Lesbijki (6)

Pierwszy seks z nową kochanką

Przyjechała na kolację, ale obydwie wiedziałyśmy, że chodzi o seks. Pierwszy seks. Wyszorowałam dom tak dokładnie, jak robię to chyba tylko raz do roku. Byłam zbyt zdenerwowana, żeby usiąść do komputera i popracować. Lepiej zrobić coś pożytecznego. Wzięłam prysznic. Przebrałam się trzy razy. Tylko szorty i koszulka, bo była końcówka maja i panowały upały. Ale które szorty i która koszulka? W końcu przyjechała. Przelotne przytulenie w drzwiach. Filiżanka kawy, kiedy ja kończyłam przygotowywać kolację. Ona nakrywała do stołu, kiedy wpadłyśmy na siebie w mojej maleńkiej kuchni. Pocałunek. Dłuższy pocałunek. Bardzo długi, głęboki pocałunek. Smakowałam ją, wdychałam jej zapach. Kiedy przerwałyśmy, by zaczerpnąć powietrza, powiedziała „Chyba lepiej przyniosę moje ubranie na jutro do pracy. Zostawiłam je w samochodzie na dole”. Mądra kobieta.

„O, dobrze,” zgodziłam się. I pomyślałam, dzięki Bogu. Koniec z niepewnością. Jakiekolwiek trudności mogą pojawić się podczas kolejnych „pierwszych” kroków, przynajmniej obie jesteśmy pewne, o co chodzi.

Za każdym razem docieramy do tego miejsca inaczej, a jednak podstawowe elementy są te same. Ona nas pociąga. Zastanawiamy się. Negocjujemy. Jesteśmy napięte jak struny, pełne nerwowej energii – i mamy nadzieję, że ona czuje to samo. W końcu jedna z nas robi wyraźny ruch, przekracza granicę niepewności. Albo obie robimy to jednocześnie. Dziś nie mogę sobie przypomnieć, która z nas zaczęła ten pocałunek w kuchni. To nie ma znaczenia. Ale był on niezbędny, byśmy mogły pójść dalej. [...]

Czasami zdarza się jednak, że „pierwsze razy” wymagają trudnych negocjacji, bez względu na to, jak bardzo doświadczone są ich uczestniczki. Ann i Margaret były na rejsie zorganizowanym przez lesbijską organizację. Otoczone samymi lesbijkami, wszędzie wyczuwały seksualne podteksty. „Zanim przyszło popołudnie pierwszego dnia,” wspomina Ann, „wiedziałam, że nie mam na to ochoty. Nie chciałam, żeby widziała moją bliznę po mastektomii. Miałam już nie jedną oponkę w pasie, a trzy i naprawdę nie chciałam przechodzić przez to wszystko.”

Co się więc stało? „Widziałam, że czuje się niezręcznie,” mówi Margaret. „Zaczęła się zamykać, a to była ostatnia rzecz, jakiej bym chciała, więc się wycofałam. Wolałabym, żeby wyszła z tego przyjaźń niż zupełnie nic. No i nie chciałam być samotna przez dwa tygodnie na tym rejsie, zależało mi.” Pytam więc, co się stało? Okazuje się, że Margaret zaczęła mówić o swoim życiu, swoich marzeniach, rozczarowaniach. Opowiedziała Ann o dwudziestopięcioletnim związku ze swoją partnerką Rachel i całkowitym załamaniu po jej śmierci w katastrofie lotniczej siedem lat wcześniej. „Powiedziałam, że byłyśmy towarzyszkami życia, w najgłębszym tego słowa znaczeniu. Jak te ptaki, kardynały – kiedy jeden ginie, drugi już nigdy nie łączy się w parę. Ja tak samo. Teraz żyję zasadniczo pojedynczo.”

Ann nie zniechęciła taka deklaracja – wręcz przeciwnie, dała jej poczucie pewności. [...] Dziś uśmiecha się do wspomnień tamtej nocy. „Przeszłyśmy się jeszcze raz po pokładzie i wtedy Margaret odwróciła się do mnie i powiedziała ‘Lubię cię’, dokładnie tak, z naciskiem na słowo ‘lubię’. Mam wystarczająco dużo lat, żeby wiedzieć, co to jest miłość i że nie pojawia się od razu pierwszego dnia, więc spodobało mi się, kiedy powiedziała to lubię. Więcej niż spodobało.” Uśmiecha się szeroko. „Zaprosiłam ją do mojego pokoju”.

I jak było? – naciskam. Jak poradziła sobie ze sprawą blizny? Ann milknie, nagle onieśmielona. „Stwierdziłam – a, do diabła. Włączyłam światło, zdjęłam bluzkę i powiedziałam ‘OK, miejmy to już za sobą’. Potem było świetnie.”

Autorzy:

zdjęcie Judith McDaniel

Judith McDaniel

działaczka, wykładowczyni, pisarka. Autorka m.in. Just Say Yes, November Woman, Taking Risks. Wykłada na University of Arizona – prowadzi zajęcia o kobietach i prawie w naukach politycznych. Uczy również literatury angielskiej i prowadzi kursy pisania w Vermont College.

11 komentarzy do:Lesbijki (6)

  • Peter Pan

    [Re: Lesbijki (6)]

    Miało być o seksie, więc zacząłem czytać i myślałem, że może nawet wyślę linka Węgrzynowi, żeby się już tak nie smucił, że go wywalili z Platformy.
    Ale ten tekst jest taki nudny i smętny, że Robert by się chyba już całkiem załamał. Chociaż podobno lubi Celine Dion, więc może odpowiadałby mu taki tani sentymentalizm.

    Ja, w każdym razie, prawie usnąłem. Dwie laski umówiły się na bara bara, czyli początek całkiem niezły. A potem … pocałunek, kawa, opowieści o przeżytych tragediach, „przekraczanie granicy niepewności”, bicie serca i wypowiedziane na końcu słowa „lubię cię” (z naciskiem na lubię).
    Normalnie Ania z Zielonego Wzgórza w wersji les. Ja w każdym razie wolę lesbijki z VivThomas niż te z Vermont College.
    Zresztą nie wiem jak taka grafomanka może prowadzić kursy pisania. Chyba, że pisania na maszynie, dla sekretarek.

  • d_biskupa

    [Re: Lesbijki (6)]

    Ja bym się chyba brzydziła tej blizny po mastektomii. Jestem trochę delikatna. Brzydzę się nawet zdeformowanych warzyw i owoców. Sorry, tak po prostu mam :(

  • Jakbyco

    [Re: Lesbijki (6)]

    A ja się strasznie cieszę, że znowu jest o lesbijkach innych niż dzieciaki w wieku poniżej 25 lat. Fajnie, bardzo fajnie, że homiki starają się pisać o takich nieszablonowych rzeczach. kto się tym zajmuje dziś na innych portalach? Nawet na W stronę kobiet nie ma takich tematów.

  • Peter Pan

    [Re: Lesbijki (6)]

    Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie, ale wydaje mi się, że lesbijki są strasznie nudne.
    Kiedyś myślałem, że jest inaczej. Myślałem, że taka, jak to chyba mówią „femme” to opowiedziałaby mi o tym jak się bawi ze swoją dziewczyną a z „butch” mógłbym pogadać o samochodach, piłce i innych męskich tematach.

    A tymczasem, to co tu czytam co jakiś czas to jeden wielki smutek i lament. Obliczanie ile razy bardziej jest się wykluczonym od gejów, ile od heteryczek a ile (milionów razy bardziej) od heteryków. Linkowanie do forów, sejmowych stenogramów. Tropienie seksizmu. Próby kobiecej izolacji od reszty świata (na tej stronie, o której pisze Jakbyco znów znalazłem jakąś „wyspę kobiet” czy coś takiego). Umęczenie stereotypami na temat płci … .
    Normalnie można by te teksty czytać pijąc do lustra i słuchając Portishead.
    Są szlachetne wyjątki, jak niejaka Magda z tego forum, która mi się wydała bardzo optymistyczna, ale poza tym deprecha na maksa.

    P.S. Tymczasem w Niemczech były (są?) Mistrzostwa Kobiet w Piłce Nożnej. Myślałem, że lesbijki coś tu o tym napiszą. W końcu nikt poza nimi oraz kilkoma gejami tego nie ogląda … .

  • d_biskupa

    [Re: Lesbijki (6)]

    Nie chciałabym, Peter, sprawić ci przykrości, ale ty też jesteś nudziarzem strasznym :)

  • Peter Pan

    [Re: Lesbijki (6)]

    Dupo,
    ale ty też. Czyli jesteśmy my i lesby.
    Aczkolwiek możemy sobie chyba przyznać, że my, chociaż jesteśmy nudni, to przynajmniej nie smucimy tak jak one.

  • Nuda

    [Re: Lesbijki (6)]

    Peter, bawisz sie w abiekta i oceniasz sam siebie? Sloma z butow.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Lesbijki (6)]

    @PP
    Wpadnij na forum Kobiety Kobietom. Na pewno nie będziesz się nudził. Serio, serio:)

  • d_biskupa

    [Re: Lesbijki (6)]

    A tam jest fajniej niż na homikach? Może się przeniosę…

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Lesbijki (6)]

    Nigdzie nie jest fajniej niż na Homikach. Ale możesz wpaść na gościnne występy.

  • Peter Pan

    [Re: Lesbijki (6)]

    Zobaczyłem Kobiety Kobietom i jestem w szoku.
    Pomijam tu już nawet fakt, że od razu rzuciło mi się w oczy słowo, którego jako seksistowski okrutnik się boję. Słowo na „f” .
    Ale dalej był „ranking” kobiet. Ranking, w którym jedną z najlepszych pozycji zajęła Kinga Dunin, a jedną z najgorszych … Adriana Sklenarikova. Nazwana zresztą przez jedną z komentujących, „ofiarą patriarchatu”, dla której „tu nie powinno być miejsca”.
    Tymczasem o zdjęcie Sklenarikovej z półnagim cyckiem, Peterek pobił się będąc w wieku „wczesnonastoletnim” ze swoim kolegą. I zdobył je, mimo iż walka zakończyła się krwawieniem z nosa a krew mało nie spłynęła wprost na, będący przedmiotem tej walki, cycek Adriany.
    Piękne wspomnienia ! Jak dobrze, że nie jestem lesbijką i wolę słowackie modelki od przerażających mnie polskich feministek

    P.S. Podobny los spotkał tam Cindy Crawford. Nieźle poradziła sobie jednak Joanna Krupa. Tylko o gwiazdkę MNIEJ niż K.Dunin i M.Środa.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa