HomoOlsztyn (II)

III
Wywiad z jednym ze współwłaścicieli „4clubu” i późniejszej „Insomnii”:

Damian Niebieski: Jak pamiętasz Olsztyn z czasów, gdy zacząłeś poznawać inne osoby homoseksualne? To były „domówki”, spotkania w pubach?

Arek Budzich: Domówki, plener, zazwyczaj kończyło się jednak w pubach. Nawet nie pamiętam, jak się poznawaliśmy – ktoś kogoś przyprowadzał, później ten ktoś kogoś i tak często zbierało się z 20 osób, to były naprawdę dobre czasy, szalone…

DN: A jakie wtedy istniały puby czy kluby, w których można było się spotkać?

AB: Pamiętam jeszcze „Gucciego”, gdzie ściągaliśmy z domówek, by bawić się do rana. Niestety zamknęli go i w ten sposób Olsztyn pożegnał jedyny wtedy branżowy lokal. Utarło się potem, że wszyscy spotykają się w Zaułku; doskonale pamiętam, jak panie z obsługi pilnowały, by panowie się nie całowali. Był to pub, w którym było jakoś tak swojsko, przytulnie. Z czasem po zmianie lokalizacji Zaułek określił się jako klub tęczy i wtedy zaczęliśmy świętować pojawienie się w Olsztynie branżowego lokalu. Nasza radość nie trwała jednak zbyt długo, bo tylko trzy miesiące – i lokal został zamknięty….

DN: … i wtedy Ty razem ze znajomymi postanowiliście pociągnąć go dalej, w tej samej lokalizacji, ale pod inną nazwą? Co Was motywowało?

AB: Co nas motywowało? Najchętniej bym odpowiedział – głupota… Ale wtedy – jakieś marzenia, które gdzieś tam mieliśmy. Szybkie zebranie: Ania, Karolina, Łukasz i ja, liczenie kasy, pożyczki i powstał „4club”. Wiesz, wtedy to było marzenie o takim klubie, który będzie robić za drugi dom, gdzie nasi znajomi i przyjaciele będą się czuć swobodnie i będą przychodzić do nas, bo wreszcie będą mieli swoje miejsce… To było marzenie, co trzeba podkreślić, bo brakowało tu planu i rozsądnego myślenia.

DN: A może sam Olsztyn się zmienił w międzyczasie? Pamiętam, że to był czas, gdy wiele osób wyjechało za granicę, do Warszawy… Chyba jako pierwsi zaczęliście sprowadzać drag queens do Olsztyna? To była nowa jakość.

AB: Tak, masz rację, w poprzedniej wypowiedzi miałem na myśli bardziej względy finansowe… Nie powinno się prowadzić czegoś, co ma tylko stanowić pasję – to coś musi być też ukierunkowane na zyski, na bezpieczne utrzymanie się…
Tak, jako pierwsi zaczęliśmy zapraszać drag queens i to był dobry pomysł. Było to coś nowego w Olsztynie, wszyscy się świetnie bawili, a my staraliśmy się zapraszać te najlepsze. Same drag queens były zachwycone olsztyńską publicznością, bo w większych miastach było tego zjawiska aż za dużo, a dla olsztyniaków było to coś nowego. Zresztą frekwencja mówiła sama za siebie, zawsze na występy przychodziło o wiele więcej osób, padały nawet rekordy. Nigdy nie zapomnę pierwszego występu Żakliny, ponad 200 osób w klubie, do dziś nie wiem, jak oni się tam zmieścili, sam byłem uwięziony na zapleczu, bo z każdej strony napierał tłum… To były dobre czasy!

DN: A dzisiaj w Olsztynie mógłby powstać znowu taki klub? Z jednej strony mamy Stary Zaułek, ale to bardziej pub, miejsce do posiedzenia, do rozmów… Z drugiej dochodzą do mnie często głosy, że młodzi geje i lesbijki nie potrzebują już „branżowych” miejsc. Bawią się wszędzie, a jak już chcą „ze swoimi”, to jadą do Warszawy czy Sopotu.

AB: Olsztyn jest chyba za mały na takie kluby. Cieszy mnie Zaułek i niechaj funkcjonuje jak najdłużej, sam tam pewnie nie raz z przyjemnością zawitam i nie będzie to wizyta „bo mi się tam podoba”, lecz wizyta „bo jest to nasze miejsce” – taki mały patriotyzm branżowy. Nie wiem, czy jest potrzeba takiego klubu w Olsztynie, ale gdybym teraz tam mieszkał to bardzo by mi takiego miejsca brakowało…

IV
Organizacje: KPH i inni (DN)
Pisząc o HomoOlsztynie nie można zapomnieć o powstaniu KPH Olsztyn. Spotkanie założycielskie odbyło się 22 maja 2009 roku. Przyszło kilkanaście osób, a wszystko działo się na ulicy Emilii Plater, gdzie swoją siedzibę mieli Młodzi Socjaliści. Pamiętam swój mail, który cały podekscytowany napisałem na adres redakcyjny homików:

Drodzy,
Wróciłem właśnie ze spotkania KPH Olsztyn, tzn. w przyszłości może się to taką grupą stać. Spotkanie było w miejscowym centrum młodych socjalistów. Było ogólnie z 15 osób, plus Marta Abramowicz i Mirka Makuchowska, plus gość z zagranicy. Dziewczyny są bardzo sympatyczne – opowiadały dużo o początkach KPH itp itd. Starały się wyczuć klimat w Olsztynie. A gość opowiadał np. jak spotkał się z przedstawicielami OPZZ w sprawie osób LGBT w środowisku pracy – było dużo anegdot i dość śmiesznie, zwłaszcza jak pan z OPZZ odpowiedział, że co ma zrobić? Wejść do fabryki i pytać kto jest gejem czy lesbijką? – Na co osoby z Lambdy odpowiedziały, że one wiedzą kto jest… Były ulotki i inne rzeczy, samo spotkanie trwało prawie 3 godziny, pod koniec fajnie się zgraliśmy i poczułem zew rewolucji.

Podsumowując – są chęci i nawet zaplanowaliśmy (jakoś w toku spotkania stałem się współinicjatorem…) w czwartek, w przyszłym tygodniu wieczór filmowy – a sala tam gdzie dzisiaj, bo jest do dyspozycji, kiedykolwiek chcemy. Więc jakoś się kręci. Słyszałem też, że jutro na happeningu ma być ktoś z wszechpolaków, ale to info niepotwierdzone, jak będzie się okaże.

Pierwsza akcja to „Zakaz Cejrowania”, podczas której przedstawiono skierowanie dla Wojciecha Cejrowskiego na leczenie z homofobii. Nieco wcześniej Naukowe Koło Malarskie UWM zorganizowało happening – ankietę malarską, w której uczestnicy prosili przechodniów o wyrażenie opinii na temat  akceptacji mniejszości seksualnych poprzez zamalowanie w odpowiednim kolorze kwadratów. Pierwszym festiwalem był „Bez Tabu” organizowany wspólnie z Miejskim Ośrodkiem Kultury – spotkania, dyskusje, imprezy i chyba największy przebój programu: występ drag queens w nowej sali amfiteatru.:


Jedna z akcji oddziału: Malowanie „Równego gościa”

Umalowany :)


Ankieta Malarska

W historii oddziału były jeszcze inne, ważne wydarzenia: coming out naszego kolegi w dodatku do GW z obszernym wywiadem, dyskusje z osobami z uczelni, świata kultury i mediów na temat tolerancyjnego Olsztyna, Żywe Biblioteki; Dni Równości w maju i w końcu w roli współorganizatora – Manifa, która od dwóch lat przechodzi przez miasto.


Manifa w Olsztynie

Przemarsz


Olsztyn zdobyty :-)

Na koniec miałem zamiar napisać ładne podsumowanie. Nie ukrywam, że do części historii mam stosunek sentymentalny i bardzo cenię sobie, że w jakimś stopniu mogłem w niektórych wydarzeniach uczestniczyć. Podsumowania jednak nie będzie. Historia toczy się dalej i codziennie jest pisania przez wiele osób. W trakcie pisania tekstu pojawiła się informacja o nowym klubie, który ma powstać w Olsztynie w październiku, dając początek nowej historii.

Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi w zbieraniu materiałów, męczyli się z napisaniem kilku swoich wspomnień, nagrywali swoje wywiady na dyktafon – jesteście wielcy!

Opracowanie: Damian Niebieski.
Współpraca/zbieranie materiałów: Edie Maciejewska, Marcin Szczepkowski, Robert Biedroń.
Współpraca/zdjęcia: Sandra Ejsymont.

Nadal zachęcamy do przysyłania opowieści o historii LGBT w Waszym regionie. Email: listy [at] homiki.pl

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

1 komentarz do: HomoOlsztyn (II)

  • Jakbyco

    [Re: HomoOlsztyn (II)]

    „Co nas motywowało? Najchętniej bym odpowiedział – głupota…”
    Bardzo mi się podoba ten cytat. Przecież tak zawsze jest – jak się zaczyna tego rodzaju projekt czy pomysł, nie można działać zbyt racjonalnie, musi być w tym doza szaleństwa i wiara, że się uda, bo to, co robimy, jest po prostu ważne i słuszne.

    Cykl świetny!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa