Poseł Suski: Związki partnerskie jak zoofilia

Do podszytego homofobią skandalu doszło podczas sejmowej debaty dotyczącej nowelizacji ustawy o ochronie praw zwierząt. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski porównał związki partnerskie osób homoseksualnych do zoofilii.

Cieszę się, że zaczynamy myśleć o zwierzętach w kontekście istot, które mają nie tylko ciało, tylko futro, ale także swoją godność, że mówimy o nich w kontekście humanitarnego traktowania […] Chciałem przypomnieć, że humanitarne traktowanie, to traktowanie w kontekście ludzkim. To traktowanie zwierzęcia nie jako rzeczy, ale jako istoty. Powinniśmy po prostu traktować się po partnersku w tych relacjach – mówił z sejmowej mównicy poseł Ruchu Palikota Robert Biedroń podczas debaty o ustawie o ochronie zwierząt.

Byle nie związki partnerskie - głośno skomentował tę wypowiedź poseł Marek Suski z PiS.

Ten żart pana posła jest bardzo nie na miejscu – odpowiedział Biedroń.

Oburzenia wypowiedzią Suskiego nie krył lider RP Janusz Palikot. Jestem zbulwersowany zachowaniem pana posła Suskiego. Znów skandaliczna, homofobiczna, okropna twarz. Mam nadzieję, że pan ma na tyle honoru i nie wnikam, czy on jest katolicki, czy nie, by za to przeprosić – mówił. Zagroził skierowaniem przeciw Suskiemu wniosku do Komisji Etyki Poselskiej.

Poseł PiS nie miał jednak sobie nic do zarzucenia. Ja sądzę, że wszyscy mamy poczucie humoru i z wielu rzeczy można żartować. Pański kolega mówił, że zwierzęta trzeba traktować po partnersku ja tylko powiedziałem, byle nie związki partnerskie, no miałem na myśli zoofilię. No, ale czy nie można sobie żartować nawet z tego typu rzeczy – mówił Marek Suski dopuszczony przez prowadzącego obrady marszałka do głosu w trybie sprostowania. Wypowiedź ta wywołała okrzyki oburzenia wśród zgromadzonych posłów. Panie, zachowuj się jak poseł! – można było usłyszeć. Porównywanie związków partnerskich, z którymi jestem kojarzony, do związków zoofilii jest skandaliczne. To na pewno jest powód, aby skierować wniosek do komisji etyki. To jest rzecz skandaliczna, nie na miejscu w tym parlamencie – ripostował Robert Biedroń.

Po opuszczeniu sali posiedzeń Biedroń skomentował incydent w rozmowie z radiem Tok FM. Po raz kolejny jestem w takiej sytuacji, już nie wiem jak zareagować. Znów pojawiają się żarty, które są kompletnie nie na miejscu. Prostackie i jak spod budki z piwem. Nie spodziewałem się, że ktoś będzie w stanie urządzić taki spektakl wstydu i zażenowania – mówił poseł.

[km, źródło: Tok FM]

Redakcja portalu ma nadzieję, że wydarzenia te przekonają nieprzekonanych do konieczności postępowań takich jak Nasza Sprawa 2. Na postawy posłów – przedstawicieli całego społeczeństwa – muszą mieć przecież wpływ publikacje, gdzie małżeństwo dwóch mężczyzn zrównuje się ze związkiem człowieka z kozą, a w poważnym artykule polemicznym dopuszcza takie argumenty jak:

- Nie mniej istotne [na gejowskiej mapie drogowej] jest doprowadzenie do takiej sytuacji, by uprawnienia małżeństw [związane przecież w kulturze i prawie z pewnymi szczególnymi obowiązkami] przysługiwały wszystkim [krótko lub długoterminowym] relacjom seksualnym. Małżeństwo zrównane ma być z konkubinatem, i relacjami homoseksualnymi. A w dalszej perspektywie (wbrew pozorom, biorąc pod uwagę rosnący w siłę ruch przeciwko szowinizmowi gatunkowemu, wcale nie jest to niemożliwe) także z zoofilskim związkiem pana z kozą.

- Taka jest logika postępu rewolucji homoseksualnej. Jeśli godzimy się na uznanie, że prokreacja, wychowanie i wierność nie mają znaczenia w stosunkach dwóch partnerów, a jedynym celem jest zadowolenie uczestników tej relacji, to nie ma powodów, by czynić różnicę między relacją homoseksualną a zoofilską.

- Dziś wprawdzie działacze homoseksualni odżegnują się od zoofilów (protestując choćby przeciw rysunkowi w „Rzeczpospolitej”), ale warto pamiętać, że jeszcze nie tak dawno żądali tylko, aby nikt nie wtrącał się do tego, co dwaj dorośli mężczyźni robią za zamkniętymi drzwiami, i odżegnywali się od postulatów legalizacji „małżeństw” gejowskich, a tym bardziej od adopcji dzieci przez homoseksualistów.[z artykułów opublikowanych w „Rzeczpospolitej” po Paradzie Równości 2009].

Zainteresowanych odsyłamy na stronę http://www.naszasprawa2.pl/ – jutro kolejna rozprawa.

8 komentarzy do:Poseł Suski: Związki partnerskie jak zoofilia

  • Peter Pan

    [Re: Poseł Suski: Związki partnerskie jak zoofilia]

    To są dwie całkowicie różne sprawy. Każdy publicysta korzysta z wolności prasy i wolności słowa. Nie są one nieograniczone, ale są negocjowalne i można dyskutować o ich granicach.
    Posła obowiązuje natomiast, wspomniana tu „etyka poselska”, czyli po pierwsze szacunek dla wszystkich innych posłów zasiadających w parlamencie a po drugie szacunek dla społeczeństwa, którego z racji wykonywanej funkcji, jest oficjalnym przedstawicielem.
    Tu sprawa jest ewidentna. Suski obraził po pierwsze Biedronia osobiście a po drugie gejów jako grupę społeczną i obie te rzeczy uczynił nie prywatnie, w jakimś wywiadzie prasowym, tylko w momencie pełnienia swoich obowiązków parlamentarnych.
    Nota bene, istnieje tu też istotna różnica finansowa.
    Jak nie kupuję Rzepy, to ona nie dostaje ode mnie kasy. Natomiast posłów, utrzymujemy z podatków wszyscy i jeśli w pewnym sensie płacimy takiemu ćwierćinteligentowi, żeby sobie siedział w Sejmie, to mamy prawo żądać, żeby nas szanował.

  • Peter Pan

    [Re: Poseł Suski: Związki partnerskie jak zoofilia]

    P.S. Mimo to, nie mówię, że Nasza Sprawa nie ma sensu.
    Wprawdzie latanie do sądu z każdym rysunkiem, wygląda nieco histerycznie, ale mimo wszystko rozumiem, że w pewnym „momencie przejściowym” może być potrzebne.
    Po pierwsze dlatego, że pokazuje dobitnie, iż także w Polsce zakończył się już czas, w którym można było na chama obrażać mniejszości. Po drugie dlatego, że również środowisko sądowe i prawnicze musi się przyzwyczaić do rozpatrywania tego typu spraw. Po trzecie dlatego, że to stwarza możliwość debaty nad granicami wolności słowa (tu mam małą pretensję o to, że ją chcecie dusić w zarodku i przekonywać nieprzekonanych, zamiast wysłuchać ich opinii).
    I wreszcie po czwarte, najważniejsze, każda okazja do podręczenia takich buraków, jest sadystyczną przyjemnością, której sobie nie należy odmawiać.

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Poseł Suski: Związki partnerskie jak zoofilia]

    Pamiętaj, że tu nie chodzi tylko o rysunek. Organizacje LGBTQ, m.in. Otwarte Forum, domagały się przeprosin. I co zrobiła „Rzepa”? Odpowiedziała na to artykułami po prostu chamskimi – np. „Kozy Mećki”, oburzonej tym, że ktoś porównuje heteroseksualne związki kozio-ludzkie z pederastami…

  • A jednak

    [Re: Poseł Suski: Związki partnerskie jak zoofilia]

    No, sorry, ze związku homoseksualnego nie urodzi się nic więcej, niż ze związku człowieka z kozą, psem (ostatnio całkiem modne…) albo przysłowiową owieczką.
    Jestem pedałem i nie czuję się obrażony żartem z Rzeczpospolitej. Ubawił mnie po pachy!

  • Peter Pan

    [Re: Poseł Suski: Związki partnerskie jak zoofilia]

    @ A jednak

    Ze związku bezpłodnego mężczyzny z kobietą lub bezpłodnej kobiety z mężczyzną też się nic nie urodzi.
    Mało tego, bywa też odwrotnie. Nie raz „coś się urodzi” z czegoś, co nie jest związkiem tylko przypadkowym seksem, gwałtem itd.

  • Peter Pan

    [Re: Poseł Suski: Związki partnerskie jak zoofilia]

    @ zewsząd

    Tego nie wiedziałem, ale nie jestem zaskoczony. Nie bez powodu nazywam pisarstwo części publicystów Rzepy buractwem.
    Tylko to nie zmienia postaci rzeczy, iż w dalszym ciągu mamy tu do czynienia ze sferą wolności prasy, w której zakresie, mieści się mówienie/pisanie rzeczy, w jakiejś mierze, obraźliwych. Wolność ta nie jest absolutna i dlatego ten pozew, moim zdaniem, ma sens.
    Przy czym wiem, że są ludzie, którzy uznają, iż wolności prasy w ogóle nie należy ograniczać i myślę, że to jest uprawnione zdanie, mimo że nie moje.
    Do takich osób zalicza się np. będąca dla części tutaj piszących Matką Boską wyznawanej przez nich religii, Judith Butler;)

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Poseł Suski: Związki partnerskie jak zoofilia]

    Każda okazja do wetknięcia antyqueerowej szpileczki jest dobra? Weź sobie daj spokój, WIEMY, że nie lubisz. Co więcej na stronach LGBTQ odwiedzający naprawdę dobrze rozumieją, że ludzie są różni.

  • Peter Pan

    [Re: Poseł Suski: Związki partnerskie jak zoofilia]

    @ zewsząd

    Butler ma w tej kwestii bardzo ciekawe argumenty, dlatego dziwi mnie, że pomimo, iż jest jedną z częściej cytowanych w dyskursie LGBTQ, to akurat w kontekście dyskusji na temat hate speech czy wolności słowa, odwołania do jej przemyśleń są dosyć rzadkie.
    Z queerami tu obecnie nie walczę. Coś cicho o nich ostatnio;))

    Wiary w szacunek czytelników LGBT dla różnorodności zazdroszczę. Niestety jej nie podzielam. Widzę co innego, w zasadzie na każdym poziomie. Od dogmatów gejowskiej inteligencji, przez nieustanne wojenki o społeczne uznanie swojej literki skrótu LGBT kosztem innych, po niektóre komentarze „zwykłych gejów/lesbijek” na temat Biedronia i Grodzkiej.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa