 15:1-2) sugerują, że choroba znana była już w zamierzchłych czasach. Wygląda również na to, że drobnoustrój ją powodujący (Neisseria gonorrhoeae, dwoinka rzeżączki) przez tysiąclecia znakomicie dostosował się do współżycia z organizmem ludzkim.

Rzeżączka jest jednym z najczęściej występujących zakażeń przenoszonych drogą płciową (STDs). Prawie przez cały wiek XX była najczęstszą w ogóle, z 200 milionami nowych zakażeń co roku. Zmieniło się to nieco w krajach rozwiniętych w okolicach lat siedemdziesiątych, liczba przypadków zmniejszyła się wtedy, ale rzeżączka nadal pozostaje drugą w kolejności najpopularniejszą infekcją bakteryjną przenoszoną drogą płciową. Co roku na całym świecie notuje się 88 milionów nowych zakażeń, a jak podają Amerykanie, najwięcej tych przypadków występuje u osób w wieku 15-24 lat. Co więcej, dwoinka rzeżączki niedawno postarała się o status „super-bakterii”, wykształcając sobie kolejno oporność na powszechnie stosowane antybiotyki, poczynając od penicylin i aminoglikozydów (to jeszcze w latach pięćdziesiątych XX w.), przez makrolidy , tetracykliny i fluorochinolony, a skończywszy na odnotowanej w 2011 roku oporności na ceftriakson. Wprawdzie ceftriakson nadal pozostaje lekiem z wyboru i wiele szczepów jest nań wrażliwych, ale wygląda na to, że dwoinka rzeżączki nabywa oporność bardzo szybko i skutecznie, zmienia się, ewoluuje, co w końcu, i to zapewne szybciej niż później, doprowadzi do braku skutecznej terapii. Będziemy mieli wówczas do czynienia z czymś, czego po prostu nie da się leczyć. Warto sobie zdawać  z tego sprawę, szczególnie w czasach, kiedy często zapomina się o „klasycznych” chorobach wenerycznych, uważając niesłusznie, że skoro istnieją antybiotyki, to po co się nimi martwić.

Neisseria gonorrhoeae lubi ciepłe i wilgotne zakamarki ludzkiego organizmu. Chętnie osiedla się i namnaża w szyjce macicy, macicy, jajowodach, a także cewce moczowej u obu płci. Nie pogardzi również jamą ustną, gardłem, oczami czy odbytem. Przenosi się między ludźmi poprzez stosunek seksualny (dowolnie – waginalny, analny, oralny) z osobą zakażoną. Nie interesuje jej ejakulacja, do przeniesienia wystarczy sam kontakt. Statystycznie, liczba przypadków rzeżączki u mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami jest znacznie wyższa, niż u reszty populacji, w dodatku mają oni szansę częściej doświadczyć spotkania z bardziej opornymi szczepami bakterii. Przebycie rzeżączki nie daje odporności na przyszłość, czyli chorować można wiele razy. Jest to także istotny czynnik ryzyka nabycia innych chorób przenoszonych drogą płciową. Ponadto, rzeżączka jako zagadnienie zajmuje istotne miejsce w pediatrii, ze względu na możliwość zakażenia dziecka przez matkę w trakcje porodu, fakt, iż często chorują nastolatki, a także możliwość zastosowania jej jako „narzędzia dochodzeniowego” w sprawach o molestowanie seksualne dzieci.

Kobiety i mężczyźni chorują troszkę inaczej. U mężczyzn zdecydowanie najczęściej występują zakażenia objawowe, czyli pojawia się ropna wydzielina z cewki moczowej (Ryc. 1), czemu towarzyszy pieczenie w trakcie oddawania moczu, a czasem również spuchnięcie i ból jąder.

Ryc. 1. (jak zwykle nieco nieapetyczna)

U kobiet rzeżączka najczęściej przyjmuje postać infekcji szyjki macicy (Ryc. 2), jednak pacjentka zwykle nie odczuwa żadnych dolegliwości albo występujące objawy są raczej łagodne i niezbyt specyficzne. Pomylić je można z infekcją pęcherza moczowego lub pochwy. Czasem pojawia się ból przy oddawaniu moczu czy krwawienia między miesiączkami.

Ryc. 2. (również niezbyt miła acz pouczająca)

Zakażenia odbytu i gardła u obu płci są zazwyczaj bezobjawowe lub ze słabo wyrażonymi objawami. Natomiast powikłania rzeżączki bywają poważne i zdarzają się częściej u kobiet. U około 20% pacjentek z zapaleniem szyjki macicy dochodzi także do zapalenia narządów miednicy mniejszej (PID, pelvic inflammatory disease), objawiającego się bólami w okolicach miednicy i gorączką, a przebiegającego z zapaleniem jajowodów, endometrium oraz z powstawaniem ropni jajnikowych i jajowodowych. PID niszczy strukturę jajowodów, co często skutkuje niemożnością zajścia w ciążę bądź ciążami pozamacicznymi, a te z kolei są stanem zagrażającym życiu. Rzadkim powikłaniem PID spotykanym niemal wyłącznie u kobiet jest zapalenie otrzewnej w okolicy wątroby.

U noworodków urodzonych przez zakażone matki do infekcji dochodzi w trakcie przejścia przez kanał rodny. Objawami mogą być: zapalenie spojówek prowadzące do ślepoty, jeśli nieleczone (Ryc. 3; dlatego też w profilaktyce stosuje się tzw. zabieg Credégo, polegający na zakropleniu oczu noworodka roztworem azotanu srebra (kiedyś), a obecnie antybiotyku), a także zakażenie stawów oraz zagrażająca życiu infekcja krwi.

 

(kliknij jeśli chcesz powiększyć miniatury)

romantyczna rzeżączna ryc 3Ryc. 3.

Powikłaniem rzeżączki u mężczyzn bywa zapalenie najądrzy (a także najądrzy i jąder), które prowadzić może do bezpłodności. Natomiast u 1% pacjentów (trzy czwarte to kobiety) rzeżączka rozprzestrzenia się po całym organizmie, powodując zmiany skórne (Ryc. 4), gorączkę, bóle i zapalenia stawów, zapalenia ścięgien, a także zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i zapalenie wsierdzia. U dorosłych pacjentów obu płci zdarza się także zakażenie oczu (Ryc. 5), mogące prowadzić, podobnie jak u noworodków, do utraty wzroku.

 

romantyczna rzeżączna ryc 4Ryc. 4.

Ryc. 5.

Diagnostyka rzeżączki nie jest trudna. Jeszcze do niedawna była szczególnie prosta u mężczyzn. Objawy kliniczne plus pobranie wydzieliny z cewki moczowej i zabarwienie jej metodą Grama, ukazujące charakterystyczne ziarniaki Gram-ujemne, ułożone parami na zewnątrz oraz wewnątrz leukocytów wielojądrzastych (Ryc. 6) – wszystko to równało się: rzeżączka. Obecnie jednak, przy narastającej ciągle oporności bakterii na antybiotyki, konieczny jest posiew materiału pobranego od pacjenta i sprawdzenie antybiotykowrażliwości – w przypadku podejrzenia choroby u obu płci.

 

Ryc. 6.

Odpowiednia profilaktyka rzeżączki jest bardzo istotna. Niewątpliwie najlepszą metodą uchronienia się przed chorobą jest powstrzymanie się od seksu (ewentualnie pozostawanie we wzajemnie wiernym, monogamicznym związku z niezarażoną osobą). Powstrzymywanie się od stosunków seksualnych jest jednak mało realne – nacisk na wyłącznie abstynencję może nie działać, szczególnie że rzecz w dużej mierze dotyczy młodzieży i młodych osób dorosłych, z natury na ogół skłonnych do uprawiania seksu chętnie i często. Dane statystyczne pokazują zresztą, że 88% młodych ludzi ślubujących powstrzymanie się przed przedmałżeńskim seksem (takie przyrzeczenia są popularne na przykład w niektórych stanach USA) i tak potem angażowało się w takie stosunki. Co więcej, u osób tych notuje się mniejszą świadomość i wiedzę o chorobach przenoszonych drogą płciową, za to zwiększone ryzyko ryzykownych zachowań seksualnych, a także większą liczbę przypadków STDs.

Kluczowa jest zatem rzetelna edukacja. Informacje o chorobach przenoszonych drogą płciową, o drogach zakażenia, o tym, że seks oralny to także seks, o objawach i powikłaniach, oraz o tym, że gdy zauważy się takie objawy, trzeba natychmiast wybrać się do lekarza.  No i ważne są prezerwatywy – stosowane zawsze i prawidłowo zmniejszają ryzyko zarażenia rzeżączką.

***

* Nie zapominajmy o pytaniu z kolokwium, zadanym przez asystenta na początku tego tekstu. Jaką chorobę miał na myśli, czyli co miłego i romantycznego można podarować komuś na randce? Nagrodą będzie osobista satysfakcja oczywiście. (Podwójna dla kogoś, kto zauważył, że nie mogła to być rzeżączka, z uwagi chociażby na to, że choroba ta powinna kojarzyć się z bakterią Gram-ujemną, a paciorkowiec ropny barwi się Gram-dodatnio.)

***

Literatura:

Lewis DA, Lukehart SA. Antimicrobial resistance in Neisseria gonorrhoeae and Treponema pallidum: evolution, therapeutic challenges and the need to strengthen global surveillance. Sex Transm Infect 2011;87:39-43.

Unemo M, Shafer WM. Antibiotic resistance in Neisseria gonorrhoeae: origin,evolution, and lessons learned for the future. Ann NY Acad Sci 2011;1230: E19–E28.

Criss AK, Seifert HS. A bacterial siren song: intimate interactions between Neisseria and neutrophils. Nature Reviews Microbiology 2012;10:178-190.

Ilustracje pochodzą ze stron CDC (domena publiczna).

 

 

Autorzy:

zdjęcie Ewa Krawczyk

Ewa Krawczyk

Biolożka, dr nauk medycznych w zakresie biologii medycznej. Specjalistka w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej. Członkini International Society for Infectious Diseases. Obecnie pracuje na Georgetown University w Waszyngtonie, a przedmiotem jej badań są mechanizmy nowotworzenia, immortalizacji oraz różnicowania komórek ssaków. Autorka bloga www.sporothrix.wordpress.com, w którym często zamieszcza popularnonaukowe teksty.

10 komentarzy do:Romantyczna rzeżączka




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa