Karuzela z projektami

Nareszcie, nareszcie, nareszcie! – mówiła w piątek, 13 stycznia posłanka Ruchu Palikota Anna Grodzka na konferencji prasowej, podczas której zaprezentowano dwa projekty ustaw mających umożliwić parom osób tej samej płci sformalizowanie ich związku. Projekty te, opracowane przy znaczącym udziale organizacji społecznych – Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich, akcji Miłość Nie Wyklucza oraz Kampanii Przeciw Homofobii – mają wkrótce zostać złożone do laski marszałkowskiej przez posłów SLD i RP.

Oto zapis konferencji prasowej:

Model francuski

Pierwszy z projektów to znany z Sejmu ubiegłej kadencji, stworzony przez Grupę Inicjatywną i wniesiony przez SLD, projekt ustawy o umowie związku partnerskiego. Zawiera on rozwiązania wzorowane na francuskim PACS (pacte civil de solidarité) umożliwiające dwóm osobom, niezależnie od ich płci, zawarcie u notariusza umowy, która będzie kształtować ich wzajemne zobowiązania. Umowa taka podlegałaby następnie rejestracji w Urzędzie Stanu Cywilnego, ale nie powodowałaby zmiany stanu cywilnego zawierających ją osób. Po upływie roku od zarejestrowania, partnerzy uzyskiwaliby ograniczone uprawnienia, głównie o charakterze ekonomicznym, takie jak możliwość swobodnego dziedziczenia, wspólne opodatkowanie czy prawo do wzajemnego zasięgania informacji o swoim stanie zdrowia.

Projekt ten nie przewiduje możliwości przyjęcia wspólnego nazwiska, utworzenia wspólnoty majątkowej, zawarcia związku w sposób uroczysty ani nie nakłada na partnerów obowiązku alimentacyjnego. Do rozwiązania umowy związku partnerskiego wystarczy oświadczenie jednej z zawierających ją osób. Każda z nich może też w trakcie trwania umowy zawrzeć małżeństwo, co automatycznie powoduje natychmiastowe unieważnienie związku partnerskiego.

Zdaniem Krystiana Legierskiego, autora projektu, regulacja taka stanowi odejście od konserwatywnej symboliki zastrzeżonej od wieków wyłącznie dla małżeństw, a partnerom gwarantuje swobodę kształtowania wzajemnych praw i obowiązków.

Jak w małżeństwie

Drugi projekt to efekt wspólnej pracy grupy prawników związanych z Kampanią Przeciw Homofobii i akcją Miłość Nie Wyklucza. Jego założenia powstały po analizie internetowych ankiet przeprowadzonych przez portal Homiki.pl, które miały za zadanie pokazać, jakie są społeczne oczekiwania wobec związków partnerskich. Gdyby projekt ten został uchwalony, wprowadziłby do polskiego systemu prawnego instytucję związku partnerskiego dostępną zarówno dla par osób tej samej, jak i różnej płci (po konferencji Polska Agencja Prasowa, a za nią większość mediów, błędnie podała, że projekt ma dotyczyć wyłącznie par jednopłciowych).

Związek taki oparty byłby na zasadach zbliżonych do małżeństwa – przyznawałby osobom, które go zawarły, określone prawa, ale i nakładał na nie obowiązki, np. wierności czy wzajemnej pomocy i opieki. Projekt przewiduje, że zawarcie związku partnerskiego odbywałoby się podczas uroczystości w Urzędzie Stanu Cywilnego i skutkowałoby odpowiednim wpisem do akt stanu cywilnego.

Rzecznik akcji Miłość Nie Wyklucza Wojciech Szot podkreślał, że domyślnym ustrojem związku partnerskiego w tej propozycji jest rozdzielność majątkowa. Po zawarciu związku partnerzy mogliby jednak ustanowić wspólnotę majątkową poprzez sporządzenie odrębnej umowy u notariusza. Uproszczona – w stosunku do małżeństwa – została procedura zakończenia związku. W przypadku zgody partnerów wystarczyłoby do tego ich wspólne oświadczenie. Jeśli jednak nie doszłoby między nimi do porozumienia, o ustaniu związku decydowałby sąd, podobnie jak dzieje się to przy rozwodach.

Przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Ryszard Kalisz zaznaczył, że obydwa projekty zostaną przyjęte do wspólnego rozpoznania przez kierowaną przez niego komisję. Następnie na ich podstawie opracowany ma zostać jednolity projekt możliwy do zaakceptowania przez większość parlamentarną.

Działacze skupieni w akcji Miłość nie Wyklucza wystosowali tymczasem tego samego dnia oświadczenie, w którym wyraźnie wskazują, że nie popierają projektu ustawy o umowach związków partnerskich, przez co rozumiemy umowy związków kształtowane przez partnerów/partnerki w sposób wskazany, ale nie wymagany przez ustawodawców, umowy takie zawierano by u notariusza. Ustawa taka daje pewne możliwości prawne, ale wskazuje na możliwość wybrania obowiązków lub rezygnacji z nich. Jednocześnie działacze piszą: Nie jesteśmy politykami/polityczkami, jesteśmy działaczami/działaczkami społecznymi. Naszym celem nie może być takie dopasowanie prawa by odpowiadało politycznym gustom, a promocja takich rozwiązań, których domagają się osoby, które – przynajmniej w pewnej części – reprezentujemy. Dlatego zgadzając się na zaproponowaną przez partie polityczne formułę przygotowania i złożenia dwóch różnych projektów ustaw mamy nadzieję, że będzie to miało swój edukacyjny efekt – obywatele i obywatelki będą mogli rozróżnić promowane modele ustaw i opowiedzieć się za jednym z nich.

PO nie chce być gorsza

Również 13.01 swój pomysł na związki partnerskie zaprezentowała Platforma Obywatelska. Gotowy projekt ustawy, nad którym pracuje poseł tej partii Artur Dunin, ma zostać przedstawiony do końca stycznia. Ma on bazować, podobnie jak jeden z projektów opozycji, na rozwiązaniach francuskiego PACS. Według Dunina związek partnerski zawierany przez pary różno- i jednopłciowe powinien umożliwiać m.in. dziedziczenie po partnerze, decydowanie o jego pochówku, otrzymywanie informacji o jego stanie zdrowia, a także ubiegnie się o alimenty w przypadku rozpadu związku. Poparcie dla pomysłu partyjnego kolegi zapowiedziała już pełnomocniczka rządu ds. równouprawnienia Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.Wierzę, że w tej kadencji być może nie wszystkie propozycje, ale te najbardziej istotne, dotyczące wzajemnej reprezentacji prawnej, znajdą akceptację posłów i zostaną wprowadzone do systemu prawnego w Polsce – powiedziała ona w rozmowie z PAP.

Pomimo przychylności niektórych posłów PO wydaje się w tej sprawie mocno podzielona. Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin już zapowiedział, że żadnego z projektów wprowadzenia związków partnerskich nie poprze.

Kategoryczny sprzeciw wobec związków partnerskich wyrazili też parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski. Ci ostatni doszli do wniosku, że wszelkie próby ich zalegalizowania są sprzeczne z konstytucją. Domagali się za to ustanowienia przez Sejm 22 października Dniem Praw Rodziny – rozumianej, rzecz jasna, jako trwały związek mężczyzny i kobiety.

3 komentarzy do:Karuzela z projektami

  • Peter Pan

    [Re: Karuzela z projektami]

    Jestem zdecydowanym zwolennikiem ustanowienia 22 października Dniem Praw Rodziny, pod warunkiem, że będzie dniem wolnym od pracy.
    Proponuję też – Dzień Dziecka Poczętego Dzień Zmarnowanej w Kondomie Spermy, Dzień Mgły Smoleńskiej, Dzień Walki z Cywilizacją Śmierci, Dzień Dziewictwa Beaty Kempy … .
    I jeszcze wiele, wiele innych dni, bo przecież zawsze znajdą się powody, by świętować a obsesji polskiej (!) prawicy jest całe mnóstwo;)

  • Peter Pan

    [Re: Karuzela z projektami]

    Poza tym, chciałem powiedzieć, że podoba mi się koszula Wojtka Szota.
    To nie żadna złośliwość, tylko autentyczny komplement.
    Myślę, że mógłby doradzać Biedroniowi jak się ubrać, bo z całym szacunkiem, dla pana posła, którego darzę szacunkiem i sympatią, uważam, że z tym niebieskim sweterkiem i apaszką (tak się takie coś nazywa?) nieco „przegiął”:)

  • Loth

    [Re: Karuzela z projektami]

    Naprawdę nie rozumiem, czego nie rozumiała pani redaktorka na początku zadawania pytań :/ jednak trzeba edukować.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa