Prokuratura przeciw rejestracji znaków NOP-u

Prokuratura okręgowa w Warszawie, na skutek protestów organizacji społecznych i wolnościowych m.in. KPH, Transfuzji i Pracowni Różnorodności, złożyła dziś wniosek do sądu o pisemne uzasadnienie decyzji o rejestracji kontrowersyjnych znaków NOP-u. Po poznaniu argumentacji prokurator odwoła się od decyzji sądu.

25 listopada wydział rejestrowy Sądu Okręgowego w Warszawie zarejestrował na wniosek NOP kontrowersyjne symbole: przypominający drogowy znak „zakaz pedałowania”, a także faszystowskie znaki – krzyż celtycki, falangę oraz rózgi liktorskie. Używany przez neonazistów krzyż celtycki jest zabroniony w Niemczech. Mający swe korzenie w starożytnym Rzymie znak przedstawiający rózgi liktorskie (fasces) był wykorzystywany niegdyś przez włoskich faszystów. Chętnie posługują się nim również współczesne grupy skrajnych nacjonalistów.

Początkowo sąd zakwestionował zgłoszone przez NOP symbole, jako mogące nieść treści o charakterze totalitarnym, faszystowskim, nazistowskim, rasistowskim i wzywające do nienawiści, których głoszenie przez partie polityczne jest zakazane w konstytucji. O ocenę ich dopuszczalności zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego, ten jednak, z powodów proceduralnych i ze względu na niedostateczne uzasadnienie wniosku, w kwietniu odmówił rozstrzygnięcia w tej sprawie. Trybunał zajmował się nią w pełnym składzie. Aż pięciu sędziów zgłosiło do decyzji zdania odrębne. Sąd rejestrowy powołał więc biegłych.

W opinii „ekspertów” z Lublina – dr. Pawła Nowaka, pracownika naukowego UMCS oraz Roberta Kamińskiego, absolwenta tej uczelni, obecnie nauczyciela, znalazł się m.in. taki fragment: Uważamy, iż wszystkie znaki, o które Narodowe Odrodzenie Polski pragnie poszerzyć swoją symbolikę, pełnią bardziej funkcję autoidentyfikacji jego członków niż propagandy jakichkolwiek treści, a jeżeli nawet łączy się to z głębszym przekazem informacji, to nie mają one nic wspólnego z wartościami sprzecznymi z polskim porządkiem prawnym. „Zakaz pedałowania” biegli uznali za symbol zasługujący na miano obscenicznego albo co najmniej niesmacznego, jednak w ich ocenie nie wzywa on do nienawiści, a jedynym, co z niego wynika, jest zakaz kontaktów homoseksualnych w miejscach publicznych. Takie przesłanie zaś, mimo wulgarności znaku, jest zgodne z powszechnie przyjętą obyczajowością. Wszelkie próby doszukiwania się drugiego dna są dowodem przeczulenia – napisali biegli. Stwierdzili również, że faszystowskie znaki mają w naszej kulturze wiele znaczeń. Krzyż celtycki ma być, według nich, symbolem np. katolickości.

Sąd, który utrwala świadomość dyskryminującą, przyzwala na nią i nie potrafi spojrzeć na to, że obowiązuje go porządek konstytucyjny i europejski – to jest zgroza – tak decyzję warszawskiego sądu skomentowała w radiu TOK FM prof. Monika Płatek, karnistka z Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zdaniem znak „zakaz pedałowania” narusza polskie i europejskie prawo zakazujące jakiejkolwiek dyskryminacji, a także nawołuje do nienawiści. Jak podążymy tym tropem myślenia, to jutro będziemy mieli zgodę na znaki przeciwko starcom, przeciwko osobom na wózkach inwalidzkich i przeciwko pracującym kobietom – przestrzegała prof. Płatek.

Decyzję sądu i stojącą u jej podstaw ekspertyzę biegłych zakwestionował też dr Dariusz Libionka, historyk z Państwowego Muzeum na Majdanku i biegły sądowy. Ta ekspertyza jest moim zdaniem bezwartościowa – ocenił Libionka w rozmowie z portalem Gazeta.pl. Zdaniem historyka jej autorzy całkowicie pominęli kontekst, w którym używane były analizowane symbole. W jego ocenie znaki takie jak krzyż celtycki i falanga nawołują do przemocy i związane są z propagowaniem ideologii neofaszystkowskiej. Rejestrację „zakazu pedałowania” dr Libionka uznał za skandaliczną. Przekreślony znak drogowy jednoznacznie sugeruje, że dla osób homoseksualnych nie ma w społeczeństwie miejsca i z całą pewnością nawołuje do nienawiści – stwierdził historyk i porównał ten symbol z zakazem wstępu dla Żydów i Polaków stosowanym przez hitlerowców podczas okupacji.

Po protestach organizacji zajmującymi się przeciwdziałaniem dyskryminacji oraz po miażdżącej krytyce większości polskich mediów prokuratura w Warszawie będzie skarżyć decyzję sądu. Na podjęcie interwencji w tej sprawie zdecydowała się też rzeczniczka praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz. Tu chodzi nie tylko o ten symbol, tu chodzi o wielość symboli, chodzi o dopuszczalność takiego orzeczenia i o jego zgodność z prawem – powiedziała. Urząd RPO zwrócił się już do sądu o udostępnienie postanowienia wraz z uzasadnieniem. Jak zapewniła prof. Lipowicz, po przeanalizowaniu całej dokumentacji, zostanie podjęta decyzja o dalszych działaniach RPO.

***
Zarejestrowane znaki organizacji są szczególnie chronione – w przypadku ich niszczenia organizacja może pozywać do sądu, co zresztą NOP otwarcie zapowiada. Trudno sobie wyobrazić, że w demokratycznym kraju prawa, jakim jest (czy chce być) Polska, zerwanie plakatu z falangą czy z obscenicznym i nienawistnym „zakazem pedałowania” nie będzie traktowane jako obywatelska powinność, a czyn karalny. Prokuratura pewnie odniesie sukces i rejestracja znaków będzie unieważniona. Smród niestety pozostał. Bo jednak w majestacie prawa symbole używane przez nazistów i faszystów w czasie Holokaustu i prześladowania gejów, zyskały ochronę prawa. W takich sytuacjach nam, obywatelom, jest po prostu wstyd za państwo.

[Źródła: Gazeta Wyborcza, TVN24, własne.]

[jp, km]

7 komentarzy do:Prokuratura przeciw rejestracji znaków NOP-u

  • MM

    [Re: Prokuratura przeciw rejestracji znaków NOP-u]

    Ciekaw jestem tylko co np. z takim znakiem jak „Rzuć na tacę” i narysowany granat.

    Jakies protesty przeciwko sianiu nienawisci planujecie?

  • Jerzyk

    [Re: Prokuratura przeciw rejestracji znaków NOP-u]

    Interesuje nas głównie „zakaz pedałowania” – znakiem granatu na kościelnej tacy powinny zająć się kościelne media i środowiska katolickie. Nieprawdaż? Z pewnością jednak takich znaków NIE POPIERAMY, bo razi nas – mam na myśli Redakcję homiki.pl – każdy przejaw nienawiści.

  • MM

    [Re: Prokuratura przeciw rejestracji znaków NOP-u]

    A czy np. Robert Biedron powinien miec cos wspolnego z FiM, ktore sprzedaja te koszulki?

    http://www.faktyimity.pl/Shop/Default.aspx

    Czyli znakiem nienawiscie jakim jest granat na tacy posel homoseksualista nie powinien sie zajmowac tylko znakiem nienawisci wobec homoseksualistow. Co wiecej moze on byc czlonkiem Ruchu Palikota scisle wspolpracujacego z AP Racja, ktorej organem prasowym jest FiM kolportujaca symbole nienawisci.

  • Jerzyk

    [Re: Prokuratura przeciw rejestracji znaków NOP-u]

    @ MM:
    Proszę nie łączyć FiM, AP Racji z ruchem emancypacji ludzi LGBTQ.

    Adresatem Twojego pytania jest Robert Biedroń, nie nasza redakcja. Nie jesteśmy biurem prasowym tego posła.

  • MM

    [Re: Prokuratura przeciw rejestracji znaków NOP-u]

    Rozumiem. Zauwazylem, ze u was w artykulach jest zawsze scisle rozroznienie i nie laczycie np. kościola, RM, PiS, MW… Nigdy sie nie spotkalem np. z okresleniem ogolnym na te srodowisko jako ogolnie „prawicowe”. Zawsze to rozrozniacie?

    APP i FiM nie ma prawa wstepu na Parady Rownosci jako organizacje siejace nienawisc? I rozpowszechniajace takie materialy? Podobnie jak Ruch Palikota jako wspolpracujace z organizacjami siejacymi nienawisc?

  • Peter Pan

    [Re: Prokuratura przeciw rejestracji znaków NOP-u]

    @MM

    Znak „Zakaz Pedałowania” został zalegalizowany i objęty prawną ochroną. Przeciwko temu postanowieniu sądu występuje Biedroń.
    Czy redakcja FiM wniosła do sądu wniosek o legalizację znaku z granatem i czy otrzymała na to zgodę?

    Wątpię. Wyczulenie polskich sądów na kwestie związane z religią jest o wiele większe, niż na te związane z szacunkiem dla odmienności, więc to by nie przeszło.
    Gdyby się tak jednak stało, to uważam, że absolutnie byłoby się czym oburzać, ponieważ ten znak jest kretyński. Po pierwsze nawołuje do nienawiści.
    Po drugie nie szanuje autonomiczności decyzji ludzi (jak ktoś płaci na tacę, to jego pieniądze i jego sprawa, ma je prawo wydawać, jak chce).
    Po trzecie jest wyrazem tępego antyklerykalizmu, który zamyka dyskusje z kimkolwiek, kto ma inne zdanie.
    Jeżeli Biedroń będzie szedł w stronę takiej retoryki, to zrobi bardzo źle, ponieważ będzie tworzył wizję geje vs. religia, która jest fałszywa. M.in. dlatego, że wielu gejów wierzy w Boga a bardzo wielu katolików nie ma większych problemów z akceptacją homoseksualistów.

  • taki ktoś

    [Re: Prokuratura przeciw rejestracji znaków NOP-u]

    1. Popieram Petera Pana – co innego sądowe zastrzeżenie znaku, a co innego dystrybucja materiałów zużyciem znaku.
    2. Sądowa legalizacja otwiera pole do powszechnego stosowania znaku w miejscach publicznych – np. w formie olbrzymich płacht 20m x 20 m podczas meczów piłki nożnej (choćby w trakcie Euro 2012). Niezależnie od poglądów na homoseksualizm – czy większość obywateli RP i polskie sądownictwo naprawdę chcą takiego obciachu dla Polski, który to obciach media pokażą wtedy na cały świat?
    3. Sprzedawanie koszulek, kubeczków, nalepek, długopisów czy majtek albo papieru toaletowego z przekreślonym krzyżem czy wizerunkiem księdza – to durna prowokacja, kretyńska zgrywa, ale żaden z tych znaków nie został uznany przez polski sąd, więc nie zobaczymy ich na meczach albo legalnie zamontowanych na ulicach polskich miast pomiędzy tablicami informacyjnymi parafii a reklamą Sex Shopu… I to jest cała różnica…
    4. A „wybitnych” biegłych, nawet jeśli skupili się na samym obrazku, a nie jego przekazie, powinna zastanowić nazwa: nie „Zakaz uprawiania stosunków analnych przez homoseksualistów”, tylko „Zakaz PEDAŁowania” – czy słowo „pedał” nie zawiera w sobie ładunku nienawiści, nie obraża, nie jest wulgarne? Czy panowi „pożal-się-Boże-biegli” takiego słowa używają wobec swoich uczniów w szkole czy studentów, gdy mówią o homoseksualistach, jeśli owo słowo jest po prostu neutralne? Bo mnie się wydaje, że nie… I dlatego już łatwiej rozumiałbym „biegłego”, który uznałby, że znak „Precz z księżmi!” jest wyprany z nienawiści, niż „Zakaz pedałowania”. Tylko skąd wziąć takiego sędziego w „wyczulonych na kwestie związane z religią polskich sądach”? I tu dochodzimy do baśni Orwella o zwierzątkach równych i równiejszych… Sędzia-kalosz!!!
    Amen.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa