Interwencja SPR w Radomiu weszła w fazę sądową

22 września odbyło się pierwsze posiedzenie sądu w sprawie karnej przeciw Ryszardowi Fałkowi oraz Sławomirowi Adamcowi, radomskim politykom, którzy w kwietniu zablokowali Żywą Bibliotekę (nie podobał im się udział w niej ujawnionego geja) oraz wygłosili szereg homofobicznych wypowiedzi, m.in. określając homoseksualność mianem „dewiacji”. Przeciw obu samorządowcom wystąpiła Pracownia Różnorodności (SPR).

S. Adamiec (radny) oraz R. Fałek (zastępca prezydenta miasta), któremu towarzyszył obrońca, stawili się w sądzie na tzw. posiedzeniu pojednawczym. Przybył też oskarżyciel prywatny – Przemek Szczepłocki z Pracowni Różnorodności. Celem posiedzenia było ustalenie, czy strony mogą zawrzeć ugodę, co pozwoliłoby uniknąć procesu. Oskarżyciel stwierdził, że pojednanie z oskarżonymi jest możliwe, jeśli spełnią oni dwa warunki:
1. odwołają swoje słowa nt. homoseksualności i osób homoseksualnych (w tym stwierdzenie, że homoseksualność to „model zachowania”, który nie jest „w pełni pożądany z punktu widzenia określonego systemu wartości, zarówno dla konkretnej jednostki, jak i dla społeczeństwa, w którym żyje”),
2. przeproszą za swoje słowa.

W odpowiedzi obaj oskarżeni zadeklarowali, że są gotowi przeprosić wszystkie osoby, które poczuły się urażone ich wypowiedziami, podkreślali, że nie chcieli kogokolwiek obrazić. Oskarżony R. Fałek przypomniał, że publicznie odwołał część swojej wypowiedzi, w której nazwał homoseksualność „postawą dewiacyjną” – dodał, że takie określenie wynikało z jego niewiedzy. Obrońca oskarżonego R. Fałka dodał, że „zasada tolerancji i równości obywatelskiej jest fundamentem myślenia” jego klienta, a jego wypowiedzi zostały „niezręcznie sformułowane” podczas telefonicznego wywiadu i stąd mogły zostać źle odebrane. Jednocześnie obaj oskarżeni odmówili odwołania swoich wypowiedzi twierdząc, że mają prawo do swoich poglądów i opinii. P. Szczepłocki ripostował, że oświadczenie dla prasy, wydane przez oskarżonego R. Fałka, z pewnością nie było „telefonicznym wywiadem”, dodał też, że nie ma potrzeby przypominać, że oskarżony R. Fałek częściowo odwołał swoją wypowiedź, gdyż ta jej część nie została w ogóle objęta aktem oskarżenia i nie jest przedmiotem sprawy. W odpowiedzi na pytanie sądu, czy widzi możliwość pojednania z oskarżonymi, P. Szczepłocki stwierdził, że nie odwołali oni swoich wypowiedzi, zatem warunków do pojednania nie ma. Na tym sąd zakończył posiedzenie pojednawcze i wyznaczył termin pierwszej rozprawy; odbędzie się ona 03 listopada o 11:00.

Prawnik z SPR tak komentuje dzisiejsze posiedzenie: – Bardzo się cieszę, że obaj oskarżeni są chętni przeprosić i że nie mieli zamiaru nikogo obrazić. To ważne oświadczenia, tyle że kontrastują z wcześniejszymi wypowiedziami obu oskarżonych – a tych nie chcą oni odwołać. Efekt jest kuriozalny: oskarżeni przepraszają, ale podtrzymują swoje homofobiczne wypowiedzi. Od Remigiusza Kaniewskiego, czyli „żywej książki”, od której zaczęła się cała sprawa, usłyszałem bardzo dosadny komentarz takiego postępowania oskarżonych: „przepraszam cię, dewiancie”.

Przemek Szczepłocki podkreśla, że oskarżeni mają prawo mieć takie poglądy, jakie chcą, natomiast sąd ma ustalić, czy publiczne głoszenie tych poglądów może następować bez konsekwencji. Prawnik z Pracowni Różnorodności przypomina też, że do czasu zmiany kodeksu karnego w zakresie przestępstw z nienawiści ściganie homofobicznych wypowiedzi i zachowań zależy od woli osób pokrzywdzonych – Policja ani prokuratura nie będą się w to angażować.

Tymczasem Paweł Szmit z SPR ujawnił, że Pracownia Różnorodności zwróciła się też do czwórki radomskich radnych, których medialne wystąpienia dotyczące Żywej Biblioteki i homoseksualności miały znamiona homofobii. Chodzi o wypowiedzi Kazimierza Woźniaka (stwierdził, że homoseksualność to „choroba, o której trzeba rozmawiać”), Jerzego Zawodnika (stwierdził, że homoseksualność to „postępowanie” i „system wartości”, który można „wyznawać” oraz do którego można „przekonywać” i „nawoływać”), Małgorzaty Półbratek (stwierdziła, że „homoseksualista to człowiek chory”) oraz Teodory Słoń (stwierdziła, że homoseksualność to „skłonności” i „pewne zniekształcenie psychiki”, które można „popularyzować”). – Mamy odpowiedzi radnego Zawodnika i radnej Słoń. Każde z nich zaprzeczyło, aby ich wypowiedzi były homofobiczne. Wręcz przeciwnie: oboje przekonują, że ich intencją był sprzeciw wobec działań oskarżonego Adamca. – relacjonuje P. Szmit. – Wyjaśnienia te przyjmujemy, choć zaskoczyło nas, że radna Słoń, z wykształcenia lekarka, w mediach określiła homoseksualność mianem „zniekształcenia psychiki”, a w nieopublikowanym przez media liście do nas tłumaczyła, że nie miała złych intencji, że broniła osób homoseksualnych i że dziennikarka zniekształciła jej wypowiedź. Radna nie wyjaśniła nam, czemu – skoro broniła osób homoseksualnych – nie zażądała sprostowania swojej zniekształconej wypowiedzi.

[źródło: inf.pras. SPR]

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa