Marsz Równości świętem miasta

Na Placu Wolnica, będącym punktem startowym tegorocznego Marszu Równości w Krakowie zjawiłam się kilka minut po czternastej. Na miejscu czekał już spory tłum ludzi, już na pierwszy rzut oka wiadomo było, że przyszło nas parę setek. Czy to dużo? Pewnie nie, ale zgromadzeni ludzie tworzyli barwną i ciekawą społeczność. Czuło się atmosferę różnorodności, tolerancji, ale także nastawienia na dobrą zabawę. Wśród zebranych przeważali ludzie młodzi, zdarzały się jednak osoby starsze, matki z dziećmi, rowerzyści, osoby niepełnosprawne. Część ludzi przyniosła ze sobą transparenty. Mnie najbardziej urzekły te, które głosiły: „Żydzi dla Tolerancji”, „Lesba z podejściem”, „Nieważna płeć, ważne uczucie” i mój ulubiony (niestety nie udało mi się go sfotografować): „Kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru”.

Całe szczęście mimo drobnego spóźnienia zdążyłam na przemowy otwierające całą imprezę. Hasłem tegorocznego marszu był slogan „Marsz Równości świętem miasta”, co potwierdziły słowa Aleksandry Sowy:

Jesteśmy w Krakowie, mieście, które powinno być symbolem wielokulturowości i szacunku wobec nienormatywności. Chcemy, by nasza lokalna społeczność była otwarta na różnorodność i nie spychała na margines nikogo, bez względu na jego seksualność, płeć, religię czy pochodzenie etniczne.


Przemawia przedstawicielka organizatorów – Aleksandra Sowa
Po krótkich wypowiedziach pochód ruszył ulicą Krakowską w stronę rynku. Czekała nas średnio długa wędrówka ulicami: Krakowską, Stradomską, Grodzką skąd miało nas dzielić tylko kilka kroków od „zdobycia” Rynku Głównego.

Prowadziło nas 300 policjantów i 100 strażników miejskich. Dwie spore grupy policjantów znajdowały się na początku oraz na końcu pochodu, po obydwóch bokach w odległości około metra od siebie szedł rząd kolejnych funkcjonariuszy, co wzmacniało poczucie bezpieczeństwa. Ruch uliczny na ten czas został częściowo zamknięty, zajmowaliśmy jednak połowę jezdni, w związku z czym z naprzeciwka mijały nas tramwaje, co było dosyć zaskakujące zarówno dla uczestników marszu jak i dla zdziwionych pasażerów.

Wędrówkę umilała nam gra cudownych bębniarzy oraz innych instrumentalistów, którzy przez cały czas (1,5 h) niestrudzenie zagrzewali nas do zabawy. Po drodze mijaliśmy także przechodniów, którzy w większości byli do nas przychylnie nastawieni. Z okien i balkonów spoglądali na nas mieszkańcy Krakowa, najbardziej spodobała mi się starsza Pani, która do nas zamachała ręką.

Pierwszy opór napotkaliśmy na ulicy Grodzkiej. W telewizji i innych mediach przedstawione to zostało dużo gorzej. My, ludzie idący z przodu widzieliśmy tylko jednego mężczyznę, któremu udało się wystawić głowę nad policjantów i wykrzyczeć niecenzuralne słowo.

Szliśmy zatem dalej. Grupa osób niestrudzenie trzymała transparent z mottem przewodnim parady, w chwilach agresji ze strony NOP-owców dumnie unosząc go nad głowy.

Powoli zbliżaliśmy się do rynku, zaczęło kropić, ale nikt nie odłączał się od pochodu. Ktoś próbował skandować hasła „Każdy inny wszyscy równi” i inne, jednak tłum tego nie podchwycił. Gdyby nie bębny pewnie szlibyśmy w zupełnej ciszy. Po kilku minutach dotarliśmy do rynku, gdzie NOP-owcy (trudno było ocenić nam, ilu ich jest) krzyczeli swoje hasła i próbowali zablokować nasz pochód.

Przed nami rozpościerał się las transparentów z napisem „Zakaz pedałowania”. Szybko jednak policja ostudziła zapał kontrmanifestanów używając pałek i gazu pieprzowego, co niestety było odczuwalne też dla nas i w pewnym momencie musieliśmy się cofnąć o parę kroków.

Mimo wszystko się udało. Zdobyliśmy rynek, co natychmiast uczciliśmy sambą. Skandowaliśmy też hasła „Każdy inny – wszyscy równi”, oraz „Everybody dances now”. Na koniec krzycząc „Dziękujemy” uwolniliśmy baloniki, które poleciały do nieba.

Niestety musiałam uciekać na spotkanie literackie, które miało odbyć się o 16:00. Trochę przerażona opuściłam bezpieczny teren, jaki był wyznaczany przez funkcjonariuszy policji i… zdziwiona stwierdziłam, że nie ma w pobliżu nikogo, kto chciałby mnie pobić. Na spotkanie dotarłam jedynie mocno zmoczona przez burzę, jaka tuż po manifestacji rozpętała się nad Krakowem. Słyszałam jednak relacje osób, które idąc ulicą Sienną napotkały tłum agresywnie nastawionych ludzi z kijami bejsbolowymi w ręku. Podobno mocno skopali jednego człowieka. Podobno policja nie zareagowała jak należy. Podobno uczestnicy marszu wdali się w pyskówkę z tamtymi i gdyby nie to może skończyłoby się mniej drastycznie. Nie wiem, jak było, bo mnie tam już nie było. W trakcie marszu czułam się bardzo bezpiecznie i byłam bardzo zdziwiona, gdy po powrocie do domu dowiedziałam się, że NOP-owców było ponad 100 i zobaczyłam zdjęcia z ich manifestacji. Ja nawet nie miałam czasu, żeby zrobić zdjęcia NOP-owcom, bo bardzo szybko zostali spacyfikowani przez policję.

Generalnie jestem zadowolona z tego Marszu. Może trochę brakowało nam siły przebicia, było trochę mniej kolorowo niż myślałam, że będzie, ale już wiem, że w przyszłym roku pójdę znowu.

Więcej zdjęć autorstwa Natalii Zaborniak można zobaczyć TUTAJ.

* * *

Media donosiły o problemach już po zakończeniu Marszu. Gazeta Wyborcza na swojej stronie pisze: „Po marszu policja zatrzymała 14 osób. – Jedna osoba została zatrzymana za czynną napaść na funkcjonariusza, pozostałe trzynaście za zakłócanie manifestacji – poinformował Dariusz Nowak z małopolskiej policji. Chodzi o członków Narodowego Odrodzenia Polski, ktorzy już po rozwiązaniu przez nich manifestacji rozbiegli się i próbowali przedrzeć się przez kordon policji, by zaatakować uczestników Marszu Równości.
Do szpitala przy ul. Wrocławskiej w Krakowie trafił mężczyzna – uczestnik Marszu Równości, który został pobity już po zakończeniu pochodu w okolicach ul. św. Gertrudy w Krakowie. – Śledztwo w tej sprawie zostało już wszczęte – poinformował Dariusz Nowak. Ze wstępnych informacji wynika, że mężczyzna nie ma poważnych obrażeń, choć został dosyć dotkliwie skopany, prawdopodobnie przez jednego z członków NOP.”

Tymczasem organizatorzy Queerowego Maja apelują: Jeśli zostałyście/liście poszkodowane/i w jakikolwiek sposób (trafiło w Was jajko, itp.) w trakcie marszu, bądź byłyście/liście uczestniczkami/kami jakiegoś agresywnego zachowania po jego zakończeniu to prosimy o informację! Najlepiej tutaj: queerowymaj [at] gmail.com

Autorzy:

zdjęcie Natalia Zaborniak

Natalia Zaborniak

Z wykształcenia bibliotekarka. Interesuje się literaturą, w tym także literaturą LGBT.

19 komentarzy do:Marsz Równości świętem miasta

  • Katarzyna fisting machina

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    równe prawa dla wszystkich ! Punkty krwiodawstwa gardzą gejowską krwią a ludzie jej potrzebuja zróbmy z tym wreszcie porzadek tak dluzej nie moze byc !

  • Walpurg

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    Gdzie gardzą?

    Ja w ostatnim roku oddałem krew dwukrotnie, w czerwcu i grudniu 2010 bez żadnego problemu!

    W ankietach, które trzeba wypełnić w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach (także w ich krwiobusach) nie ma pytań o orientację!
    Jest tylko ostrzeżenie, że ryzyko choroby zakaźnej stwarzają kontakty seksualne z wieloma partnerami/partnerkami oraz partnerami/partnerkami znanymi od niedawna.

    Na ulotkach „Kto NIE MOŻE oddać krwi?” też nie ma mowy o osobach homoseksualnych!

    Jeśli masz inne doświadczenia, napisz o nich albo najlepiej skontaktuj się może z Robertem Biedroniem, bo chyba on osobiście zajmował się walką o to, by stacje krwiodawstwa nie eliminowały nas jako „grupy ryzyka”.

  • Jakbyco

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    Dlaczego Kraków budzi tak wielkie emocje wśród naszych ukochanych prawicowców? Co prawda autorka o tym mało wspomina (może była w bezpieczniejszych miejscach), ale przecież uczestnicy marszu byli regularnie ganiani i napadani, mówią o tym media i organizatorzy.

    Dlaczego w Trójmieście, Szczecinie czy nawet Olsztynie takie imprezy budzą co najwyżej agresywne wpisy na forach, a w Krakowie zawsze znajdzie się spora liczebnie (i proporcjonalnie do parady) banda przeciwników chętnych do przemocy?

  • Krakowiaczek jeden...

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    Dlaczego? dlaczego? dlaczego?
    Zacytuję tutaj Krzyśka lub Srulka:
    „Bo Kraków to miasto stracone dla gejostwa. Kraków to watykańska kolonia. Gdy Rzymianie przegonią papę, zapewne osiądzie w Krakowie, na weekendy będzie jeździł do Częstochowy, a wakacje, zamiast w Castel Gandolfo, będzie spędzał w Wadowicach, zajadając się kremówkami. „

    Teraz już wiesz?

  • Peter Pan

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    @ Jakbyco

    Ci, którzy przychodzą na kontrmanifestacje, to głównie kibole (nawet jeśli oficjalnie są z NOP). Świadczą o tym chociażby typowe okrzyki „kto nie skacze … ” a także melodie, do których podkładają swoje hasełka.
    A Kraków jest miastem, w którym grają dwie drużyny Ekstraklasy (Wisła, Cracovia) i problem z kibolstwem jest tam wyjątkowo duży, o czym świadczyć może m.in. ta ostatnia sprawa porachunków kibolskich na jednym z osiedli.

    Poza tym z pewnością w związku z historią Krakowa oraz faktem, że to „miasto papieskie” przed marszami w tym mieście, następuje szczególna mobilizacja nacjonalistów.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    To kibole! Skądinąd słusznie nie wpuszczani na stadiony szukają okazji do wyładowania emocji w innym miejscu. Lepiej zrobiliby, gdyby znaleźli sobie jakąś pannę do ruchania.

  • Natalia Zaborniak

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    Zastanawiam się nad jedną rzeczą. Dlaczego władze naszych polskich miast w ogóle zezwalają na kontrmanifestacje w tym samym momencie i miejscu, co Marsze i Parady? Czy ma to jakieś podstawy prawne? Przecież ilekroć się zezwala na takie kontrmanifestacje tylekroć dochodzi do rozrób…

  • d_biskupa

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    Widocznie nie ma podstaw prawnych, żeby zakazać. Nie doszukiwałabym się drugiego dna. Zwłaszcza, że dla władz i policji to tylko dodatkowy problem.

  • Peter Pan

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    A ja jeszcze zapomniałem dodać, że za najbardziej nacjonalistycznych i hardkorowych kibiców, uchodzą ci z Lecha Poznań. I w Poznaniu chyba też są rozróby, także to potwierdzałoby moją teorię.

    Ale chciałem też powiedzieć, że w relacjach z Marszu na stronie GW, był taki fajny film, na którym kibole śpiewali „Zakaz pedałowania” na tę samą nutę, na którą śpiewa się „Polska ! Biało-czerwoni”, bądź też „Steht auf wenn ihr Deutsche seid” (w kraju pani Steinbach). Niezainteresowanym piłką wyjaśniam, że jest to melodia „Go west” najbardziej pedalskiego zespołu świata : Pet Shop Boys ;) )

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    Mimo obecności NOP-owców (a Małopolska skądinąd, niestety, słynie jako zagłębie skrajnej prawicy) mam bardzo pozytywne wrażenie. Jak to jest, że w Krakowie się udaje, a Warszawka musi robić z ważnej politycznej demonstracji lans? Nie wiem, może dlatego, że mniej ludzi, spokojniej… ale u nas robią co mogą, by rozwalić Paradę Równości. Wszyscy narzekali na Bączkowskiego, a obecna ekipa najwyraźniej jeszcze gorsza. Po prostu szkoda tego całego odpolitycznienia i gadania o niewykluczaniu… na dziwaczny argument Jej Perfekcyjności mam odpowiedź, tak samo trafną w stosunku do głownonurtowych przeciwników „nadawania przywilejów osobom homoseksualnym”: jesteś przeciw związkom partnerskim? – To ich nie zawieraj!

  • Detrollator

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    [przypominam, że komentarze nie na temat są zawsze usuwane]

  • meinglanz

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    „Ale chciałem też powiedzieć, że w relacjach z Marszu na stronie GW, był taki fajny film, na którym kibole śpiewali „Zakaz pedałowania” na tę samą nutę, na którą śpiewa się „Polska ! Biało-czerwoni”, bądź też „Steht auf wenn ihr Deutsche seid” (w kraju pani Steinbach). Niezainteresowanym piłką wyjaśniam, że jest to melodia „Go west” najbardziej pedalskiego zespołu świata : Pet Shop Boys ;) )”

    Ba, Pet Shop Boys zrobili tylko cover. To jest piosenka Village People.

  • martika

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    Ba, Village People to tez pedalski zespół przecie! ;)

  • gayowaty

    [Re: Marsz Równości świętem miasta]

    zapr na moj profil na facebooku – jacek solista i do galerii z krakowskiego marszu




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa