Czy będzie homicze wesele w Malezji?

Malezyjski pastor chińskiego pochodzenia Ouyang Wen Feng zapowiedział, że ma zamiar zawrzeć związek małżeński ze swoim amerykańskim partnerem. Wesele ma się odbyć w Malezji, kraju będącym muzłmańską monarchią łamiącą prawa człowieka i słynącej z szalejącej cenzury obyczajowej.

Na prośbę pastora odpowiedział minister spraw zagranicznych Jamil Khir Baharom mówiąc, że zgadza się z ideą praw człowieka, ale „takie ekstremizmy pozwalające mężczyźnie poślubić mężczyznę mogą sprawić wiele społecznych problemów.” Oznacza to, że islamski rząd zrobi wszystko, by nie doszło do skandalu w kraju.

Pan Ouyang odpowiedział że jest zdruzgotany słysząc, że politycy z jego własnym kraju nazywają miłość nieetyczną czy niemoralną wyłącznie z powodu płci jego partnera.
„Zachęcam wszystkie osoby otwarte heteroseksualne osoby do pomocy i złamania konspiracji milczenia, ponieważ milczenie zabija. Siedząc cicho, wiele osób przyczynia się do milczącej zgody prowadzącej do opresyjnej kultury promującej homofobię i utrwalającej ignorancję.”

Redakcja przygląda się i mimo kilkunastu tysięcy kilometrów odległości między Malezją a Polską, widzi dużo podobieństw; te same homofobiczne argumenty, tą samą walkę z wiatrakami, którą zresztą toczą homiki w przytłaczającej większości krajów na świecie. Niestety, wszędzie droga do emancypacji jest też trudna i wyboista.

źródło:
http://www.365gay.com/news/gay-malaysian-plans-to-defy-govt/

Autorzy:

zdjęcie Caviardage

Caviardage

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 296; nazwa: Caviardage

4 komentarzy do:Czy będzie homicze wesele w Malezji?

  • Soniasonia

    [Re: Czy będzie homicze wesele w Malezji?]

    Odnośnie komentarza redakcji: podobieństwa są nikłe, a zapewne wcale ich nie ma. Po pierwsze, Malezja jest muzułmańską dyktaturą – samo to określenie wiele mówi. Po drugie, seks homoseksualny, a nawet pozawaginalny stosunek heteroseksualny jest w Malezji karany więzieniem. Pastor Feng, będący wyoutowanym gejem, a więc z punktu widzenia prawa malezyjskiego przestepcą, uniknął uwięzienia prawdopodobnie jedynie dlatego, iż ma konotacje z państwami Zachodu, a tym samym jego aresztowanie wzbudziłoby międzynarodowe protesty. Swoją drogą, lepszym pomysłem byłoby zorganizowanie wesela w Chinach, które co prawda również nie uznaja związków jednopłciowych, za to homoseksualizm jest tam legalny i na większości obszarów kraju nie ma wynikającej z religii czy zwyczajów homofobii.

  • niunios

    [Re: Czy będzie homicze wesele w Malezji?]

    Soniasonia: zapewne Malezyjczycy nie powiedzieli by o sobie, ze sa muzulmanska dyktatura tak samo jak w Polsce nie powiemy, ze Kosciol katolicki dyktuje warunki w sferze moralnej i etycznej. Ot, i podobienstwo :)

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Czy będzie homicze wesele w Malezji?]

    W Polsce Kościół nie dyktuje warunków w sferze moralnej i etycznej zwłaszcza, jeśli chodzi o seksualność, a domyślam się, ze o to miało chodzić przedmówcy. Owszem, próbuje dyktować, ale nie można powiedzieć, że z powodzeniem. Dziś ludzie otwarcie mówią, że nie chodzą na niedzielne msze, żyją ze sobą bez ślubu, uprawiają seks pozamałżeński, stosują antykoncepcję, a w piątek jedzą mięso (w dodatku wieprzowe!). Poza tym, nawet gdyby Kościół dyktował warunki, warto pamiętać o bardzo istotnych różnicach pomiędzy katolickim a muzułmańskim spojrzeniem na kobiety czy homoseksualistów. Polecam looknąć na mapkę [upload.wikimedia.org]: kolor pomarańczowy, bordowy, itp oznacza penalizację homoseksualizmu. Szary – święty sposób, a niebieski i granat – możliwość formalizacji związków osób tej samej płci. Sprawa jest jasna.

  • Diabeł

    [Re: Czy będzie homicze wesele w Malezji?]

    Mój najlepszy przyjaciel jest z Malezji, mam informacje z pierwszej ręki na temat tego kraju;)

    Prawda leży po środku – Malezja jest trochę podobna do Polski, i jest trochę muzułmańską dyktaturą, ale głównie czymś zupełnie innym. I nie jest też jak ktoś napisał – monarchią. Jest federacją, trochę jak USA. Stany mają swoich sułtanów (jak Wielka Brytania królową), ale są demokratycznie wybrane władze.

    Po pierwsze jest to kraj, w którym osobno żyły trzy (jak oni to nazywają) „rasy” – Malajowie, Chińczycy i Hindusi, wyznający odpowiednio – islam, tradycyjne wierzenia chińskie (lub Chrześcijaństwo), i hinduizm. Kwestia „rasowa” jest podstawową i głowną kwestią polityczną. Polityka integracji postępuje bardzo wolno. Tradycyjnie Malajowie dominują politycznie, a Chińczycy gospodarczo. Każda rasa/wyznanie jest inaczej traktowana – inne są punkty na uczelnie, pomoc społeczna itd. W różnych stanach większość stanowią różne grupy – np. w Penang Chińczycy, i jest to stan najbardziej progresywny. W Terraganu są prawie tylko konserwatywni Muzułmanie, i rzeczywistość jest dość daleka od progresywności. Według naszych standardów nie jest to kraj demokratyczny, ponieważ nie wolno krytykować rządu, demonstrować itd. – są przeciwko temu przepisy (w stylu – „o ochronie państwa”). Wolność słowa także nie jest przestrzegana.

    Do tego oficjalną religią jest islam, i wyznawcy islamu obowiązkowo podlegają prawi szariatu – inni nie. Ale z islamu wypisać się nie można, wystarczy się urodzić w rodzinie muzułmańskiej. Dowolna osoba wchodząca w związek małżeński z osobą wyznania muzułmańskiego, staje się wg. prawa Muzułmaninem. Religia jest odnotowana w dowodach osobistych.

    Można walczyć o tolerancję ogólną, ale dopóki muzułmańska większość będzie obowiązkowo podlegała prawi szariatu – to nadal homofobia będzie rządzić.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa