Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi

Księstwo Liechtenstein, maleńkie państwo leżące pomiędzy Austrią a Szwajcarią, przyjęło w referendum (19 czerwca) zmiany w prawie wprowadzające jednopłciowe związki partnerskie. Przepisy przewidują zrównanie praw jednopłciowych związków partnerskich i małżeństw różnopłciowych w kwestiach podatkowych, spadkowych i dotyczących ubezpieczenia społecznego. Zrównanie praw nie obejmuje kwestii adopcji dzieci (w tym przysposobienia dziecka partnera) ani medycznych usług reprodukcyjnych.

Parlament księstwa przyjął tę ustawę już wcześniej, jednakże jedna z partii zażądała referendum dla potwierdzenia, że jej wprowadzenie jest rzeczywiście wolą narodu. Głosy „za” oddane przez 68,8% głosujących mogą chyba służyć za wystarczające potwierdzenie…

Tym samym Liechtenstein dołączył do rosnącego grona państw europejskich, w których istnieją systemowe krajowe rozwiązania legalizujące związki osób tej samej płci. Za stroną Miłość Nie Wyklucza podajemy, jak wyglądał historyczny pochód „homobolszewizmu”*:

Pierwszym krajem, który wprowadził związki partnerskie była w 1989 roku Dania. Axel i Eigil Axgil zostali pierwszą na świecie parą tej samej płci, której związek został zawarty na podstawie tej – jak na tamte czasy – bardzo nowoczesnej instytucji. Przez 21 lat wiele się w Europie zmieniło.

Daty wprowadzenia związków partnerskich (lub podobnych struktur):

1993 – Norwegia (małżeństwa w 2009 roku)
1995 – Szwecja (małżeństwa w 2009 roku)
1996 – Islandia (małżeństwa w 2010 roku)
1998 – Holandia (małżeństwa w 2001 roku)
1998 – Hiszpania (małżeństwa w 2005 roku)
1999 – Francja
2000 – Belgia (małżeństwa w 2003 roku)
2001 – Niemcy
2001 – Portugalia (małżeństwa w 2010 roku)
2002 – Finlandia
2004 – Luksemburg
2005 – Wielka Brytania
2005 – Andora
2007 – Szwajcaria
2010 – Austria
2011 – Irlandia
2011 – Liechtenstein

To nie wszystkie kraje, które wprowadziły związki partnerskie. Okazuje się, że nowe kraje Unii Europejskiej również zrównują pary jednopłciowe z osobami heteroseksualnymi. Pierwszym była Chorwacja – w 2003 roku parlament chorwacki przyjął ustawę zrównującą prawa osób pozostających w niezarejestrowanych związkach, bez względu na płeć (w Polsce nawet para heteroseksualna bez ślubu ma więcej praw niż homoseksualna!) To już był krok ku normalności. Następnie ustawy o związkach partnerskich przyjęły Czechy, Słowenia i Węgry.

2003 – Chorwacja (zrównanie statusu konkubinatów)
2006 – Czechy
2006 – Słowenia
2009 – Węgry

Do znudzenia więc powtarzamy:

[*zainteresowanych odsyłamy do najnowszych numerów Rzeczpospolitej i Uważam Rze oraz wystąpień T.Terlikowskiego na jutubowym kanale Frondy]

(sass)

15 komentarzy do:Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi

  • Peter Pan

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    2012- Polska

    Ale tylko jeżeli różni fanatycy nie strzelą focha, że to „za mało”.
    Chociaż nie … przepraszam. Na tej liście Polski tak czy inaczej nie będzie, ponieważ Miłość choć podobno nie wyklucza, wykluczyła na swojej stronie Europę Środkowo-Wschodnią.
    Brakuje tu Czech, Węgier, Słowenii … .

    [cytat już poprawiony, przepraszamy. red.]

  • Jakbyco

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    @PP
    Może i 2012 Polska, ale coś mi się widzi, ze w toku prac z projektu cichaczem wypadną pary jednopłciowe ;) . Ostatnio pisze się o nowym sondażu CBOS, w którym Polacy nie wypadają już tak „tolerancyjnie” (chyba nawet tu go ktoś zlinkował), więc jak PO zobaczy ten sondaż, czem prędzej Tusku zapomni o swoich deklaracjach, a Niesioł i Gowin wezmą przodownictwo w wykreślaniu polityki społecznej partii. Zaś sam SLD ustawy nie przyjmie, nie łudźmy się.

  • Peter Pan

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    @ Jakbyco

    Mam wrażenie, że popełniasz wciąż ten sam błąd. Zbyt serio traktujesz sondaże.
    Politycy je analizują non stop- to prawda. Ale dlatego też są przyzwyczajeni do tego, że w jednym poparcie danej kwestii wynosi 51 a z drugiego wychodzi, że jednak 35%.
    Sondaże pokazują wyłącznie pewne tendencje, ale tendencji tych nie bada się tylko w oparciu o nie.
    Od początku, droga Jakbyco, lansujesz egzotyczną tezę jakoby te 51% społeczeństwa z tamtego sondażu, dało Tuskowi asumpt do bycia gay friendly. Tymczasem on raczej wie, że choćby tam było 90% to i tak dla większości społeczeństwa ta sprawa jest mało ważna. Dla Ciebie to jest sprawa numer 1., ale dla większości to wygląda tak, że dzwoni jakiś nudziarz i pyta o jakichś pedziów to się mu powie tak albo nie, żeby przestał truć i żeby można było dalej oglądać M jak Miłość. A że sprawa jest nowa i nieznana to się mówi na wypadek nie. Stąd szczególny rozdźwięk pojawił się wtedy, gdy podkreślono aspekt homoseksualny ustawy, mimo iż wcześniej mało kto w ogóle tę ustawę kojarzył z parami hetero. W przypadku rzeczy nowych ludzie mają skłonność do mówienia, że na coś pozwolą, ale na coś innego już nie. Gdyby do pytania wprowadzić adopcję, to poparcie związków bez adopcji byłoby o wiele wyższe. Jestem na 100% pewny.

    Reasumując: to, że Tusk idzie w stronę liberalną wynika z tego, że jego partia ma dziś szansę zdobyć głosy w, jak to nazwał Florida „klasie kreatywnej” społeczeństwa i tam konkurentem jest dla niego SLD.
    W tej klasie geje też nie są tematem nr.1, ale pewne ogólnie liberalne gesty są w cenie. Stąd ten tekst o „nieklękaniu przed biskupami”, stąd ban na jurne żarciki Węgrzyna itp.

  • Gauloises

    [Kręgosłup Donadla T.]

    Problem w tym, że premier ma rozszczep kręgosłupa. Tego ideowego. On i Jego partia są za i przeciw, jednocześnie. I o ile rozkładając to na poszczególnych za przeproszeniem członków, mieści mi się taki dualizm we łbie,( widzę Niesiołowskiego i Gowina kontra ktoś troszkę bardziej światły, dajmy na to p. Kopacz), o tyle we łbie nie mieści mi się gdy ktoś jest za i przeciw. A premier i w konsekwencji jest za i przeciw. Tak jak za i przeciw był np w sprawie ogólnie zwanej po hasłem in vitro.
    Tak sam będzie w przypadku rejestracji związków. 4 latka minął i każdy będzie miał inna teorię na temat tego jaki stosunek ma partia rządząca do tego zagadnienia, przy czym prawo się nie zmieni. Natomiast poglądy PO każdy będzie określał jako zbieżne ze swoimi, bądź im przeciwne – przy czym ich istota pozostanie bez znaczenia. Ważny będzie stosunek obywatela do Partii. Jej miłośnik, a przeciwnik pedałów i pedałek, dojrzy na sztandarach facjatę Jarosława Gowina, odwrotnie jak przeciwnik pedałów nie lubiący PO. Temu sen rwać będzie Kutz dumnie obradujący w Senacie pod flaga tęczową. I odwrotnie – miłośnik homikczek i homików nie zarejestruje, że Gowin do partii należy, bo będzie jedynie pamiętać, że premier Donek jest za. Amen.

  • Gauloises

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    PS
    A Wisła dalej popłynie do Bałtyku.

  • Soniasonia

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    Tak na marginesie, warto zauważyć, iż w ŻADNYM z państw, w których wprowadzono związki partnerskie, społeczne poparcie dla nich nie przekraczało 50% – ba, w Finalndii (mój konik) w 2002 roku była bardzo głośna mniejszość przeciwna reformie. I co? Parlamentarzyści i tak zrobili swoje. Ale w sumie, wszystkie kraje na liście to, z pominięciem Węgier, albo stare demokracje, albo kraje hurraeurooptymistyczne (Czechy i Słowenia), którym zależy na PR nowoczesnego państwa.

  • KaFor

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    NY z małżeństwami! :)

    http://wyborcza.pl/1,91446,9842965,USA_Stan_Nowy_Jork_zalegalizowal_malzenstwa_homoseksualne.html

  • klump

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    Wkrótce i u nas będzie to możliwe. Możecie się już szykować na te tysiące (ani chybi…) ślubów, hehehehe :D
    … i tyle samo rozwodów, buahahaha :D (patrz: statystyki duńskie)

  • d_biskupa

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    Tak swoją drogą to ciekawe, ile w Polsce by się zarejestrowało związków partnerskich po wprowadzeniu takiej możliwości. Redakcja homików to pewnie kilka par. Trochę będzie z KPH. Może Jacek Adler ze swoim chłopakiem, ale oni są chyba zwolennikami związków otwartych, co było kiedyś przedmiotem dyskusji w pewnej telewizji śniadaniowej. Naturalnie Kalafior, chociaż ona już się gdzieś zarejestrowała za granicą, a nie wiem, czy tak podwójnie można. No i Krzysztof Zabłocki, jak poproszę go o rękę. W sumie będzie tego jakaś setka, może trochę mniej.

    A wy jak myślicie? :)

  • Peter Pan

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    @ d.biskupa

    Ale trzeba pamiętać, że ani Jakbyco ani Abiekt się nie zarejestrują. Będą w ten sposób protestowali przeciwko PACSom, które uznają za zdradę i hańbę.

    Natomiast, mówiąc szczerze, chciałbym, żeby przegłosowano tę ustawę o związkach. TO jednak byłaby wyraźna przegrana całego tego buractwa, tej fanatycznej kliki. Terlikowski chyba by leżał krzyżem przez tydzień w kościele, modląc się za Polskę. Z tego powodu, jestem bardzo „na tak”.

  • Monia

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    „TO jednak byłaby wyraźna przegrana całego tego buractwa, tej fanatycznej kliki. „

    @PP Tylko dlatego, hmmmm?
    Żal.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    Za to PP w euforii zawarłby związek z jakimś kolegą!

  • Peter Pan

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    Monia,
    ale kogo Ci żal ?

  • Monia

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    @d.biskupa
    koło setki? ja myślę, że jakieś 50. a po kilku latach ostanie się ze 20..

  • Twoje

    [Re: Nowe państwo europejskie ze związkami partnerskimi]

    Pewnie, bo jak ludzie boja sie wlasnego cienia i udaja hetero to po co im to. Tchorze takie jak monia i d biskupa tylko piszcza a sami gowno robia




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa