- homiki.pl - http://homiki.pl -

MNW budzi debatę na prowincji

Kolejne miasta, które odwiedziła kampania Miłość Nie Wyklucza to Kędzierzyn Koźle i Żary. O kędzierzyńskich kłopotach wspominaliśmy już wcześniej – protestowali i radni, i lokalne gazety. Były problemy ze znalezieniem nośnika dla plakatów. Ostatecznie na ulicach tego miasta pojawiło się 150 plakatów, a w połowie miesiąca w holu dworca PKP przyjezdnych witać będzie billboard. Nie próżnuje jednak skrajna prawica – niektóre plakaty zaklejono ulotkami z napisem „chłopak i dziewczyna, normalna rodzina” (dzieło ONR), zdarzały się także akty wandalizmu oraz zrywania plakatów. Według naszej najlepszej wiedzy to pierwsze poważne przypadki niszczenia materiałów MNW – tego typu wydarzenia nie miały miejsca w żadnym mieście, gdzie do tej pory pojawiła się akcja (zdjęcia plakatów i ogłoszeń prasowych zobaczyć można na stronie MNW [1]).

Jednak nie wszyscy w Kędzierzynie-Koźlu są przeciwni obecności par jednopłciowych w przestrzeni publicznej, a zamieszanie wokół sprawy przyczynia jej również zwolenników [2]. Czyli cel akcji został w zasadzie osiągnięty – o sprawie mówi się poza metropoliami, a poglądy mieszkańców okazują się nie takie znowu homofobiczne. Może uda się również debata na ten temat – gwałtownie protestujący przeciw plakatom radni PiS [3]nie odżegnują się od udziału w niej [4] [3]

* * *
Billboard MNW pojawił się też w Żarach i bardzo szybko wzbudził kontrowersje wśród mieszkańców. Na oficjalnej stronie miasta pojawił się list do burmistrza, w którym znalazł się następujący kwiatek: Codziennie w dni powszednie setki młodych ludzi jest narażonych na nieetyczną promocję zboczeń. Jest regulamin, który mówi, że treść ogłoszeń nie może przekraczać norm etyczno-moralnych. Społeczeństwo nie życzy sobie tego typu obrazków w naszym pięknym mieście. Po co to wieszać na ulicach? Sprawa sypialniana przeciętnego Kowalskiego powinna pozostawać w sypialni, a nie wychodzić na ulicę i demoralizować młodzież. Homoseksualizm to obrzydlistwo i zjawisko sprzeczne z naturą. Szanowny Panie Burmistrzu, nawet koza z kozą tego nie robią. Odpowiedź miasta, chociaż stonowana, wzbudza jednak wątpliwości: Treść i fotografie umieszczone na bilbordzie nie naruszają przepisów prawnych obowiązujących w Rzeczypospolitej Polskiej. Urząd Miejski nie może nakazać zdjęcia tego bilbordu, chociaż z jego przesłaniem też się nie zgadza.

Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka skomentował sprawę w następujący sposób: Czy oficjalna strona internetowa urzędu miasta może być miejscem na promowanie mowy nienawiści? Pytanie zadane przez mieszkańca zawiera ewidentne elementy mowy nienawiści (zboczenie, sodomia, obrzydlistwo, porównywanie do kóz). (Po pewnym czasie pytanie zamieszczone na stronie zostało zmoderowane, co można zobaczyć TU [5]). Zwrócił też uwagę, że w odpowiedzi miasto nie zdystansowało się od homofobicznych treści w liście mieszkańca.

W ciągu najbliższych dwóch miesięcy kampania pojawi się jeszcze w Jeleniej Górze, Zamościu, Piasecznie, Zakopanem, Żywcu, Sandomierzu i Pile. Czekamy na reakcje w tych miastach…