Impreza rowerowa tylko dla heteryków?

W Gdańsku-Oliwie zorganizowano 18 czerwca grę miejską na rowerach „Dwa serca – dwa koła, To miłość znów woła”. Zapowiadano ją następująco: Oliwa – Dolina Radości, Dolina Miłości jest kolejną propozycją w ramach projektu Gdańsk&Love na romantyczne spędzenie wolnego czasu we dwoje. W dniach 18-19.06 Gdańsk Oliwa zamieni się w miasteczko rowerowe umożliwiając zakochanym wzięcie udział w grze miejskiej na rowerach „Dwa serca-dwa koła, To miłość znów woła!” a także w „Kolarskim wyścigu par mieszanych Gdańsk&Love 2011″. Gdańska Organizacja Turystyczna przygotowała wiele atrakcji dla zakochanych.

Udział w imprezie chciały zgłosić również pary jednopłciowe, zostały jednak z niego wykluczone. Prawdopodobnie powołano się na zasady organizacji imprezy, które mówią wyraźnie o „wyścigu par mieszanych”, choć organizatorzy pisali też: Zapraszamy zakochane pary, małżeństwa młode i te z latami doświadczeń, a także wszystkich romantycznie nastawionych do życia! .

Kampania Przeciw Homofobii, do której zgłosiły się pary wykluczone z udziału w imprezie, wystosowała list do organizatora wydarzenia, w którym prezes tej organizacji napisał m.in.:

Podzielam zaniepokojenie osób homo- i biseksualnych z Gdańska, które zgłosiły się do naszej organizacji, ponieważ zostały wykluczone z udziału w tym wydarzeniu. Tym bardziej, że idea sportowej rywalizacji w swojej istocie przeczy dyskryminacji i homofobii.
Dziwi nas fakt, że taka oferta turystyczna została zaproponowana przez Gdańsk, miasto będące gospodarzem zawodów Euro 2012.
Gdańsk jest jednym z nielicznych polskich miast, gdzie planowane jest wprowadzenie Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym. Chcielibyśmy zwrócić uwagę, iż Karta ta odnosi się także do praw osób LGBT. W tym kontekście zwracam się do Państwa o przeformułowanie oferty turystycznej Gdańska, tak aby nie wykluczała żadnych mieszkańców i mieszkanek miasta.
Doświadczenia wielu miast Europy i Ameryk pokazują, że miasta prowadzące przyjazną osobom LGBT politykę przyciągają wielu nowych mieszkańców i mieszkanek, a także mogą liczyć na zwiększony ruch turystyczny. Osoby decydujące się na wybór miejsca studiów, czy turyści i turystki zazwyczaj cenią sobie otwarte, wolne od dyskryminacji otoczenie.
(całość listu tutaj).

O odpowiedzi na razie nic nie wiadomo.

* * *
Z jednej strony rozumiemy, że w warunkach demokracji, wolnego rynku itp. każdy ma prawo do organizowania czego chce na jakich chce zasadach (oczywiście w ramach obowiązujących przepisów). Jednakże warto czasem pamiętać, że jeśli chce się przyciągnąć odbiorców, to lepiej z nich z góry nie wykluczać pewnego ich segmentu – nie tylko z przyczyn czysto merkantylnych (mniej pieniędzy) czy wizerunkowych (miasto mało otwarte na różnorodność), ale i etycznych. Gdańska Organizacja Turystyczna, organizatorka projektu Gdańsk&Love, to podmiot stworzony przez miasto Gdańsk, można więc zakładać, że w swoich działaniach będzie się kierowała chęcią wypromowania miasta dla wszystkich odbiorców, ale też zasadami uniwersalnymi dla całej administracji centralnej i lokalnej, w tym niedyskryminacyjnym traktowaniem obywateli. Niestety, w tym przypadku nie udało się ani jedno, ani drugie, mimo szumnego przesłania GOT na temat projektu, w którym mowa: Chcemy przekonać turystów i mieszkańców, że to właśnie Gdańsk jest miastem atrakcyjnym i rozrywkowym, w którym dzieją się wydarzenia nie tylko te związane z poważną historią. W Gdańsku warto spędzić nastrojowy lub szalony weekend, zaręczyć się, wziąć ślub, wybrać się w podróż poślubną … Chcemy zainspirować do odwiedzenia Gdańska, niezależnie od pory roku..

A może Gdańsk&Love to okazja dla trójmiejskich działaczy i działaczek LGBTQ? Wszak GOT na swojej stronie zachęca: „Gdańsk&love” to cykl wydarzeń, których wspólnym motywem będzie miłość, dobry nastrój, radość, swoboda, zabawa. Projekt stwarza okazję, aby połączyć i podkreślić różne znaczenia Gdańska – jako miasta: zakochanych, nastrojowego, urokliwego i atrakcyjnego, miasta sztuki, kultury, gościnności i pozytywnych uczuć oraz dobrej jakości życia i dobrej kuchni. Zapraszam Państwa – w ramach „Gdańsk&love” – do współpracy w wielu obszarach. Może to być tworzenie lub też włączenie istniejących ofert, produktów, propozycji, które korespondują z ideą projektu.

Może więc warto przypuścić mały szturm na ten bastionik heteromiłości?

NOWOŚĆ: Kampanii Przeciw Homofobii odpowiedział Zarząd GOT. Oto treść listu:

Szanowni Państwo,

W odniesieniu do Państwa pisma umieszczonego na Państwa stronie internetowej oraz rozesłanego pocztą mailową do szerokiego grona odbiorców – w związku w „Kolarskim Wyścigiem Par Mieszanych Gdańsk&Love 2011″, który odbył się w dniu 19.06.2011- chcielibyśmy zwrócić uwagę na niewłaściwy odbiór przez Państwa idei Wyścigu.

Umieszczenie w Regulaminie Wyścigu zapisu, który pozwalał na udział tylko parom mieszanym nie miał na celu dyskryminacji par tej samej płci. Jego przesłaniem było zachowanie równych szans dla wszystkich uczestników. Zwyczajowo w zawodach sportowych rywalizacja zawsze odbywa się w kategorii mężczyzn i kobiet, ponieważ nie porównuje się wyników obu płci w jednym zestawieniu. W „Rowerowym wyścigu par mieszanych” – w celu zachowania równości szans – w parach startowali jedna kobieta i jeden mężczyzna (w rywalizacji liczył się najlepszy czas jako suma wyników każdej osoby w zespole).

Dodatkowo chcielibyśmy podkreślić, iż Regulamin Wyścigu wymagał jedynie, aby zespołem była para mieszana, nie odnosząc się do relacji pomiędzy tym dwiema osobami (małżeńskiej, partnerskiej itp.). W Wyścigu w jednym zespole mogły startować osoby zaprzyjaźnione, znajomi lub nawet osoby nie znające się, które chciały wziąć udział w Wyścigu (co miało miejsce podczas tej rywalizacji).

W żaden sposób naszym celem nie była dyskryminacja par homo – i biseksulanych, na co wyraźnie wskazuje Regulamin Wyścigu. Kierowaliśmy się przede wszystkim zasadami równych szans i zdrowej konkurencji.

W związku z powyższym prosimy o zamieszczenie niniejszego pisma na Państwa stronie internetowej: http://www.kph.org.pl oraz przesłanie go do adresatów Państwa maila z zarzutami postawionymi Gdańskiej Organizacji Turystycznej.

Jednocześnie wyrażamy oburzenie, iż wspomniane pismo sygnowane przez Kampanię Przeciw Homofobii – mimo zarzutów postawionych Gdańskiej Organizacji Turystycznej – nie zostało przesłane do nas, ale rozesłane jedynie do szerokiego grona odbiorców, z pominięciem GOT.

Z wyrazami szacunku

Zarząd Gdańskiej Organizacji Turystycznej

[sass]

 

17 komentarzy do:Impreza rowerowa tylko dla heteryków?

  • Wiktor Sidoruk

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    Podoba mi się, że artykuł jest wyważony, że Autorka nie atakuje, tylko podpowiada (że niewykluczanie może być korzystne – nie tylko wizerunkowo!).

    Fajny jest też ostatni pomysł. Tak Miodowicz kiedyś namawiał Wałęsę – by byli członkowie zdelegalizowanej Solidarności zapisywali się do uznawanych przez ówczesne władze związków. Wtedy to była szykana, ale dziś całkiem dobry sposób – przejmować instytucje/wydarzenia poprzez udział, członkowstwo.
    Tak, tylko potrzeba działaczy, osób zaangażowanych, a z tym cienkocienko… :(

  • Soniasonia

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    Moim zdaniem ta akcja to marnowanie czasu – w końcu to tylko impreza rowerowa, czy na prawdę trzeba o to rozdzierać szaty?

  • WS

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    @ Soniasonia
    Pewnie o pojedynczą imprezę nie, ale przecież chodzi o zasadę. Zasadą musi być NIEWYKLUCZANIE. A już bezwzględnie, gdy coś jest firmowane przez władze – czy krajowe, czy samorządowe. To jest już kwestia cywilizacyjna nawet, a nie tylko polityczna.

  • Peter Pan

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    Wiele spośród podobnych akcji uważam za przegięcie, ale w tym wypadku zgadzam się z WS.
    Powiedziałbym, że tu chodzi o edukację.
    Ludziom, którzy organizują takie rzeczy, pary homo często po prostu nie przychodzą do głowy. Zaznaczenie ich istnienia jest więc ważne.
    A list jest napisany całkiem dobrze. Bez histerii, rzeczowo … .

  • detr

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    komentarze nie na temat zostały usunięte. acz niektóre z pewną przykrością ;)

  • KaFor

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    BTW: Srulek pokazał w pełni swoje oblicze.

    Akcja bardzo dobra! Bardzo cenna. Nie może być tak, iż z pieniędzy zwłaszcza publicznych de facto stosowane są złe praktyki (dyskryminacja).

    Trzeba reagować za każdym razem gdy mamy do czynienia z takimi sytuacjami, tylko w ten sposób nauczymy się – jako społeczeństwo – dobrych (niedyskryminujących) praktyk w zyciu codziennym, w którym wspólnie w naszym kraju bierzemy udział.

  • Peter Pan

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    Zawsze to samo !!!
    Wczoraj myślałem, że ta akcja miała sens. Dziś widzę, że było jak zawsze i odwołuję swoje słowa. Histeria, dramat a do tego niedoróbka.
    O.K. Może ten walor edukacyjny, o którym mówiłem wczoraj, w jakimś minimalnym stopniu się tu pojawił.
    Ale okazuje się, że zasady tej imprezy były czytelne i wytłumaczenie, które pojawia się w tym piśmie, ma sens.
    Nawet jeśli to dorabianie teorii, to i tak histeryczne zdanie o „nieodpowiadającej organizacji” okazało się bzdurą, bo odpowiedź jest- trzeba było chwilę poczekać, żadna organizacja nie odpisuje z dnia na dzień. Do tego okazuje się, że pismo nie zostało wysłane tam, gdzie trzeba. Sam już nie wiem czy to bardziej śmieszne czy bardziej żenujące.

    Ja rozumiem, że chęci były dobre, ale wiemy chyba co jest wybrukowane dobrymi chęciami. KPH otrzymuje od pewnej grupy naiwnych jeleni 1% podatku. I chyba faktycznie kasa ta służy jedynie temu, żeby Biedroń nie zaczął grać na bębnach, jak nas wszystkich ostrzegał.

  • Twojeimię

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    @PP
    Gdzie masz histeryczne zdanie o „nieodpowiadającej organizacji?”

    „O odpowiedzi na razie nic nie wiadomo?” – o to chodzi?
    Gdzie tu histeria? Raczej stwierdzenie faktu.

  • Peter Pan

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    @ Twojeimię

    Miałem już nie odpowiadać osobom, którym nie starcza inteligencji na wymyślenie własnego nicku i jedynie łączą dwa słowa wpisane automatycznie w przeznaczonym na ten nick miejscu.

    Ale dobra. Masz rację. Zdanie nie jest sformułowane szczególnie histerycznie. Nie uczyłem się go na pamięć i mogłem przegiąć z tym określeniem.
    Nie mniej jednak, cały kontekst JEST przegięty, histeryczny, ale też zabawny.
    Ktoś robi jakąś imprezę. KPH pisze list. Okazuje się, że prawdopodobnie bez wcześniejszego doczytania, o co chodzi. Do tego list nie trafia tam, gdzie powinien.
    Na końcu okazuje się, że wykluczająca, homofobiczna i w ogóle straszna-straszna-straszna organizacja odpisuje naprawdę na poziomie. A KPH wychodzi na bandę idiotów.

  • Peter Pan

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    Tak w ogóle, ciekawi mnie czy KPH zamieści ten list na swojej stronie, zgodnie z wyraźną prośbą GOT oraz czy zamieści go wszędzie tam, gdzie w akcie ciotolamentu „rozesłała” swój list.

    Jeśli chodzi o stronę KPH, to że tak powiem „o spełnieniu prośby na razie nic nie wiadomo”.
    W tej chwili listu tam nie widziałem.

  • Magda

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    Też jestem ciekawa :)
    Obawiam się, że teraz może zwrócić się przeciwko sformułowaniu zawartemu w liście o „zdrowej konkurencji”. Czy to bowiem oznacza, że zdrowa konkurencja może być tylko pomiędzy parami mieszanymi? Dyskryminacja jak nic ;)

  • jk

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    odpiwedz jest zenujaca. mozecie udawac heterykow i bedziecie jechac. to ponizajace. debilizm. niby tlumacza sie ze nie chodzi o zwiazki i milosc a w tytule imprezy jest przeciez przeslanie ze chodzi. belkot. ja uwazam ze nalezy dalej interweniowac.

  • stereotyp

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    PP
    „…okazuje się, że pismo nie zostało wysłane tam, gdzie trzeba. Sam już nie wiem czy to bardziej śmieszne czy bardziej żenujące.”

    Też zwróciłem na to uwagę. I chociaż to dla mnie szok po raz pierwszy w pełni się z Tobą zgadzam!

  • hTwoje imię

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    No to teraz tylko czekać, kiedy feministki zechcą podnosić ciężary na zawodach dla facetów….

  • edyta

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    Hmm… nie przekonuje mnie to jak tłumaczy sie GOT, zwłaszcza, że reklama mówiła jasno o tym, że te dwie osoby startujące w zawodach (para mieszana) łączy miłość „Gdańsk&Love” więc jak można stosować argument, ze w wyścigu mogły brać udział nawet osoby nie znające się?
    To taka miękka homofobia, która bardzo ciężko uchwycić i udowodnić. Co nie znaczy, że nie istnieje.

  • Peter Pan

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    @ edyta

    Tak, dokładnie.
    Najgorsza homofobia to jest ta miękka i nieuchwytna. Ale jeszcze gorsza jest tzw. homofobia „nieuświadomiona”. Ktoś nawet nie wie, że nie lubi gejów a jednak okazuje się, że ich nie lubi.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Impreza rowerowa tylko dla heteryków?]

    Miękka homofobia istnieje. Sztandarowym przykładem miękkiej homofobii jest stwierdzenie:

    „Nie mam nic do gejów, ale niech się z tym nie obnoszą.”




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa