Zamieszanie wokół przekazu warszawskiej parady

W wirze przygotowań do organizowanych w najbliższy weekend równościowych i tęczowych wydarzeń w Bydgoszczy, Krakowie czy Łodzi nie możemy nie zauważyć fali kontrowersji na temat charakteru największej polskiej parady, czyli Parady Równości w Warszawie.

Rzeczniczka Parady, Jej Perfekcyjność, wypowiedziała się bowiem w komentarzu na portalu Gaylife następująco: Celem Parady Równości NIE jest „przekonanie spolecznosci „heteryków” do tego, że mamy prawo do związków partnerskich”! Celem Parady Równości jest świętowanie i promowanie otwartości, tolerancji i równości. Na pewno nie jest nim walka związki partnerskie – choć wiele osób idzie właśnie dlatego – tym, co nas zbiera 11 czerwca 2011 jest umiłowanie do tych trzech wartości, a nie cel polityczny. W samym nawet Komitecie Organizacyjnym są osoby, które związkom są przeciwne, ale wspierają nadal te trzy wartości i dlatego idą w Paradzie Równości. (cytat za trzyczesciowygarnitur.blogspot.com).

Tak wyraziste apolityczne stanowisko zostało przez wielu odczytane jako dezawuujące postulaty związków partnerskich, a przy okazji rozmywające pojęcie „równości”. W blogosferze, jedynym obszarze mediów, gdzie w dużych ilościach pojawia się wartościowa publicystyka, zawrzało. Pozwolimy sobie na kilka, najbardziej reprezentatywnych, cytatów:

Parada Równości to jedno z niewielu świąt, w czasie którego możemy i się zabawić i pokazać na czym nam zależy. Ale tylko przy połączeniu tych dwóch aspektów będziemy mogli powiedzieć, że Parada ma sens. Sama zabawa – nie ma się za bardzo z czego cieszyć w Polsce. Sam protest – nie przyciąga zbyt wielu ludzi. (Abiekt)

[...] skoro wielu uczestników marszu idzie z powodu poparcia dla idei związków parterskich to owszem, właśnie poprzez fakt ich licznego udziału, ta idea staje się jednym z celów Parady. Niezręcznie też przypominać tak oczywistą oczywistość ale wysoko przez nią podnoszona idea Równości (a co dopiero jej promocja) jest polityczna sama w sobie. Chyba że traktuje się ją tylko jako chwytliwe acz wytarte i puste hasło z plakatu. (Queerpop)

Jestem w stanie się zgodzić z koncepcją polityka plus zabawa, bo bez zabawy trudniej wyciągnąć ludzi z domów. Ale kompletnie nie rozumiem, po co nam, osobom nieheteroseksualnym, duplikat Love Parade. Nie wiem też, jak można promować równość, będąc jednocześnie przeciwnym związkom partnerskim. Oraz jak się ma wielokrotnie deklarowany przez organizatorów wkluczający charakter tej imprezy do tego wykluczającego sporą rzeszę jej uczestników oświadczenia (chodźcie z nami, choć nie w waszej sprawie tu idziemy). (Trzyczesciowygarnitur)

Może nie mamy powodów do zabawy? Może ważniejsza jest dla nas walka o nasze prawa, które należą się nam jak psu zupa? Może czas najwyższy coś zrobić, zacząć naciskać na polityków zamiast robić im darmową reklamę w postaci komitetu honorowego? (Dunskikaszalot)

Komitet Organizacyjny Parady Równości 2011 zaniepokoił się najwyraźniej tym wybuchem oburzenia i opublikował w nocy oświadczenie. Publikujemy w całości:

Po co Parada Równości?
Bo chcemy tolerancji? Równości? To wartości zapisane w konstytucji. My chcemy ich wcielenia.
Jedni idą, bo chcą rejestrowanych związków partnerskich (choć marsze jak nasz odbywają się też w krajach, gdzie te związki już są); inni, bo chcą tolerancyjnego i otwartego społeczeństwa (to powód podawany często przez osoby heteroseksualne), jeszcze inni bo są po prostu „inni”. Stąd też pojawiają się co roku osoby starsze, czarne, osoby na wózkach inwalidzkich. Jeszcze inni idą, bo chcą więcej równego i sprawiedliwego traktowania i to nie tylko wobec konkretnych grup ludzi (niektóre feministki chodzą, bo chcą równych praw kobiet) ale także wobec zwierząt (stąd Fundacja Kocia Mama). Są też organizacje i partie które chcą zamanifestować swoją solidarność z wykluczonymi i dyskryminowanymi. Są też i tacy, którzy idą na Paradę Równości jak imprezę, chcą przejść w kolorowym pochodzie i dobrze się bawić.
Dla każdego i każdej z nas Parada Równości ma trochę inny cel. Tym, co nas łączy jest poszanowanie dla równości, tolerancji i otwartości.
Po to właśnie jest Parada Równości.

Cieszymy się z oficjalnego zajęcia stanowiska, choć komunikat może nie wszystkich zadowoli swoją nie-do-końca jednoznacznością. Tymczasem zachęcamy do lektury kolejnej opinii w naszym cyklu na temat kształtu parad.

 

2 komentarzy do:Zamieszanie wokół przekazu warszawskiej parady

  • d_biskupa

    [Re: Zamieszanie wokół przekazu warszawskiej parady]

    Kto na homikach zajmuje się pisaniem tekstów bez podpisu? Pytam z ciekawości. Tutaj najbardziej podobał mi się ten fragment:

    „W blogosferze, jedynym obszarze mediów, gdzie w dużych ilościach pojawia się wartościowa publicystyka…”

    :D

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Zamieszanie wokół przekazu warszawskiej parady]

    Kontrowersje są uzasadnione. Osoba LGBT, przeciwna związkom partnerskim po prostu powinna milczeć. Gej, który nie chce związków partnerskich, choćby dla innych, jeśli nie dla siebie, albo chce przypodobać się heterykom, albo jest wyznawcą niebezpiecznej ideologii.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa