Na IDAHO – mamy projekt!

Dziś, w Międzynarodowym Dniu Walki z Homofobią i Transfobią, w Sejmie zostanie złożony projekt ustawy o umowie związku partnerskiego, przygotowany przez Grupę Inicjatywną i SLD. W tym jakże symbolicznym dniu odbędzie się konferencja prasowa (w Sejmie, godz. 11.30, ul. Wiejska 4/6).

Podana została wreszcie do publicznej wiadomości treść projektu ustawy (milczenie o treści ustawy było przedmiotem wielu kontrowersji). Zapraszamy zatem do lektury!

USTAWA
z dnia …
o umowie związku partnerskiego

Rozdział 1
Przepisy ogólne
Art. 1. Ustawa reguluje kwestie dotyczące umowy związku partnerskiego. (dalsza część w pliku .pdf)

Gazeta Prawna pisze m.in.: Projekt Sojuszu zakłada możliwość zawierania „umowy związku partnerskiego”. W umowie tej „dwie osoby fizyczne, pozostające faktycznie we wspólnym pożyciu” określałyby „swoje wzajemne zobowiązania o charakterze majątkowym lub osobistym, w celu organizacji wspólnego życia”. Projekt nie precyzuje czy chodzi tu o osoby jednej, czy różnej płci. […] osoby pozostające w związku partnerskim miałyby m.in. możliwość posiadania wspólnoty majątkowej, wspólnego opodatkowania i odmowy zeznań przeciwko partnerowi. Przysługiwałoby im też prawo do pochowania zmarłego partnera i dziedziczenia w pierwszej kolejności majątku po nim, a także starania się o rentę po zmarłym. Partner miałby również, w razie śmierci drugiego z partnerów, możliwość starania się o prawo do przejęcia po nim umowy najmu mieszkania.

Gratulujemy twórcom, że udało się im osiągnąć ten ważny pierwszy krok. Czekamy teraz niecierpliwie na rozwój wydarzeń – czy możemy liczyć na pierwsze czytanie przed wyborami? Co na temat jakości projektu powie Biuro Legislacyjne Sejmu? Zapraszamy również do lektury pierwszych komentarzy blogosfery na temat treści projektu (szeroką analizę znajdziecie np. na blogu Abiekta) i zachęcamy gorąco do komentowania u nas.

42 komentarzeNa IDAHO – mamy projekt!

  • Uschi

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Zachęcamy także do udziału w sondażu GW: http://wyborcza.pl/1,75248,9609306,Zwiazki_partnerskie_w_Sejmie.html

  • KaFor

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    [komentarz usunięty. detr.]

  • KaFor

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Adam Bodnar: – ustawa jest jak najbardziej dobra i ułatwi życie parom homoseksualnym, a co najważniejsze, rodzice posiadający dzieci będą mogli stać się rodzicami zastępczymi dla dziecka partnera/ki. Ustawa mogłaby wejść w życie w 2012 roku.

  • jk

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    projekt jest do d… nie ma co sie emocjonowac takim bublem, bo nie jest on tego wart.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Poseł Węgrzyn twierdzi, że jeśli nie dostanie propozycji kandydowania do Sejmu, to znaczy, że lobby homoseksualne jest górą!

  • KaFor

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Sprostowanie A. Bodnara:

    „Z pewnością nie mówiłem, że ustawa reguluje kwestię rodziców zastępczych. Była na ten temat dyskusja, ale w zupełnie innym kontekście – tworzących się standardów praw człowieka. Przykre, że wkłada mi się w usta tezy, których nigdy bym nie powiedział.”

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    A Radziszewska w ogóle nie dostaje miejsca na liście do Sejmu!

  • d_biskupa

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Kafar, wyłącz już komputer, a nie tak ciągle wklejasz i wklejasz. Wszędzie cię pełno, a przecież nie masz w zasadzie nic do powiedzenia. Jeśli Adam Bodnar zechce podzielić się komentarzem z czytelnikami homików, to sobie sam poradzi. A potem może się nawet sam sprostować.

  • Peter Pan

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    K**** mać ! Ależ wy przynudzacie z tymi związkami.
    Ja, oczywiście życzę wszystkim, żeby uchwalono odpowiednią ustawę, ale jak widzę, że to jest asumpt do kolejnej „dyskusji o związkach”, to już normalnie nie mogę … .
    Miesiąc temu SLD przygotowało jakiś projekt ustawy walczącej z mową nienawiści. Homiki nie pisały nic na ten temat, chociaż moim zdaniem, właśnie to są obecnie kwestie priorytetowe i realniejsze do zrealizowania przy obecnym układzie sił w parlamencie.

    A na homikach jak zwykle związki, parada, związki, parada, związki, parada i na odmianę: parada i związki.

  • d_biskupa

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Ja %%%%%%%%%%%%, Peter, nie przeklinaj tak.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Mam nadzieję, że poseł minister Arłukowicz nie schowa głowy w piasek [i75.photobucket.com] w zaistniałej sytuacji.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    W kwestii związków Polskę przegoniła nawet Palestyna [www.youtube.com].

  • Uschi

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Peter Pan – masz kiepską pamięć.
    http://homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=4424
    I to nie „SLD przygotowało projekt ustawy”, tylko autorzy tego artykułu.

  • KaFor

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Jest kolejne – drugie – podejście do ustawy w Polsce. To ważna sprawa. Dla mnie ogromnie.

    Wczoraj SLD zlożył projekt do Sejmu:

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=wEDPx8susTo

    – ja przed sądami staram się uzyskać prawa, których nie daje nam dzisiejsze ustawodawstwo (w poszczególnych sprawach).

    Nie wiem kto z was żyje w rodzinnym związku (i nie chcę wiedzieć), lecz – co zadziwiające – częściej wsród osób ze społeczności LGBT spotykam się z oporem (lub obojętnością / biernością) w kwestiach naszych praw – zaangażowania by je uzyskać) niż wśród osób heteroseksualnych.

    Jak sądzicie z czego to wynika i czy / jak można to zmienić?

  • Jakbyco

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Wydaje mi się, że zupełnie nie ma się co emocjonować tym projektem.

    Poczytałam sobie opinie na różnych blogach (zaczynając od podlinkowanego tu abiekta) i choć nie znam się na prawie, to zgodność opinii jest zastanawiająca – bubel prawny, który i tak by nie przeszedł (formalnie), nawet gdyby marszałek poddał go pod głosowanie. Poza tym – jak dla mnie – żenująco wąski: kwestia dzieci! ceremoniał (dla mnie i dla wielu – ważny)! związki z cudzoziemcami! Taki PACS, a na PACS to ja się niezgodzę, może Francuzom pasuje, mi nie.

    Ale.

    Niech sobie będzie. Niech będzie „debata publiczna” (chłechłe – debata czyt. Kaczyński powie że to sztuczne przeszczepione z zachodu pleple). Niech się społeczeństwo oswaja (działanie podobne jak z MNW – opatrzenie/osłuchanie z tematem).

    Ten projekt i tak nie jest powazny i nie został poważnie potraktowany. Więc szkoda sobie zdzierać gardeł protestując przeciw niemu. Ładnie przytakiwać. Prezentować spójność środowiska na zewnątrz (żeby nie sprawiać wrażenia wojen torebkowych i zawiści, że GI udało się to, co się nie udało innym).

    A w nowej kadencji uderzyć z projektem lepszym (formalnie) i szerszym. Bo że większość LGBT (większość tej części, która to interesuje) chce czegoś więcej niż PACS, to oczywiste.

    Teraz – szkoda energii.

  • Jakbyco

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Wiem, ze moderacja nie lubi gołych linków, ale może to przepuści, bo u Abiekta (który mnie wkurza czasem ględzeniem, ale niegłupio pisze) jest spory zestaw komentarzy z blogów: http://abiekt.blogspot.com/2011/05/ustawa-o-zwiazkach-co-sadzimy_18.html

  • KaFor

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Jakbyco – nie szkoda energii. Trzeba robić wszystko co jesteśmy w stanie na danym etapie. Wszystko na co pozwala nam aktualny układ społeczno-polityczny.

    Jest projekt, zostałw Sejmie złożony – zależy nam na prawach i korzyściach dla nas? – należy walczyć o jego przyjęcie (ile sie nam uda, zobaczymy). Nic nie robiąc nic nie zyskamy.

    Nie czas na zakładanie rąk – czas na podkasanie rękawów!

  • Peter Pan

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Jakbyco,
    ustawy się czasem nowelizuje, więc jeżeli związki rzeczywiście są tak ważne, to może lepiej od czegoś zacząć?
    Doceniam, iż masz tak wiele więcej godności niż Francuzi (nieszczęśnicy). Tylko jak ktoś sobie uzna, że „małżeństwa albo śmierć”, to mu się w polskich warunkach może szybciej spełnić to drugie. A może lepiej, zamiast unosić się honorem, zacząć jednak korzystać z jakichś udogodnień ?

    A PACS to wcale nie taki zły pomysł. Osobiście, tworzę raczej związki hetero i myślę, że ten projekt byłby dla mnie odpowiedni, także gdy będę chciał być w związku z dziewczyną. Francuzi, jak im laska zacznie ględzić o ustatkowaniu i życiu we dwoje, to przynajmniej mogą jej powiedzieć:
    – Dobra, niech będzie PACS.
    Tu jestem skazany albo na ołtarz i marsz Mendelssohna albo na ucieczkę.
    Także liczę, że jurna słowiańska dziewoja Piekarska, pomoże mi w tym względzie.

  • Peter Pan

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    @ Uschi

    Trzy tygodnie temu występował w TV, Biedroń z tym takim młodym z SLD. Być może prezentowali pomysł Śmiszka i człowieka z plastrem na ustach.
    Nie mniej jednak, dowiedziałem się o tym z Superstacji i TVN24 a nie z homików.

  • Jakbyco

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    @PP
    Po pierwsze, nie chciałabym być małostkowa, ale aż poszukałam – http://homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=4416 (a propos kodeksu karnego). Ja tam się dowiedziałam z homików właśnie.

    A co do PACS – ja wiem, że to nie jest złe wyjście (może trochę emocjonalnie napisałam). Tylko że to nie jest wyjście skrojone na polskie społeczeństwo, gdzie „znaczące” i „ważne” jest tylko coś z pompą i w oprawie. Niech sobie będzie taki PACS dla tych, którym nie powoduje poczucia „gorszości”, ale niech będzie też małżeństwo lub prawie-małżeństwo dla tych, którzy chcą (prawie) identycznych praw – i mają dzieci! (PACS jest dla ludzi, którzy dzieci nie mają.)

    Pewnie, że ustawy się nowelizuje, pewnie, że lepszy rydz niż nic. Jak przyjmą ten PACS-PL, ucieszę się i pierwsza polecę się zarejestrować (ciekawe, ile się za to zapłaci i ile więcej, niż za ślub). Ale myślę, że lepiej teraz machnąć ręką (przy okazji nie rezygnując z debaty), a potem przystąpić do szturmu z cięższą artylerią.

  • KaFor

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Jakbyco, nie można ‚machnąc ręką’.

    W życiu niewykorzystane możliwości się mszczą zawsze.

    Jak zresztą sama napisałaś: „pierwsza polecę się zarejestrować” (założymy się kto bedzie pierwszy? ;}).

    Czyli postarajmy się! by miec TERAZ taką możłiwość, a nie dopiero za wiele lat, gdy będzie trzeba sięgać po niezwykle cieżką artylerię.

    Ile osób do tego czasu nie dożyje? Ile cierpienia można uniknąć teraz zyskując prawa, które obecny projekt zawiera?

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Odkąd odszedł Krzysio, komentarze Petera schodzą na psy. Zobaczcie:

    „Także liczę, że jurna słowiańska dziewoja Piekarska, pomoże mi w tym względzie.”

    WTF??? Skąd pomysł, że ona jurna? Wyobraźnia działa? 😉

    „Francuzi, jak im laska zacznie ględzić o ustatkowaniu i życiu we dwoje, to przynajmniej mogą jej powiedzieć:
    – Dobra, niech będzie PACS.
    Tu jestem skazany albo na ołtarz i marsz Mendelssohna albo na ucieczkę. „

    Uwierz, że jeśli w twoim przypadku ta laska przeczyta lub usłyszy coś podobnego, to nie będziesz miał dylematu: PACS czy ślub. Poza tym chyba zapomniałeś, że można wziąć normalny ślub cywilny w USC bez ołtarza, bez Mendelssohna.

    Sam nie widzę powodu, by tworzyć prawo umożliwiające rejestrację luźnych związków. Pary hetero mogą zawrzeć związek małżeński (wystarczy w USC, wcale nie trzeba w instytucji wyznaniowej, jak np. w Izraelu). Potrzebne jest podobne rozwiązanie dla par jednopłciowych. Może być dostępne również dla par hetero, ale to nie jest wcale konieczne, bo hetero mają już małżeństwa.

  • d_biskupa

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Podejrzewam, że obawy, co zrobi, a czego nie zrobi laska Petera, są grubo przedwczesne 🙂

    Natomiast co do rejestrowania luźnych związków (a w każdym razie luźniejszych niż małżeństwa), wydaje mi się, że prawo powinno podążać za zmianami kulturowymi, a przecież jest tak, że coraz więcej ludzi nie tylko nie chce pompy, Mendelssohna i teściowej, ale też wchodzi w ciągu życia w więcej niż jeden związek, a ślub cywilny wcale nie ogranicza problemów związanych z rozwodem, rozpraw sądowych, orzekań o winie, rozkładzie pożycia itp.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    @ d_biskupa

    Sprawa sądowa, w tym orzekanie o winie, jest chyba nieuniknione, jeśli w grę wchodzi wspólnota majątkowa czy posiadanie dzieci. W przypadku par homoseksualnych dzieci to nie problem, bo rodzicem jest tylko jeden z partnerów, a o adopcji na razie nie mówimy. Zresztą, słusznie, bo adopcja jest absolutnie niedopuszczalna w związku, który z założenia miałby być mniej zobowiązujący niż małżeństwo. Gdy okoci się kotka, to po pół roku kociaki są już „odchowane”. Z ludźmi tak nie jest. Potrzeba ok. 20 lat, a więzi na ogół mają charakter trwały.

    Skoro odpada adopcja, to pozostaje kwestia wspólnoty majątkowej i, co za tym idzie, możliwości wspólnego opodatkowania. Nie da się ukryć, że w przypadku rozstania „pomoc” sądu w podziale majątku może okazać się nieodzowna. Oczywiście warto wspomnieć, że jakiekolwiek propozycje, by pozwolić na wspólne opodatkowanie i dziedziczenie bez podatku przy rozdzielności majątkowej, to przejawy cwaniactwa. Nie ma powodu, by ktokolwiek wyraził na to zgodę. I nikt się nie zgodzi.

    Jeśli związki pozbawimy możliwości posiadania wspólnych dzieci i zaistnienia wspólnoty majątkowej, to zostaje naprawdę niewiele. Tutaj może wystarczyć jakaś zwykła umowa.

  • KaFor

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Proszę z taką swadą nie pisać:

    „W przypadku par homoseksualnych dzieci to nie problem, bo rodzicem jest tylko jeden z partnerów, a o adopcji na razie nie mówimy. Zresztą, słusznie, bo adopcja jest absolutnie niedopuszczalna w związku, który z założenia miałby być mniej zobowiązujący niż małżeństwo.”

    Nie jest prawdą, iż rodzicem jest tylko jeden z partnerów /rek.

    Zawsze jest tak, iż jeśli para prowadzi wspólne gospodarstwo domowe i współwychowuje dziecko / dzieci (i dzieci nie mają drugiego rodzina biologicznego lub jest on pozbawiony praw rodzicielskich), to dzieci te mają dwójkę rodziców – biologicznego oraz społecznego.

    Mamy już wiele spraw sądowych na świecie, w których sądy ten stan faktyczny wielokrotnie podkreślał, oraz wydawał orzeczenia dokładnie w taki sam sposób jak w wypadku obojga rodziców biologicznych: ponieważ tego wymaga dobrze pojete dobro dziecka.

  • d_biskupa

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    […] adopcja jest absolutnie niedopuszczalna w związku, który […]

    Generalnie staram się w życiu trzymać z daleka od osób, które są absolutnie przekonane o dopuszczalności bądź niedopuszczalności tego i owego. Wolałabym też, żeby takie osoby nie majstrowały zbytnio przy państwie, w którym ja też żyję.

    Powtórzę jeszcze raz, żebym była dobrze zrozumiana, bo być może powyżej nie wyraziłam się jasno, ale w żadne dyskusje na temat szczegółów tego, jakie płacenie podatków jest cwaniactwem, a jakie nie jest, nie dam się wciągnąć. Otóż istnieją pary, i jest ich coraz więcej, które żyją ze sobą pięć, dwadzieścia albo i więcej lat i nie potrzebują do tego przysięgi przed urzędnikiem, teściową i do taktu Mendelssohna. Równocześnie pary się rozchodzą (zarówno te po przysiędze, jak i te bez) i, mówiąc delikatnie, nie stanowi to w dzisiejszych czasach skandalu obyczajowego. Nie widzę powodu, dla którego obu tych zmian społecznych prawodawstwo nie mogłoby zauważyć.

    Poza tym, trzeba mieć naprawdę dużo złej woli, albo niewiele w życiu zobaczyć, żeby sądzić, że związek bez przysięgi przed urzędnikiem jest „z założenia mniej zobowiązujący”.

    A tak na marginesie, mylisz się również wtedy, kiedy piszesz, że trzeba dwudziestu lat na odchowanie dzieci. Wszyscy na homikach mamy jeszcze świeżo w pamięci chłopca dwudziestopięcioletniego, ktoremu mama wciąż prała gacie i podtykała kolację pod nos.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    @ KaFor

    A dlaczego mam tak nie pisać? Jaki jest twój kontrargument?

  • Jakbyco

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    O, a to się dokształciłam. Wniosek – czytać teksty, które się komentuje.

    „Art. 14.
    Umowa związku partnerskiego w trakcie jej obowiązywania wywiera skutki określone w art. 15-32 z chwilą upływu roku od zgłoszenia kierownikowi urzędu stanu cywilnego jej zawarcia.”

    Acha. Czyli ja zawieram umowę związku, a następnie przez rok i tak mnie ona nie obowiązuje ani nie chroni? Tzn. inaczej, obowiązuje, ale nie chroni?

    No nie, to tym bardziej należy machnąć ręką na taki badziew. A politykom SLD, co na naszych plecach chcą wjechać do Sejmu, może nie pokazywać wała, tylko wyjaśnić kulturalnie, dlaczego ten w ich oczach smakowity kąsek jest ochłapem. Dokształcić. Doedukować. Owszem, uprzejmie docenić, że o nas pomyśleli, ale powiedzieć, że sory, nie o to chodziło.

    (Jeśli mogę poradzić działaczom – to właśnie trzeba zrobić).

  • stereo-typ

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Cała ta dyskusja jest bezprzedmiotowa sądząc po dzisiejszych wypowiedziach polityków wszystkich (niemal) partii. Ten projekt nawet nie wejdzie pod obrady, więc korzystajmy z pięknej pogody. Życie jest gdzie indziej… Niestety…

  • Jacek

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Szkoda w ogóle temu projektowi poświęcać uwagę. Jest do bani, nie ma szans na uchwalenie. Pisanie o nim to strata czasu.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    @ Jakbyco

    To zupełnie naturalne rozwiązanie. Chodzi o to, by uniknąć cwaniackiego, niezgodnego z założeniem, wykorzystania umowy związku. Rok to nie jest długo. Jeśli Peter Pan chce co roku zmieniać laskę, to przeliczy się. 😉

  • Peter Pan

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Srulek,
    co roku to jak wstąpię do klasztoru … .
    Odpowiadam Ci przy okazji, że wiem, iż pani Piekarska jest jurna. Po prostu czuję bijącą od niej, zwierzęcą siłę słowiańskiej Prasamicy.

    W kwestii związków, powiem tyle, że jak mi ktoś wylicza argumenty, czemu to powinny być małżeństwa, to ja mówię: świetnie, tylko zalecałbym zejść na ziemie. Niestety w Polsce to science fiction. Dlatego jak komuś zależy na związkach to niech się trzyma tego, co w obecnych warunkach jest możliwe.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    @ Peter

    To nie musi być małżeństwo.

    A co powiesz o nieco zapomnianej Renacie Beger? Kurwiki w oczach? 😉

  • d_biskupa

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    A ja już się pogubiłam. To my w końcu jesteśmy źli na SLD za to, że zaproponowało takie zachowawcze rozwiązanie, które nie może zadowolić żadnej lesbijki czy geja, czy też za to, że tylko rzuciło wyborcom kiełbasę i wcale nie zamierza tego przeprowadzać przez sejm? Bo jeśli prawdą byłoby to drugie, to przecież śmiało mogli zgłosić projekt, który bardziej spodobałby się zainteresowanym. Zachowawczość, jak rozumiem, ma pomóc przeforsować tę ustawę. Czy ja czegoś nie rozumiem?

  • Peter Pan

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Nie pogubiłeś się. Po prostu w kwestii związków, panuje histeria.
    Jak SLD nic nie robi to jest płacz i lament. A jak robi to się mówi, że to „kiełbasa przedwyborcza”.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Argumentu „kiełbasa przedwyborcza” używają ci, którzy są przeciwni związkom ze względu na ograniczenia światopoglądowe, ale wstydzą się przyznać do swojego konserwatyzmu. Takie argumenty padały z ust polityków PJN, PO, PiS i PSL. Pytani przez dziennikarzy nie chcieli powiedzieć „nie, bo nie”, a za to rozwodzili się nad tym, jak SLD kusi kiełbasą przedwyborczą.

    Przydałoby się im ostre rypanie w tyłek za takie lawirowanie. Peter Pan wie, o czym mówię.

    Kaczyński, jako jeden z niewielu, powiedział wprost: „tolerancja – tak, afirmacja – nie”. Plus za szczerość. Przynajmniej nie boi się ujawnić swoich poglądów. Tutaj od razu widać, że dla gejów kiełbasy przedwyborczej nie będzie, a jedynie same puste haki.

  • Arkadia

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    A ja, patrząc na to z punktu widzenia osoby której to dotyczy praktycznie a nie teoretycznie (żyję w związku od wielu lat, wspólny majątek itd) uważam, że ta ustawa nie jest wszystkim ale jest przynajmniej czymś. Wystarczy by zaoszczędzić mnóstwo zachodu, pieniędzy i stresu. A uwierzcie – wykorzystałyśmy wszystkie dostępne rozwiązania, notariusz, ubezpieczania itd. CO z tego, jeśli jako osoby obce w razie śmierci którejkolwiek potencjalnie tracimy połowę majątku na rzecz podatków i zachówków? To są praktyczne, codzienne kwestie. Projekt ustawy to krok w dobrą stronę, a nawet najdalsza podróż musi sie zacząć od małego kroku. I tyle!

  • Prośba

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Słuchajcie, nie podejmujcie rozmów z bezczelnymi i destrukcyjnymi trollami, które występują tu pod kolejnymi nowymi nikami. Naprawdę nie warto. A niekarmiony troll – wiadomo – zdycha.

  • d_biskupa

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    Pani Katarzyno, bardzo szlachetna akcja. Z całego serca ją popieram. Niestety jestem stara, brzydka i nikt mnie nie chce, nie mogę się więc podpisać pod listem, który mówi, że sprawa dotyczy mnie osobiście. Jest natomiast parę innych spraw, które mnie dotyczą osobiście, więc jak będzie pani coś jeszcze wysyłać, proszę nam tu dać znać. Może coś o lekkich dragach? Albo reformach sfery budżetowej?

  • KaFor

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    To jedynie przykład listu do Marszałka. :}
    Ponownie proszę o codzienne wysyłanie – od siebie – listów do Marszałka Sejmu. 🙂

  • lingwistka

    [Re: Na IDAHO – mamy projekt!]

    17-05-2011
    (1) przez KaFor dodano:
    Adam Bodnar: – ustawa jest jak najbardziej dobra i ułatwi życie parom homoseksualnym, a co najważniejsze, rodzice posiadający dzieci będą mogli stać się rodzicami zastępczymi dla dziecka partnera/ki.(…)

    (2) przez KaFor dodano:
    Sprostowanie A. Bodnara:
    „Z pewnością nie mówiłem, że ustawa reguluje kwestię rodziców zastępczych.(…) Przykre, że wkłada mi się w usta tezy, których nigdy bym nie powiedział.”

    Na razie już pozamiatane i żadnej furteczki może nie być:

    „Rodzice zastępczy i osoby prowadzące rodzinny dom dziecka nie mogą być homoseksualistami – zdecydowali senatorowie. Senat poparł poprawkę senatora Piotra Kalety (PiS) zgłoszoną do ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej. Poprawkę poparło 39 senatorów, 37 było przeciwnych. Na razie nie wiadomo jak senatorowie wyobrażają sobie badanie orientacji seksualnej zainteresowanych osób. ” (26 maja 2011 – Gazeta.pl Wiadomości)

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa