Urningi i trybady. Słownik.

Dzisiaj mówią na nas „pedały”, „cioty”, „geje”, „lesbijki”… O naszej orientacji „pedalstwo”, „homoseksualizm”, „homoseksualność”. Jak mówili kiedyś – gdy już zaczęli o tym mówić (i pisać)? Gdy już nie obowiązywała zasada milczenia ze względu na „niemy grzech”, o którym nie wolno wspominać? Polski święty, Józef Sebastian Pelczar w drugim wydaniu swojej „Medycyny pasterskiej” pisał w 1907roku:

Rozszerzyłem także inne rozdziały, zwłaszcza rozdział „o walce z rozpustą”; ale nie poszedłem za radą Dra Czarneckiego , by o tych rzeczach pisać po polsku. Dlaczego tak, każdy łatwo zrozumie.[1]

Pelczar był wyjątkiem, wszyscy już pisali. A jakich określeń używali, mam nadzieję, że choć w części uda mi się to zrekonstuować. Zapraszam do lektury.

Babij – określenie homoseksualnego mężczyzny, przytaczane przez Dubanowicza:

Podobne „qui pro quo” musi się w kraju naszym zdarzać dość często, skoro lud nasz ma dla opisanego pasierba natury osobną i bardzo trafną nazwą „babij.”
W zapusty na balach bywa „babij” w masce kobiecej, intryguje i kokietuje mężczyzn i robi łatwo furorę „Eroberung,” gdyż go wspierają z natury niewieście maniery (…).[2]

Chłopcołóztwo – określenie używane już przed wiekiem dziewiętnastym.

(…) obchodzą nas głównie przypadki wszeteczeństwa pomiędzy osobami płci męzkiej, t. zw. chłopcołóztwo czyli samcołóztwo (paederastia). Jakkolwiek bowiem wypadki takie wydarzały się i pomiędzy kobietami i już za czasów greckich znane były pod nazwą lesbijskiej miłości, w teraźniejszych zaś czasach przydarzają się pomiędzy prostytutkami, w więzieniach i tp., to przecież nie mają one pod żadnym względem takiego znaczenia moralnego i karnoprawnego, jak przypadki pierwszego rodzaju[3].

Ciocia – prostytutka-homoseksualista, także aktywny homoseksualista:

Ciemną stronę w stosunkach homoseksualistów do publiczności, tworzy t. zw. „prostytucja męska”, która istniała już w starożytności, a za czasów drugiego cesarstwa miała formalną organizację, której szczegóły przedstawia Tardieu. Rekrutuje się ona częściowo z hetero- częściowo z homoseksualnych mężczyzn klas niższych i uboższych, oddających się bogatym urningom za zapłatą i wyćwiczonych we wszystkich sztukach wyrafinowanej koterji (t. zw. „ciocie” [„Tanten” – WSZ]). We wszystkich wielkich miastach istnieje t. zw. „promenada”, na której przechadzają się zwyczajnie prostytutki męskie celem przywabienia odbiorców. W Berlinie szczególnie na Friedrichstrasse w pasażu i na pewnych drogach w Tiergartenie. Zupełnie podobnie jak prostytucja żeńska ma także prostytucja męska swoje „hotele godzinowe”[4].

Wśród homoseksualistów odróżniamy typy t. zw. ciotów, czyli aktywne – czynne oraz kinedów typu bardziej kobiecego biernego. Niewątpliwie, że typy homoseksualistów, uprawiających związki z dorosłymi nie nadają się do związków małżeńskich[5].

Homoseksualizm – początkowo używano formy „homosexualizm” lub „homo-sexualizm”. Pierwszy taki przypadek znalazłem w wydanych w 1896 roku wykładach Leona Wachholza[6]:

Krafft-Ebing, który na tem polu położył doniosłe zasługi, nazywa osoby o odwrotnym popędzie płciowym „homosexualnemi «w przeciwstawieniu do „heterosexualnych” (…).

Wachholz nie jest konsekwentny i czasem używa określenia „homo-sexualitas”. Używana obecnie forma pojawia się po raz pierwszy w artykule Leona Wachholza „Krytyczne uwagi w sprawie uranicznego poczucia płciowego” [7]z 1899 roku:

Ustawodawstwa obecne Włoch, Hollandyi i Francyi, oparte na nowych zdobyczach z zakresu psychopatologii seksualnej, nie potępiają kategorycznie ludzi, dotkniętych uranicznem (homoseksualnym, t. j. do osób tej samej płci zwróconym, tak zwanym odwrotnym lub przeciwnym) popędem płciowym, za ich praktyki płciowe (…).

Homoseksualność- obecnie rozróżniamy określenie to jako mówiące nie o chorobie, a orientacji seksualnej”, cesze. Pojawia się po raz pierwszy – w kilku miejscach przy okazji „sprawy Eulenburga”. Skandale erotyczne były jednym z najważniejszych źródeł kształtowania się języka opisującego odmienność seksualną.

(…) ks. Bismarck swego czasu wyraźnie zarzucił ks. Eulenburgowi homoseksualność (nienaturalną skłonność płciową do równej sobie płci)[8].

Homospecjalista – Określenie użyte w prasie warszawskiej w 1911 roku[9].

Inwersja płciowa – inna wersja określenia „przewrotność płciowa”. Słowo przebiło się „do mainstreamu” dopiero w latach 20-tych, gdy Boy-Żeleński przetłumaczył Prousta, u którego „inwertyta” oznacza homoseksualistę.

(…) homoseksualni, mężczyźni zwłaszcza dotknięci obojnactwem psychicznem [biseksualizm- WSZ], wstępują w związki małżeńskie i wypełniają z przymusem ztąd płynące obowiązki, aby w oczach społeczeństwa, wyszydzającego i karzącego inwersyę płciową, takową zataić[10]

Jednakopłciowość, równopłciowość – określenia po raz pierwszy pojawiające się około 1905 roku, znalezione w książce „Onanizm. (Samogwałt, samienie się. Marnopłcenie, nijactwo.) Objawy, przyczyny, następstwa, zapobieganie, leczenie”[11]. „Równopłciowość” przedostała się następnie do niezwykle popularnego podręcznika wiedzy o seksualności autorstwa Auguste Forela, jednak nie zagościła w książkach medycznych zbyt długo, podobnie jak „jednakopłciowość”. O problemach z tym słowem pisał wileński lekarz, Antoni Mikulski na początku lat 20-tych pisał:

Na placu utrzymała się nazwa „homoseksualizm”, która w języku polskim może najlepiej dałaby się oddać zapomocą słowa „jednakopłciowość”. Wachholz w pierwszem wydaniu Medycyny Sądowej proponuje wyraz „samcołóztwo”, co oczywiście nie mogło być utrzymane, i dlatego w wydaniu z r. 1919 nazwę tę pozostawia tylko dla pederastyi, co również nie może być uznane za udatne, gdyż samcołóztwem mogą być nazwane wszystkie czynności płciowe popełniane z samcem, a więc zarówno pederastya, jak frottage, onania wzajemna i t. d., nie mówiąc o tem, że normalny stosunek płciowy jest dla kobiety także samcołóztwem. Słownik Lekarski podaje termin „równopłciowy”, sądzę wszelako, że w tym wypadku słowo „równy” gorzej odpowiada treści zboczenia niż słowo „jednaki”, „jednakopłciowy”[12].

Kyned (cinaed, cyned, kined) – forma pochodząca od łacińskiego „cinaedus” oznaczającego sfeminizowanego mężczyznę:

Pederasta czynny albo uwodzi bezmyślne dzieci, które mu służą jako kynedy lub wysokiemi opłatami zjednywa sobie mężczyzn przyjmujących rolę kobiety po akcie[13].

Lesbijka - co ciekawe określenie podmiotowe „lesbijka” nie pojawia się w poznanych mi tekstach aż do artykułu z 1924 roku „Dwie gołębice utworzyły parkę, zniosły jajka i wysiedziały pisklęta”:

Obyczaje gołębic-lesbijek mało dotychczas były znane. Parka gnieżdżąca się w warszawskiej stacji wojskowej odznacza się wzajemną miłością, przywiązaniem i obojętnością wobec samców.
Nawet długa rozłąka nie może nakłonić je do „zdrady” i wszelkie próby, czynione w tym kierunku spełzły na niczem.
Gołębice-lesbijki, jakkolwiek nie pozbawione instynkty macierzyńskiego, są jednak skazane na bezpłodność i rola ich musi się ograniczać do roli wychowawczyń[14].

Warto zwrócić uwagę na to, że w trakcie procesu z udziałem Zofii Sadowskiej prasa relacjonująca go nie użyła ani razu określenia „lesbijka”, posługiwano się formuła „uprawianie miłości lesbijskiej”.

Miłość grecka – wyrażenie określające najczęściej stosunek lesbijski, używane sporadycznie:

Postanowiłem (sam nie wiem dlaczego, bo doprawdy nie jestem erotomanem) obserwować „skandal starogrecki” na sali Nr 3. [na temat procesu z udziałem Zofii Sadowskiej] [15].

Miłość lesbijska – pojawia się już w pierwszych polskich pracach, które poruszały zagadnienie tego co dziś nazywamy „orientacją seksualną”. Często w nawiasie dodawano „Amor lesbicus” (lub „amare lesbico”). Paweł Sas Dubanowicz w 1891 roku wymienia:

b) miłość lesbijska, Amor lesbicus, Tribadismus czyli płciowe obcowanie między dziewczętami lub kobietami (samicołóztwo)[16]

Opaczne poczucie płciowe – patrz: Przeciwny popęd płciowy

Mężczyzn i kobiet dotkniętych opacznym popędem do osób płci własnej to jest mężczyzn, którzy względem innych mężczyzn czują się kobietami i kobiety, które wobec drugich kobiet czują się mężczyznami, nazywa medycyna urningami[17].

Odwrotne poczucie płciowe – patrz: Przeciwny popęd płciowy

Westphal, opisawszy kilka przypadków skłonności płciowych u mężczyzn i kobiet do płci równoimiennej, oświadczył się za patologiczną przyrodą tych zboczeń, którym nadał nazwę odwrotnego popędu płciowego (conträre Sexualempfindung)[18].

Parhedonie konstytucyjne – określenie ogólne na „anomalie sfery płciowej”[19]. Użyte jedynie w artykule Szumana w 1912 roku.

Nierząd przeciwny naturze – określenie ogólne, będące najczęściej używaną formuła prawniczą do lat 30-tych XX wieku na określenie „zboczeń popędu płciowego”.

Obojnak płciowy – biseksualista:

Odwrotny popęd płciowy może być, zdaniem jego nabytym lub wrodzonym. Wrodzony może przedstawiać cztery stopnie. Pierwszy stopień stanowią obojnacy płciowi t. j. osoby, które obok popędu do płci tej samej posiadają także popęd od płci przeciwnej (…)[20].

Pederastia (pederastya, pederastryja, paederastia) – określenie używane przeważnie jedynie na stosunek analny:

Etymologicznie oznacza pederastya płciowe nadużywanie chłopców, rzeczowo zaś oznacza zaspokojenie płciowe >>immisionem penis in anum.<

Niektórzy z autorów uważali, że heteroseksualny stosunek analny jest również pederastią („odwrotna pederastya”). Od tegoż: pederasta, pedrillo, pedryl, pedzio, pedek. Określenie używane już przed wiekiem dziewiętnastym.

Przeciwny popęd płciowy – Najczęściej spotykane tłumaczenie terminu „conträre Sexualempfindung” użytego po raz pierwszy przez Carla Westphala w 1870 roku w pracy “Die Conträre Sexualempfindungt. Symptom eines neuropathologischen (psychopathischen) Zustandes” („Archiv für Psychiatrie und Nervenkrankeiten” 1870, zesz. 2, s. 73-108). Co ciekawe tłumacze „Historii seksualności” Foucaulta przełożyli termin jako „odmienne doznania seksualne”, niepoprawne tłumaczenie tego terminu spotkamy również w książce pod redakcją Aldricha, „Geje i lesbijki. Życie i kultura”. Piotr Nowakowski przełożył je jako „kontrast seksualny” (s. 167). Określenia zaproponowane przez tłumaczy nigdy nie występowały w polskich tekstach epoki. Cytat:

Wszystko to są pederaści, że tak powiemy, z konieczności – pederastia pojawia sie jednak także u złotej młodzieży, jako wyraz rozpusty i u starców, wreszcie dopuszczają się jej ludzie dotknięci t. zw. przeciwnym popędem płciowym (conträre Sexualempfindung), choć odrazy zaznaczyć należy, że błędem by było każdego pederastę tłomaczyć takim popędem i przez to go zupełnie uniewinniać[22].

Psychosexualna hermaphrodyzja (stąd: psychiczny hermafrodyta) – biseksualizm, biseksualista. Określenie pojawiło się na przełomie wieków XIX i XX.

Psychiczny hermaphrodyta[23] może być zupełnie normalnie zbudowany, miewa często nawet ładne ciało. Odczuwając czasowo prawidłowo t. j. będąc wraźliwy na wdzięki kobiet, żeni się, zwłaszcza że sam nigdy jeszcze nie zdał sobie sprawy co do pojawiających się u niego czasem dziwnych jakichś życzeń, zachcianek lub popędów i skłonności do płci równej sobie. Kochając swą żonę, płodzi dzieci i jest wzorowym małżonkiem i ojcem. Nieraz atoli przekonuje się, że kobieta wogóle jest mu wstrętną, że natomiast czuje w sobie pociąg do pewnego mężczyzny dojrzałego. Zjawiskiem tem zaniepokojony, poczyna walczyć przeciw temu popędowi, stara się go przytłumnić[24].

Safizm (miłość safijska) – lesbianizm, określenie używane rzadko.

(…) w mieszkaniu dr. S. odbywają się orgie t. zw. „safizmu”, kobiety narkotyzowane tajemnemi środkami lekarskiemi przez dr. S. dochodzą do jakiegoś obłędu miłosnego… szaleją nienaturalną żądzą…[25]

Samcołóztwo (czasem: Samcołoztwo, stąd: Samcołożonik) – określenie ogólne, używane przed wiekiem dziewiętnastym.

Samicołóztwo – forma pochodząca od „samcołóztwa”, pojawia się zaledwie w jednej publikacji (u Dubanowicza).

Sodomia – nazwa ogólna dotycząca wszystkich innych niż heteroseksualne, dopochwowe stosunki seksualne, używane częściej przed wiekiem XIX. Od niej: sodomita, grzech sodomski, sodomczyk.

Paragraf 129 prawa austryackiego (Oesterr. St. G. B.) zagraża urningom i sodomitom karą ciężkiego więzienia od 1 do 5 lat.[26]

Trybada (ew. tribada), jak pisał Casper: odwrotna pederastya, to jest zaspokojenie lubieżnego popędu kobiety z kobietą, jest już dawno znana[27].

Określenie pochodzące z łaciny, używane przed wiekiem dziewiętnastym, inne podobne to „frictrices” i „fricatrices”.

Trzecia płeć („trzeci rodzaj”) – częściej używane w kontekście obojnactwa, określenie promowane przez Magnusa Hirschfelda, nie przyjęło się w Polsce:

Ta grupa ludzi, która głosem i budową ciała przypomina częstokroć płeć przeciwną, reprezentuje t. zw. „rodzaj trzeci”[28].

Urning (czasem: „urning-męzki”, „urniej”) – słowo wprowadzone przez Ulrichsa, termin zrobił sporą karierę, był używany jeszcze pod koniec lat 30-tych, choć sporadycznie:

Dopiero niektórzy z tych chorych sami, a następnie lekarze psychiatrzy wyjaśnili tę kwestyę. Ludzi o takich skłonnościach nazwał jeden z nich, mianowicie asessor Ulrich, który w pismach naukowych wystąpił publicznie jako obrońca miłości homoseksualnej – urningami. Ta nazwa utrzymała się. Ulrich i jemu podobni usiłowali udowodnić ten absurd, że urningi są osobnym normalnym gatunkiem ludzi i starali się zjednać dla tego rodzaju miłości równe uznanie jako normalnej. Ludzi normalnych nazywa Ulrichs dioningami[29].

Urning żeński, czyli żeńska postać ciała w której męska przebywa dusza i męskie bije serce[30]. Określenie powstałe na bazie „urninga”, którego do literatury przedmiotu wprowadził Ulrichs.

Wszeteczeństwo nienaturalne – nazwa ogólna, dotyczyła również zoofilii (bestializmu)[31].

Zboczenie popędu płciowego (zboczenie w czynnościach płciowych) – nazwa ogólna.
Inne określenia: „nienaturalne zaspakajanie chuci cielesnej”, „przeciwny naturze występek lubieżności”, „przeciwne naturze spółkowanie”, „sprośna lubieżność”, „grzechy nienaturalne”, „odwrotny popęd płciowy”.

* * *
Przedstawione powyżej nazwy, sformułowania i wyrażenia nie wyczerpują zapewne osiągnięć słowotwórczych polskich badaczy z XIX i początku XX wieku. Poszukiwanie „polskiej nazwy” na „opaczne poczucie płciowe” doprowadziło do utworzenia określeń „jednakopłciowy” i „równopłciowy”, które niestety zostały zastąpione „homoseksualistą”, jednak można sobie wyobrazić, że tłumaczenie sformułowania „same-sex” o wiele lepiej brzmiałoby po polsku jako „równopłciowy” niż „tej samej płci”.

Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie – kto po raz pierwszy… – jest pozbawione celowości. Jednocześnie warto podkreślić, że „byliśmy na bieżąco”, zwłaszcza dzięki temu, że większość literatury wokół „pederastów” powstawała w języku niemieckim, który to był dobrze znany większości lekarzy-naukowców. Niestety z powyższego spisu nie poznajemy zbyt wielu określeń rodzimych skierowanych wobec konkretnych grup ludzi, np. homoseksualnych mężczyzn. „Babij” jest tu wyjątkiem, nie wiemy na ile tłumaczenie słowa „Tante” jako „ciocia” było pomysłem autorskim tłumacza, co określeniem częściej stosowanym. Obszerna, prowadzona przez wielu badaczy kwerenda źródeł pomogłaby z pewnością odkryć, co o „sodomitach” myśleli Polacy i jakim językiem się posługiwali.

[źródło: Cesare Lombroso, Człowiek zbrodniarz w stosunku do antropologii, jurysprudencyi i dyscypliny więziennej. Zbrodniarz urodzony. Obłąkaniec zmysłu moralnego, t. 2, tłum. J. L. Popławski, Warszawa 1891, s. 40.]

Przypisy:

1. Józef Sebastian Pelczar, Medycyna pasterska czyli wiadomości potrzebne kapłanom z zakresu stomatologii, hygieny, fizyologii i patologii z dodatkiem niektórych kwestyj teologicznych z różnych dzieł i z własnego doświadczenia dla użytku duszpasterzy, Lwów 1907.
2. Paweł Sas Dubanowicz, Listy specyalissty o samopomocy w chorobach płciowych i wenerycznych, z projektem uregulowania prostytucyi, Lwów 1891.
3. Longin Feigel, Podręcznik medycyny sądowej na podstawie dzieł Pr. E. Hofmanna, Pr. J. Maschki i własnego doświadczenia dla użytku uczniów wydziału lekarskiego i prawniczego, lekarzy i prawników, Lwów 1883.
4. Iwan Bloch, Życie płciowe naszych czasów, Lwów 1929.
5. Leon Wernic, Zboczenia seksualne a małżeństwo, „Zagadnienia Rasy” 1927, nr 11-12.
6. Leon Wachholz, Medycyna sądowa w teoryi i praktyce, Lwów 1896.
7. Leon Wachholz, Krytyczne uwagi w sprawie uranicznego poczucia płciowego, „Krytyka Lekarska” 1900, nr 7 i 8.
8. „Polak” 1907, nr 129, s. 2-3.
9. Bronisław Wieczorkiewicz, Słownik gwary warszawskiej XIX wieku, Warszawa 1966.
10. Leon Wachholz, Krytyczne… op. cit.
11. Onanizm. (Samogwałt, samienie się. Marnopłcenie, nijactwo.) Objawy, przyczyny, następstwa, zapobieganie, leczenie. Rzecz opracowana staraniem „Wydawnictwa „Przewodnika Zdrowia”, Berlin 1905.
12. Antoni Mikulski, Homoseksualizm ze stanowiska medycyny i prawa, Warszawa 1920, Odczyty kliniczne wydawane przez Redakcyę Gazety Lekarskiej No 263, 264, serya XXII, zesz. 11,12.
13. Leon Wachholz, O przewrotnym popędzie płciowym, „Przegląd Lekarski” 1892, nr 29, 30.
14. Miłość lesbijska w gołębniku, „Dziennik Białostocki”, poniedziałek 7 kwietnia 1924
15. „Skandal starogrecki” na sali No 3, „Gazeta Poranna 2 grosze”, nr 42 (4031), wtorek 12 lutego 1924.
16. Dubanowicz, op. cit.
17. Dubanowicz, op. cit.
18. Leon Wachholz, Podręcznik medycyny sądowej z uwzględnienie ustawodawstwa austryackiego, niemieckiego i rosyjskiego dla użytku uczniow, lekarzy i prawników. Z 46 rycinami i jedną tablicą chromolitograficzną, Kraków 1899.
19. Stanisław Szuman, Raecke. Przyczynek do psychiatrycznego osądzania płciowych wykroczeń, „Nowiny Lekarskie” 1912, nr 4, s. 232-234.
20. Wachholz, Podręcznik… op. cit.
21. Julian Czarnecki, Medycyna pastoralna, Gniezno 1910.
22. Leon Wachholz, Wykłady medycyny sądowej, Kraków 1896.
23. przyp. w tekście: Z imion greckich: Hermes i Aphrodyte.
24. Życie płciowe i tegoż zboczenia. Co młodzi ludzie o tem wiedzieć mogą a małżonkowie wiedzieć powinni, oprac. Al. Czarnowski, Berlin bdw [1903].
25. Co widział i słyszał nasz sprawozdawca w kuluarach sądowych i pokoju dla świadków?, „Dziennik Białostocki”, rok II, nr 45, piątek, 15 lutego 1924 r. strona 1.
26. Dubanowicz, op. cit.
27. J. L. Casper, C. Liman, Medycyna sądowa, tłum. Stanisław Witkowski, Warszawa 1874, t. 1.
28. Lekarz ratujący zdrowie, red. Winternitz, Schulz, Lofler, Schuesler, Springer, ponownie oprac. Sokołowski, Lapitus, Polak, Tomiak, Mitko, ponowne oprac. Sokołowski, Lapitus, Polak, Tomiak, Mitko, Katowice 1930, t. 1.
29. August Forel, Zagadnienia seksualne roztrząsane ze stanowiska nauk przyrodniczych, psychologii, hygieny i socyologii, t. 1, Lwów 1906.
30. Dubanowicz, op. cit.
31. Feigel, op. cit.


Autorzy:

zdjęcie Wojciech Szot

Wojciech Szot

rocznik 86, pracownik, księgarz

11 komentarzy do:Urningi i trybady. Słownik.

  • Peter Pan

    [Re: Urningi i trybady. Słownik.]

    Ja najbardziej lubię określenie J.Malebranche’a (właściwie Donovana): ANDROFIL.

    Oznacza kogoś komu podobają się mężczyźni i komu podoba się to, że sam jest mężczyzną.
    Malebranche (który generalnie jest nieco walnięty i ma parę teorii, które mniej lubię), uważa, że istnieje potrzeba stworzenia innej tożsamości homoseksualnej niż tożsamość „gejowska”. W Polsce, to się trochę źle kojarzy z powodu rozróżnienia Rzeczpospolitej i katolickiej prawicy na siedzącego cicho „homoseksualistę” i „chcącego przywilejów geja”.

    Ale Malebranche’owi chodzi o co innego. O to, że poza gejami, podzielającymi feministyczny pogląd o potrzebie dewaluacji męskości oraz tymi, którzy ją zamieniają w wulgarny fetysz, jest ktoś jeszcze.
    Mianowicie ci, których nie kręci ani określanie się formą zakończoną na „-ówna” i wzdychanie do niemłodych div, ani genetowskie czczenie prymitywizmu i brutalności, jak fallicznego bożka.
    Ci, którzy uważają męskość za pewną istotną społecznie wartość a nie za źródło czystej opresji lub motyw z pornosa.

  • abiekt

    [Re: Urningi i trybady. Słownik.]

    dodaj tylko, że to określenie z lat 90-tych XX wieku ;)

  • Peter Pan

    [Re: Urningi i trybady. Słownik.]

    @ abiekt

    nie wiem nawet czy nie jeszcze późniejsze …

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Urningi i trybady. Słownik.]

    Popieram androfilię.

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Urningi i trybady. Słownik.]

    Androfilia to nie to samo co homoseksualność – tu chodzi o podejście do orientacji pod kątem płci osoby pożądanej, a nie tego, czy jest „tej samej”, czy „przeciwnej” płci. Jak to ktoś sformułował: „podobają mi się mężczyźni, bo tak, a nie dlatego, że sam jestem mężczyzną”.
    Czyli rozpisując: androfil to gej, androfilka to heteroseksualna kobieta.
    Ginekofil to heteryk, ginekofilka to lesbijka.
    Popęd ginekofilny i androfilny jednocześnie to biseksualność, brak popędu czy ginekofilnego, czy androfilnego to aseksualność.
    Mnie się podoba. :) Choć i tak uważam, że ludzka seksualność jest jeszcze bardziej skomplikowana i istnieją osoby (istnieją, znam je!), które nie dadzą się jednoznacznie umieścić w żadnej z szufladek.

  • Peter Pan

    [Re: Urningi i trybady. Słownik.]

    @ zewsząd i znikąd

    Masz rację. Malebranche zapożyczył na potrzeby swojego eseju, termin funkcjonujący w seksuologii, psychologii i naukach pokrewnych.
    I, jak to często w esejach bywa, nadał mu swoje znaczenie.

  • Abiekt

    [Re: Urningi i trybady. Słownik.]

    dzięki za rzeczową dyskusję nad tekstem. może Peter Pan napisze własny artykuł zamiast pisać je w komentarzach?

  • Peter Pan

    [Re: Urningi i trybady. Słownik.]

    Peter Pan przyzwyczaił się do swojej roli, jak stara aktorka (stara diva) … :) )

  • niunios

    [Re: Urningi i trybady. Słownik.]

    Bardzo fajny tekst. Gratuluje pomyslu!

  • Bulbulos

    [Re: Urningi i trybady. Słownik.]

    „Zboczenie popędu płciowego (zboczenie w czynnościach płciowych) – nazwa ogólna.”

    Dobre! Nie wiedziałem, że taka jest pełna forma określenia „zboczenie”.

    „Równopłciowy”? A co to za debilizm? Od kiedy to „równo-” to jedno i to samo, co.. „jedno-”?
    Czego chcesz, autorze, od słowa „homoseksualny”? Przecież cały świat używa tego określenia, wywodzącego się przecież z łaciny. Czy naprawdę lepiej brzmi „jednopłciowy”? Np. „Mamo, Darek jest jednopłciowy, wiesz?”. Hahaha.

  • Abiekt

    [Re: Urningi i trybady. Słownik.]

    Akurat w dawnej polszczyźnie słowo „zboczenie” mogło też oznaczać np. chorobę zwyrodnieniową, czy wadę. Dlatego wprowadzano określenia szersze…

    W tekście nie ma słowa „jednopłciowy” jest „jednakopłciowy”. Używano kiedyś zamiennie, nic na to nie poradzę.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa