Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci

Szwedzki rząd ogłosił, że nie zniesie obowiązującego obecnie przepisu dotyczącego osób transpłciowych. Przepis ten przewiduje, że przed prawną zmianą płci osoba transpłciowa musi poddać się zabiegowi sterylizacji. Wywołało to gwałtowne reakcje działaczy LGBTQ w całej Europie, szczególnie w świetle wyrażonego jakiś czas temu przez Komisarza ds. Praw Człowieka Rady Europy Thomasa Hammarberga stanowiska, że przymus sterylizacji jest traktowaniem poniżającym i narusza godność człowieka oraz jego nietykalność fizyczną. Posłowie Parlamentu Europejskiego działający w Grupie ds. Praw Osób LGBTQ zwrócili uwagę, że przepis łamie artykuł 3 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej.

Większość państw europejskich, w których istniał w przeszłości wymóg sterylizacji przed prawną zmianą płci, dawno zarzuciła takie przepisy; w tym roku oczekuje się zniesienia podobnego zapisu w prawie holenderskim. Szwecja, początkowo pionierka w dziedzinie praw wszystkich osób LGBTQ, wspierająca je zarówno u siebie, jak i na forum Unii Europejskiej, Rady Europy czy ONZ, teraz wydaje się zostawać daleko w tyle.

Organizacje Transgender Europe i ILGA-Europe wystosowały do szwedzkiego premiera list, w którym czytamy m.in.: Z jednej strony należy Szwecję pochwalić za to, że jako jedna z nielicznych w Europie w sposób jednoznaczny objęła osoby transpłciowe ochroną przepisów antydyskryminacyjnych. Uważamy jednakże za głęboko niepokojące, że państwo to nadal utrudnia pełne korzystanie z praw człowieka osobom transpłciowym, zmuszając je do dokonywania wyboru pomiędzy posiadaniem dokumentów odzwierciedlających ich tożsamość płciową – co daje pewien poziom ochrony przed dyskryminacją – a integralnością fizyczną, prawem do swobodnego decydowania o leczeniu i prawem do tworzenia rodziny. [tłum. własne]

Fundacja Trans-Fuzja wydała oświadczenie wspierające apel europejskich organizacji. Mówi w nim m.in.: Fundacja Trans-Fuzja wspiera apel Transgender Europe do szwedzkich parlamentarzystów o zmianę postanowienia w tej sprawie oraz rozpoczęcie prac nad zmianą prawa, aby odzwierciedlało ono międzynarodowe standardy praw człowieka. Dość medycznych wymagań w celu prawnej korekty płci, dość wymuszanej sterylizacji. Całość oświadczenia na stronie Fundacji.

[sass, źródło: LGBT-EP, ILGA-Europe]

15 komentarzySzwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci

  • Peter Pan

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    A jak to wygląda w Polsce?

  • Jakbyco

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    No właśnie nawet na stronie Trans-Fuzji nie umiałam znaleźć tej informacji, bo też mnie to zainteresowało, ale zaryzykowałabym stwierdzenie, że chyba sterylizacja nie jest wymagana. My chyba w ogóle mamy od dawna dość dobre podejście prawne do osób trans, tylko zdaje się sama procedura sądowa jest upierdliwa (posłanka Grodzka wspominała o tym w swoim programie wyborczym).

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    Szwecja nie powinna być wzorem m.in. ze względu na takie „kwiatki”, o dziesiątkach lat paskudnej eugeniki nie wspominając. Po prostu przekombinowali, a nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    W Polsce procedura jest niejako odwrócona w stosunku do tego, co jest w innych krajach – choćby dlatego, że sterylizacja na życzenie jest zakazana (co uważam zresztą za poważne naruszenie praw człowieka i traktowanie płodności obywatelek i obywateli jako własności państwa). Dlatego operacje są dozwolone dopiero po wyroku. Wyjątkiem jest mastektomia u trasmężczyzn – prawo nie pozwala na wiele operacji przed wyrokiem, ale jednocześnie oczekuje udokumentowania „nieodwracalnych zmian” w ciele, żeby sąd mógł zadecydować, że dana osoba jest innej płci. U transkobiet oczekuje się pojawienia się biustu i zmiany ogólnego wyglądu pod względem hormonów, u trasmężczyzn zarostu i właśnie tej mastektomii. To jest zresztą problem dla stosunkowo niewielkiej, ale jednak istniejącej grupy transmężczyzn, którzy uznają, że biust mogą wystarczająco zamaskować pasem ortopedycznym i strojem, a co mają pod spodem, to ich sprawa; że liczy się płeć społeczna, a ciało obywatelki czy obywatela to nie jest sprawa państwa.
    Ogólnie pod tym względem polska procedura nie jest aż taka zła, bo osób, które nie chcą przechodzić operacji na narządach płciowych, nie można do tego w żaden sposób zmusić. Tylko zwykle lekarze w czasie diagnozy oczekują, że taka osoba będzie utrzymywała, że chce je przejść (transmężczyzn traktuje się ulgowo, bo lekarze dobrze wiedzą, że efekty nie są zwykle zadowalające) – inaczej mogą uznać, że nie jest „tró transem” i nie kwalifikuje się do korekty płci. Ale i tak procedura jest daleka od ideału:
    1. Lekarze są niekompetentni, mają przestarzałą wiedzą, oczekują wygłaszania formułek i to prowadzi do braku zaufania między pacjentami a diagnostami. Np. uznają nieheteroseksualną orientację w stosunku do płci psychicznej za dowód, że dana osoba nie jest faktycznie transpłciowa. Oczywiście tego problemu żadna ustawa nie załatwi…
    2. Wymóg pozwania własnych rodziców stwarza straszliwe problemy, kiedy rodzice się na korektę płci (dorosłego!!!) dziecka nie zgadzają. Nie mogą zabronić, ale mogą przedłużać i gmatwać postępowanie. Moja koleżanka to już przykład Trans-Fuzji na to, do czego prowadzi taki tryb postępowania… o ile sprawnie przebiegające sprawy o korektę płci zamykają się w 2-3 rozprawach, ona miała już 7… A zerknijcie na wiadomość o Naszej Sprawie 2, by przypomnieć sobie, ile trwają sprawy sądowe w Polsce…
    3. Jeżeli rodzice nie żyją, trzeba powołać kuratorów, którzy są nie wiadomo po co, bo przecież co im do tego, że ktoś obcy zmienia płeć… ale muszą być, żeby procedura się zgadzała. Dla Ani Grodzkiej to były bodaj protokolantka i sprzątaczka sądowa, zresztą młodsze od niej (dwie kobiety, co za queerowa rodzina ;)).
    4. Ogólnie brak regulacji na poziomie ustawowym to chowanie głowy w piasek, udawanie, że nie ma problemu. A w Polsce spraw o korektę płci jest – dowiedziałam się wczoraj – podobno więcej niż na Zachodzie: za PRL-u i ogólnie „dawniej” mało kto się na to decydował, bo ludzie nawet nie wiedzieli, co im jest. Dopiero teraz, starzejąc się, stwierdzają, że nie mogą przeżyć całego życia w niezgodzie ze sobą.
    5. Brak ustawy pozostawia wiele spraw niezałatwionych – np. prawa rodzicielskie wobec dzieci urodzonych przed korektą płci rodzica (jak poradzi sobie prawo z dziećmi spłodzonymi przez formalnie kobietę albo urodzonymi przez formalnie mężczyznę, pozostaje zobaczyć – na pewno to się kiedyś zdarzy i u nas). Kim jest osoba po korekcie płci dla swoich dzieci, skoro formalny rodzic urzędowo przestał istnieć, nie ma takiej osoby?

    PS. co do Szwecji, bo moja „działka” to też polityka narkotykowa: przypominam, że Szwecja i w tej sprawie ma bardzo zamordystyczną politykę. Oczywiście z powodu konwencji międzynarodowych wszystkie kraje są mniej lub bardziej autorytarne, a niekiedy wręcz totalitarne, jeżeli chodzi o ten obszar, ale mimo wszystko stopień uciążliwości prawa może być bardzo różny i powoli staje się standardem europejskim stosowanie różnych strategii redukcji szkód zamiast bezwzględnych zakazów. W każdym razie to pokazuje, że szwedzka demokratyczność i równościowość nie jest taka nieskazitelna.

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    Wiedziałam, że zapomniałam o jednym punkcie:
    6. Ogromnym problemem jest jeszcze brak refundacji. Same leki hormonalne dużo kosztują (a za te same środki przy stosowaniu z różnych wskazań u osób cispłciowych płaci się mniej), operacje to już koszty takie, że w tym kraju należałoby oczekiwać, że będzie je przechodzić ok. 2% osób transseksualnych… Państwo zachowuje się, jakby korekta płci była fanaberią, a przynajmniej dla niektórych osób transseksualnych osiągnięcie wyglądu zgodnego z tożsamością płciową to środek ratujący życie. Jest naprawdę skandalem, kiedy ktoś nie dojada, bo odkłada pieniądze na operację.
    Ciekawostka: dawniej sporo transmężczyzn wolało czekać z mastektomią do wyroku, bo… kiedy formalnie byli już mężczyznami, operacja liczyła się jako usunięcie ginekomastii u mężczyzny, więc była refundowana. Niestety NFZ zauważył „lukę” i ją zamknął. Naprawdę zdumiewające: cismężczyzna, któremu powiększyły się piersi, to biduś, którego trzeba pogłaskać po główce i dać mu pieniążki, a transmężczyzna to baba, która ma fanaberie.
    Państwo zachowuje się, jakby transseksualizm nie istniał, a w paru miejscach wręcz jednoznacznie stwierdza, że to a to „nie dotyczy tzw. operacji zmiany płci”. To stanowczo trzeba zmienić, bo koszty są gigantyczne, nie do udźwignięcia przez przeciętnego człowieka. Ja choruję na dość ciężkie uczulenie, jestem całkowicie zależna od stosowania maści, ale nie umieram z głodu przez to, że ona nie jest refundowana,; wiele osób trans musi wydawać na leki znaczną część dochodów. Bo państwo uważa transseksualizm za fanaberię (i przy okazji uczulenie za taką tam choróbkę).

  • d_biskupa

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    Mógłby mi ktoś tak w paru zdaniach wyjaśnić, o co chodzi z tą sterylizacją? Że, na przykład, posłanka Grodzka w Szwecji nie mogłaby zajść w ciążę, a w Polsce może?

  • Selma Lagerlöf

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    Dokladnie, chociaz akurat nie w przypadku poslanki Grodzkiej – ona, jesli jeszcze posiada jadra, moglaby byc ojcem.

  • d_biskupa

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    No ale ojcem chyba by nie chciała, tylko właśnie matką..?
    Tak się dopytuję o tę sterylizację, bo nie bardzo potrafię sobie wyobrazić, jak po tych wszystkich operacjach można zachować płodność, więc dyskusja wydaje mi się trochę bezprzedmiotowa. No ale mało wiem o biologii…

  • Selma Lagerlöf

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    Widzisz, chodzi o to by nie zaistniala w przyszlosci taka sytuacja jaka miala miejsce w USA
    http://abcnews.go.com/Health/story?id=5302756&page=1#.Tx16P2_j52A

  • d_biskupa

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    O kurde, trochę obrzydliwe…

  • Peter Pan

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    Dupa,
    ale może chodzi o to, że przymusowa sterylizacja jest poniżająca; o to, że taka osoba idzie do lekarza i pierwsze co słyszy to, że państwo musi zapobiec wszelkiej ewentualności posiadania przez nią dziecka. W sumie, gdyby sama zmiana płci pozbawiała płodności, to taka skrupulatność eugeniczna państwa, byłaby jeszcze gorsza.

    Swoją drogą, ciekawy to kraj. Z jednej strony mega-moda na zmienianie mężczyzn w transów, z drugiej brak zrozumienia dla tych transów, którzy rzeczywiście nimi są.
    To chyba coś jak ci geje, którzy raz przekonują heteryków, że każdy jest bi i ma swoją cenę, by innym razem przekonywać tych, którzy faktycznie są bi, że można być tylko hetero lub homo:))

  • d_biskupa

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    No tak, rozumiem, że może to być poniżające, jeśli pierwsze, co się słyszy, to to, że trzeba się wysterylizować. Ale z drugiej strony, o ile zrozumiałam link do ABC, to teraz może być tak, że przychodzi baba do lekarza i mówi: cycki proszę mi obciąć, ale waginę i jajniki to se zostawię, bo może kiedyś zechcę zostać tatą.

    Nie mam nic przeciwko, ale takie rzeczy to może w prywatnych gabinetach?

  • Peter Pan

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    Jeśli uznajemy, że dla dziecka nie ma żadnego znaczenia, czy ma ojca i matkę czy dwóch ojców/dwie matki lub jednego ojca/jedną matkę, to trudno twierdzić, że nie może mieć jako rodzica osoby transpłciowej, nie będącej ani mężczyzną, ani kobietą, bądź będącej jednym i drugim.
    Bo na jakiej podstawie?

    Płci biologicznej/ genitaliów? Ale wtedy, co z tymi, którzy stracili jakiś narząd w wyniku choroby a nie transseksualizmu?
    A więc na podstawie płci psychicznej, odpowiedniej tożsamości płciowej?
    No dobra, ale taki trans-mężczyzna-od-pasa-w-górę, może się czuć bardziej jednoznacznie mężczyzną, niż wiele ze znanych nam postaci blogosfery i nie tylko, doklejających sobie -ównę i głoszących, że nie ma czegoś takiego, jak płeć.
    Także, obawiam się, że szczególnie w kraju, w którym a.) są homoadopcje i chyba nawet legalna inseminacja samotnych kobiet, b.) teorie genderowe znacznie wpływają na politykę w wielu kwestiach, po prostu nie ma żadnego logicznego, w jakikolwiek sposób dającego się połączyć z ogólną jego polityką, argumentu za sterylizacją osób transpłciowych.

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Szwedzki rząd utrzyma wymóg sterylizacji przed zmianą płci]

    „Moda na zmienianie mężczyzn w transów”? Gdzie?
    A tak stricte co do sterylizacji, zwłaszcza w przypadku transmężczyzn: większość z nich nie operuje sobie „dołu”, bo efekty są mało „widowiskowe”. Zetknęłam się z jedną tylko wypowiedzią, której autor mówił: owszem, narząd jest sprawny, jak ma ochotę na seks z żoną, to nakłada pierścień erekcyjny i już. Zwykle wychodzi raczej coś, co z grubsza wygląda jak interes, ale oprócz wyglądania do niczego się zbytnio nie nadaje. Jajniki i macica z kolei mają to do siebie, że nie są widoczne, a przy przyjmowaniu testosteronu przestają pracować (zanika okres i owulacja) – ryzyko powikłań nie jest duże. Sądzę, że dla osób trans tu nie chodzi o pozostawienie sobie możliwości zostania biologiczną matką/ojcem, tylko po prostu o rachunek kosztów – zdrowotnych, finansowych, emocjonalnych… Usunięcie macicy i jajników to poważna operacja (usunięcie jąder jest dużo łatwiejsze, ale i tak trudno ponoć o lekarza, który zrobi to dobrze, z cięciem pośrodku moszny pod kątem późniejszej końcowej operacji), więc jeżeli nie jest konieczna, to wielu transów może uznać, że woli być od dołu „kobietą”, za to nie musieć się męczyć i narażać.

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa